Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

redakcja

Autor:redakcja

04 kwietnia 2016, 11:38 • 3 min czytania

Reklama
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

200. Tyle uzbierało się już tych poniedziałków z Zarzecznym, ze cztery lata… Kilka nie ujrzało światła dziennego, cenzura, także cenzura jakości – bywa. Ale, do rzeczy. O czym ja jeszcze tu nie pisałem? O ochronie życia.

Reklama

Jak wiecie biskupi apelują by zakazać jakiejkolwiek aborcji, co wzbudza spore emocje społeczne. Coś jak w Izraelu, że cały kapitał trafił w ręce żydowskie – to tamtejszy żart, nie przeżywajcie.

No więc nie jestem fanem różnych pomysłów biskupów, na przykład proszenia Niemców o wybaczenie na 1000-lecie Chrztu Polski (chyba że za wymordowanie Prusów przez ekipę pod wodzą św. Wojciecha, było nie było pogan), ale… Ale za ochroną życia jestem bezdyskusyjnie i wyjaśnię to futbolowo.

Gdyby usuwać płody chore, nieodwracalnie, eugenika to się chyba nazywa, nasz świat nie ujrzałby jednego ze wspanialszych Brazylijczyków – Garrinchy, dwukrotnego mistrza świata, który był bezsprzecznie kaleką.

Ba, nie ujrzałby i Messiego, bo po co komu karłowate dziecko?

Reklama

Gdyby stosować kryteria coraz doskonalszych badań prenatalnych – nie mielibyśmy całej masy genialnych piłkarzy-debili, imbecyli i matołów.

No nie mielibyśmy też Beethovena i Bacha, gdybyśmy zapragnęli zastępować Boga.

Ofiary gwałtu? Taa, trudny temat, ale też futbolowo… Mój serdeczny znajomy to skutek gwałtu, wedle prawa, Polaka na Niemce w czasie okupacji, czyn zabroniony absolutnie, jak i jakikolwiek kontakt seksualny. On – powieszony na haku rzeźnickim na rynku, Ona wyklęta. Dziecko? Wyrosło już w Polsce. To były prezes Lecha z czasów największej jego świetności. Nie pisałbym o tym nawet półsłowem, ale On o tym mówi otwarcie, i cieszy się, że przeżył, odwiedza nawet Niemcy i tamten Rynek. A powinien nie żyć…

Jest mowa o zdrowiu matki – jasne, matki nie chcą umierać. Ale rolą matki, posłannictwem, jest dawać życie, tylko ona może to czynić, a nie zabierać, choćby z biedy…

Reklama

Mielibyśmy Pelego? Deynę i Górskiego, z rodzin w których dzieci nie mieściły się przy stole?

Nie dyskutujcie ze mną, zbyt niewiele wiecie o życiu i o mordowaniu. Ale znam wiele kobiet które zabiły – to ich nie opuści nigdy, nawet gdy nigdy nie wykrztuszą słowa.

A jak ktoś nie chce zakazów, polecam bezpieczny seks, tyle.

I jeszcze jedno: każdy z nas uważa się, bez wyjątku, za istotę wartościową, być może chwilowo w tarapatach, ale z nadziejami. Wolelibyście nie istnieć?

Reklama

Biskupi nie powinni rozstrzygać o naszym życiu, nie do tego są powołani, ale wolno im apelować. To przecież nie jest apel do rządzących, ale do ludzkich sumień.

*

Uff, najtrudniejsze za mną, to pokrótce o ligach. Do Piasta: tu już nie ma co trenować, tu trzeba dzwonić! Do Legii: tragedia. Czołganie jak co sezon, zamiast wygrać to dawno i planować wakacje. Ale cóż, goście, wszyscy, wyglądają na wykończonych, w każdym kraju. Czy to Messi, czy Lewy, tylko Harry Kane trzyma się niezmordowanie – no to padnie na EURO. Coś o Leicester? Brzydki stadionik, brzydka ekipa, mistrz Anglii na poziomie Burnley z lat 50-tych. I Derby County. Z 70-tych.

Ale oczywiście się przekomarzam, bo dzięki medycynie (to prawda że Arsenal i Chelsea na koksie, ale czy tylko oni???) wszyscy staną na nogi, tyle że będzie kosztowało ciut drożej, bo razem z maskowaniem.

Reklama

Ciekawe ile w budżetach klubów jest na medycynę? To znaczy ile milionów, dla ratowania miliardów?

*

Ruch dostał tę kasę od miasta. Patrząc wczoraj na nich – to kasa wywalona przez okno. To znaczy nie do odzyskania.

*

Reklama

Jeszcze jedna kolejka i potem młócka. Od lat paru powtarzam, że dzielenie punktów zawiera grzech pierworodny, mianowicie zaokrąglenie punktów w górę. Jak masz nieparzystą liczbę punktów masz plus 1, a jak parzystą – to wtedy zero bonusów. Jest to rażąca niesprawiedliwość, bowiem w paru przypadkach zadecyduje (sztuczny zapis w buchalterii jedynie, nie na boisku) o ocenie za cały sezon.

Ale trudno w piłce szukać logiki jednak – Spursi mają więcej strzelonych goli od Leicester i mniej straconych od nich, a w tabeli ustępują im o siedem punktów!

Jak ktoś chce jednak sprawiedliwości – pozostaje Sąd Ostateczny. I tym milutkim przekazem życzę futbolowego tygodnia.

Do tego Sądu spieszyć się samemu nie trzeba. Sami przyślą wezwanie.

Reklama

Najnowsze

Reklama