Świętował gola zanim piłka wpadła do bramki. Rywal zdążył wybić

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

05 listopada 2026, 13:24 • 3 min czytania 0

Reklama
Świętował gola zanim piłka wpadła do bramki. Rywal zdążył wybić

Pamiętacie jak Jurgen Klopp cieszył się z gola Mo Salaha po karnym, choć Egipcjanin gola nie strzelił? Podobna scena miała miejsce w Brazylii z udziałem poprzednika Carlo Ancelottiego na stanowisku selekcjonera Canarinhos. Trenujący Sao Paulo FC Dorival Junior już celebrował nadchodzącą bramkę, ale kiedy był odwrócony do murawy, to rywal zdążył wybić piłkę tuż przed linią. Dość kuriozalna scena. 

Reklama

Ancelotti przejmował po nim stery

Pewnie mało kto pamięta, że poprzednikiem Carlo Ancelottiego funkcję selekcjonera reprezentacji Brazylii pełnił Dorival Junior. Fani Canarinhos o tej kadencji pewnie chcieliby zapomnieć. W fazie pucharowej Copa America 2024 jego reprezentacja poległa już na pierwszej przeszkodzie, a w grupie odniosła tylko jedno zwycięstwo. Może remis z Kolumbią, która była wtedy, bo nie przegrała od dwóch lat, da się jeszcze przeboleć, ale z Kostaryką… „Poleciał” po klęsce 1:4 z Argentyną, którą ówcześni mistrzowie świata przyklepali awans na mundial.

Po zwolnieniu przez federację został trenerem Corinthians, ale jak to zwykle w Brazylii bywa, specjalnie długo na stanowisku nie wytrwał. Pożegnano go niecały rok później, po serii ośmiu meczów bez wygranej.

Reklama

Długo bez pracy nie pozostał, ponieważ już miesiąc później przejął Sao Paulo i to już trzeci raz w karierze. Wcześniej prowadził go w latach 2017-18 i 2023-24 i to właśnie ten klub opuścił na rzecz reprezentacji Brazylii. Objął ją tuż po zdobyciu z Trójkolorowymi pierwszego w ich historii Pucharu Brazylii.

Zrobił Jurgena Kloppa

Podczas poprzednich pobytów w Sao Paulo w lidze zajmował z zespołem miejsca w środku tabeli i teraz też kręci się w tej strefie. Drużyna znów wpadła w dołek, ponieważ nie wygrała trzech ostatnich meczów.

Przełamać mogła się w starciu z największym rywalem, Corinthians, lecz absurdalna sytuacja pozbawiła ją wygranej. W 76. minucie golkiper rywala minął się z piłką, dzięki czemu napastnik miał przed sobą tylko pustą bramkę. Kopnął, ale piłka przez fatalny stan murawy straciła impet i defensor rywala zdążył ją wybić przed linią bramkową.

Reklama

Bardziej niż Pedro Lima, który nie strzelił gola do pustaka, ośmieszył się jednak Dorrival. Kamery uchwyciły bowiem, jak trener zaczyna już świętować gola, choć piłka nie zdążyła jeszcze wpaść do bramki. Potem tylko odwraca się w kierunku murawy i nie dowierza, jakim cudem jego zespół nie prowadzi 1:0. Dodajmy, że boisko było w opłakanym stanie, ponieważ pierwsze minuty starcia toczyły się w potwornej ulewie. Spotkanie w pewnym momencie zaczęło przypominać mecz waterpolo, a nie jedne z najważniejszych derbów w kraju.

– Murawa była w bardzo złym stanie. Kiedy zobaczyłem, że piłka zwalnia, a Hugo nie zdąży do niej doskoczyć, postanowiłem pobiec w stronę bramki. Na szczęście udało mi się wybić ją poza boisko – mówił w stacji Premiere o swojej heroicznej interwencji Fabrizio Angileri.

Reklama

Widząc tę kuriozalną sytuację aż przychodzi na myśl pamiętne odwrócenie się Jurgena Kloppa przed karnym Mohameda Salaha z 2023 roku. Egipcjanin spudłował, choć trener Liverpoolu po reakcji trybun był przekonany, że zdobył bramkę, a jego zespół remisuje z Arsenalem 2:2.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Agent Gaviego odniósł się do plotek transferowych. Krótko i konkretnie

Mariusz Bielski
1
Agent Gaviego odniósł się do plotek transferowych. Krótko i konkretnie

Inne ligi zagraniczne

Reklama