W obliczu wydarzeń w ostatnim czasie, kibice Cracovii ze sporym utęsknieniem mogą wspominać sam początek poprzedniego sezonu. Zespół Luki Elsnera na inaugurację wygrał przy Bułgarskiej z Lechem 4:1 i wydawało się, że może nawet walczyć o europejskie puchary. Tak się jednak nie stało, a wiosną Słoweniec pożegnał się z posadą. Teraz historia powtórzyła się w innym klubie. Tam przygoda zakończyła się sporym nieporozumieniem.
Luka Elsner bardzo dobrze rozpoczął swoją przygodę w Cracovii i przy wszystkim co się działo w klubie można było się spodziewać, że ma okazję zbudować przy Kałuży coś naprawdę ciekawego. Z czasem jednak wszystko zaczęło się psuć i tyczy się to tych najwyższych szczebli, ale także sfery sportowej.
Już po zakończeniu swojej przygody w Krakowie Słoweniec w rozmowie z L’Equipe szczerze opowiadał o tym, co działo się przy Kałuży.
– Wróciliśmy do treningów z 14–15 zawodnikami, okno transferowe przebiegło bardzo źle. Miesiąc później prezes rezygnuje z powodu nieporozumienia z większościowym udziałowcem! Po stronie sportowej zostajemy całkowicie sami, bez prezesa i bez dyrektora sportowego. Przeszedłem z klubu stabilnego do czegoś w rodzaju chaosu niekontrolowanego. Oczywiście żałuję swojego wyboru. W trakcie przerwy zimowej byłem optymistą. Miesiąc później znaleźliśmy się w sytuacji gwałtownej zmiany zasad gry, niczego nie rozumiałem. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem – opowiadał Luka Elsner.
Niedługo później podjął się nowego wyzwania, ale ta przygoda okazała się dla niego totalnie nieudana.
Luka Elsner zwolniony. Tym meczem całkowicie się pogrążył
Wraz z początkiem czerwca, czyli nieco ponad miesiąc po tym jak rozstał się z Cracovią, Luka Elsner znalazł pracę w szwajcarskim Lausanne-Sport. Najłagodniej mówiąc, Słoweniec nie pokazał się tam z najlepszej możliwej strony. Na 12 ligowych spotkań wygrał zaledwie jedno, a aż osiem przegrał.
W ostatni weekend praktycznie wszystko wskazywało, że jego drużynie uda się po raz drugi wygrać w lidze, bowiem w pewnym momencie prowadziła z Thun 4:1. Tymczasem niedawny rywal Lecha z eliminacji Ligi Europy i tak zgarnął trzy punkty, bowiem wygrał 5:4. To prawdopodobnie przelało czarę goryczy, bowiem właśnie pojawiła się oficjalna informacja o zwolnieniu Luki Elsnera.
– Po długich rozmowach na temat aktualnej sytuacji sportowej FC Lausanne-Sport i Luka Elsner wspólnie podjęli decyzję o zakończeniu współpracy. FC Lausanne-Sport podkreśla profesjonalizm i zaangażowanie, jakimi Luka Elsner wykazywał się od momentu przybycia do klubu. Poświęcił się realizacji projektu z dużą starannością, wiedzą i nieustanną chęcią rozwijania zespołu. Jego metody pracy i narzędzia przyczyniły się również do rozwoju sztabu szkoleniowego. Wniosły one do klubu wiele wartości, z których ten będzie nadal korzystał.
– Ponieważ wyniki pozostają kluczowe w profesjonalnym futbolu, obecna sytuacja sportowa doprowadziła obie strony do wniosku, że zakończenie współpracy jest obecnie najlepszą decyzją dla FC Lausanne-Sport. Klub szczerze dziękuje Luce Elsnerowi za wykonaną pracę oraz za jakość relacji, jakie utrzymywał z zawodnikami, sztabem, pracownikami i zarządem podczas pobytu w Lozannie. FC Lausanne-Sport życzy mu powodzenia w dalszej karierze – czytamy na oficjalnej stronie klubu.
Le FC Lausanne-Sport et Luka Elsner mettent fin à leur collaboration ℹ️
Après avoir longuement échangé sur la situation sportive actuelle, le FC Lausanne-Sport et Luka Elsner ont convenu ensemble de mettre un terme à leur collaboration.
Le communiqué 👉🏻 https://t.co/7KZqIDFoIH https://t.co/ekTAfQYXxv
— FC Lausanne-Sport (@lausanne_sport) November 3, 2026
Lausanne-Sport z zaledwie sześcioma punktami po 12 kolejkach zamyka tabelę szwajcarskiej ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix