Trudno zapomnieć o sytuacji, w jakiej znalazł się Jesus Owono. Bramkarz FC Andorry będzie do końca życia funkcjonował w rzeczywistości, w której to miał realny wpływ na śmierć drugiego człowieka. W wyniku jego niefortunnej interwencji na boisku, zmarł Jesus de Miguel, a więc napastnik drużyny rywali. Jeden z kolegów reprezentanta Gwinei Równikowej stanął w jego obronie i dodał, że piłka nożna nie ma teraz najmniejszego znaczenia.
Owono w bardzo trudnej sytuacji. Kolega stanął w jego obronie
Była 97. minuta meczu drugiej ligi hiszpańskiej. CD Tenerife podejmowało FC Andorrę Gerarda Pique. W okolicach koła środkowego do piłki ruszył wchodzący z ławki Jesus de Miguel. Gdy minął połowę boiska, staranował go bramkarz gości, Jesus Owono.
Okazało się to tragicznym w skutkach zderzeniem. Napastnik gospodarzy na 20 minut stracił krążenie. Zmarł następnego dnia rano. Bramkarza ukarano oczywiście czerwoną kartką, ale nie wiadomo, co dalej.
🚨🗣️ 𝗡𝗘𝗪: FC Andorra defender Lautaro Spatz has BROKEN HIS SILENCE following the tragic death of Jesús de Miguel, defending his teammate goalkeeper Jesús Owono.
“Those of us who know him know what kind of person he is. We know how much he is suffering right now and that he would NEVER INTENTIONALLY HURT ANYONE.
“The entire FC Andorra squad is shocked, devastated and deeply affected by what happened. It’s a tragedy we could never have imagined happening on a football pitch.
“Today, football doesn’t matter. All that remains is to express our condolences, show the utmost respect and wish strength to the family and everyone suffering from this terrible loss.”
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) November 4, 2026
Na temat swojego kolegi z drużyny, który bezpośrednio uczestniczył w tragicznym w skutkach zderzeniu, wypowiedział się obrońca FC Andorry, Lautaro Spatz. Oto, co zamieścił na swoim insta story.
– Ci z nas, który go znają, wiedzą, jaką jest osobą. Wiemy, jak mocno teraz cierpi i że nigdy by nikogo celowo nie skrzywdził.
– Cała drużyna FC Andorry jest w szoku, zniszczona emocjonalnie oraz głęboko poruszona tym, co się wydarzyło. To tragedia, której nigdy nie wyobrażaliśmy sobie na boisku piłkarskim.
– Dziś piłka nożna nie ma znaczenia. Pozostało nam tylko złożyć kondolencje, okazać najwyższy szacunek i życzyć siły rodzinie i wszystkim, którzy cierpią z powodu tej ogromnej straty.
Co może czekać bramkarza w najbliższym czasie?
Według hiszpańskiego AS-a, Owono po meczu płakał i modlił się. Gdy schodził z boiska, wyzywano go od morderców. Po zdarzeniu, bramkarz usunął swoje konta w social mediach.
Niewykluczone, że na długim zawieszeniu sprawa się nie zakończy. Tą zajmuje się hiszpańska policja. Jak poinformowano w Radio COPE, kluczową przesłanką w śledztwie mają być intencje bramkarza. Dochodzenie ma wyjasnić, co wydarzyło się w trakcie akcji. Owono w ramach panujących w Hiszpanii reguł może zostać ukarany maksymalnie 12-meczową dyskwalifikacją.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix