Radosne pudłowanie w Płocku, a i tak padły cztery gole

Przemysław Michalak

31 października 2026, 14:38 • 3 min czytania 3

Reklama
Radosne pudłowanie w Płocku, a i tak padły cztery gole

Bardzo przyjemnie zaczęła nam się sobota z Ekstraklasą. Godzina 12:15, zimno, a para Wisła Płock – Piast Gliwice nie elektryzowała na wstępie, ale obejrzeliśmy naprawdę lekkostrawny mecz, wszedł nam bez oporów. Jedni i drudzy mieli prawo schodzić z boiska z poczuciem niedosytu, żywiąc przekonanie, że to oni powinni wygrać.

Reklama

Bo naprawdę mogli. W przypadku Nafciarzy dotyczy to zwłaszcza samego początku, gdy po stratach Twumasiego i Leśniaka do świetnych sytuacji dochodzili Akere i Kobacki. Ten pierwszy jednak uderzył niecelnie, a drugi niepotrzebnie podawał jeszcze do Sekulskiego, którego uprzedził wracający z całych sił Leśniak.

Wisła Płock – Piast Gliwice 2:2. Ciekawy mecz, dużo emocji

Akere był dziś aktywny od startu do mety, robił pozytywne zamieszanie, ale w momentach najważniejszej próby zawodził. Po przerwie doszło do jakiegoś wylewu w obronie gości, Nigeryjczyk popędził praktycznie sam na sam z Domenem Grilem i… na koniec został zatrzymany przez bohatersko pędzącego z odsieczą Jakuba Łabojkę. Doświadczony pomocnik kilka dni temu rozsławił swoje nazwisko kompletnie nieudaną „panenką” w serii rzutów karnych z Górnikiem Zabrze, jednak nie zdeprymował się i w tym spotkaniu razem z Leśniakiem dobrze trzymał środek pola Piasta.

Co do Leśniaka, pod nieobecność wykartkowanego Boisgarda niespodziewanie wyszedł na murawę z opaską kapitańską. Jak wspomnieliśmy, zaczął kiepsko, ale potem było już dobrze lub nawet bardzo dobrze. To Leśniak odebrał piłkę wysokim pressingiem w akcji, po której Katsantonis wyłożył Limie na strzał do prawie pustej bramki (prawie, bo stał tam jeszcze gotowy do interwencji Silva). Portugalski skrzydłowy skiksował. To też dorastający w Świdnicy 22-latek zebrał złe wybicie Leszczyńskiego, choć tutaj główna „zasługa” należy do Marcina Kamińskiego, który popełnił poważny błąd, następnie dał się objechać Limie, a ten w końcu zachował zimną krew i asystował Katsantonisowi na 1:0.

Reklama

Drugiego gola Leśniak strzelił osobiście (premierowy w Ekstraklasie), korzystając z podania Vallejo. Wisła jako całość skompromitowała się w defensywie. Kilku zawodników w tej dość statycznej akcji zabiegło się w pole karne, a do ustawionego na siedemnastym metrze strzelca nikt nie doskoczył.

Reklama

Mogło się wydawać, że Piast po chaotycznym wejściu w mecz kontrolował już przebieg wydarzeń. Drugą połowę zaczął jednak najgorzej jak się dało i od razu pozwolił Wiśle złapać kontakt. Kobacki wreszcie nie kombinował i spokojnie wykorzystał akcję 1 na 1 z Grilem po podaniu Rogelja i spóźnionej interwencji Rivasa.

Gospodarze nabrali wiatru w żagle i jeśli chodzi o wydarzenia po przerwie, to oni są bardziej niezadowoleni. Wyrównali stosunkowo sprawnie – Silva wykazał się spokojem umysłu w zamieszaniu i opanowanym podaniem znalazł Sekulskiego, który ładnie przymierzył – i dość mocno zaczęło pachnieć trzecim golem dla Płocczan. Piast dopiero w doliczonym czasie dwa razy odważniej poszarżował.

Reklama

Biorąc pod uwagę fakt, iż jedni i drudzy dopiero co rozegrali po 120 minut w Pucharze Polski, całościowo chyba nikt tym remisem nie pogardzi, mimo że Piast roztrwonił dwubramkową zaliczkę, a Wisła nie wycisnęła maksimum z dobrych fragmentów. Ekipa z Okrzei w ostatnich dziewięciu kolejkach tylko raz przegrała i znajduje się tuż za podium. Nafciarze zachowują w miarę komfortową przewagę nad strefą spadkową.

5
Leszczyński
6
Silva
1
3 -
Kaminski
5
Sangre
5
Gallapeni
3
Hiszpanski
yellow-card
5
Akere
4
Prsir
yellow-card
6
Rogelj
1
6
Sekulski
1
5
Kobacki
1
yellow-card
Piotr Urban 5

Zmiany:

icon-swap
S. Hamulić
4
Olaf Kobacki
icon-swap
Krystian Pomorski
Lukasz Sekulski
icon-swap
Deni Juric
Fabian Hiszpanski
icon-swap
Gleb Kuchko
Samuel Akere

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

W Cracovii nie ma pozytywnych postaci. Tylko klubu szkoda… [KOMENTARZ]

Mikołaj Duda
11
W Cracovii nie ma pozytywnych postaci. Tylko klubu szkoda… [KOMENTARZ]
Ekstraklasa

Miał być hit, skończyło się paździerzem. Bramkarze mogli rozstawić leżaki

Mikołaj Duda
101
Miał być hit, skończyło się paździerzem. Bramkarze mogli rozstawić leżaki