Jeśli prawy obrońca albo nawet prawy wahadłowy walnie dwa gole w meczu to już jest niecodzienny wyczyn. Achrafa Hakimiego takie ograniczenia nie obowiązują i na jeden wieczór postanowił zamienić się w Lionela Messiego. Marokańczyk miał udział przy wszystkich trafieniach PSG w spotkaniu z Le Havre, a było ich… aż pięć. Takie liczby to wykręcał Messi w Barcelonie w 2012 roku, a Hakimi to przecież formalnie prawy obrońca!
To, co zrobił Hakimi w Hawrze jest po prostu niewiarygodne, absurdalne, chore, niedorzeczne. Jako prawo obrońca zanotował hat-tricka i to żadnego gola nie strzelając z karnego (!). Żeby tego było mało – dorzucił jeszcze dwie asysty.
- podłączył się skrzydłem, przyjął w tempo długie podanie i wyłożył piłkę do Miki Godtsa
- uciekł obrońcy, wychodząc do prostopadłego podania i z kąta zapakował przy bliższym słupku
- zdobył bramkę z rzutu wolnego
- wypuścił do kontry Mayulu, a ten minął bramkarza i trafił do pustej
- podłączył się niczym napastnik i miał szczęście, gdy po interwencji bramkarza odbiła się od niego piłka
Hakimi, please respect the attackers. Some of them are struggling to score one goal https://t.co/vRLgZegxsU
— Adeyemi 👑 (@afc_Ade1) October 30, 2026
I pyk, 5:1. A jeszcze to nie musiał być koniec, bo przecież Hakimi zmarnował „setkę”, kiedy to w dogodnej okazji, stojąc praktycznie niepilnowany na jedenastym metrze, uderzył w środek bramki. Mógł mieć więc nawet cztery gole.
Luis Enrique nazwał go najlepszym prawym obrońca świata i nie jest to żadna kurtuazja. Który zawodnik na tej pozycji potrafi coś takiego wyczarować?
– Hakimi jest kapitanem. Doskonale znamy jego umiejętności. Jest raczej napastnikiem. Gra wyżej, ma zdolność do podejmowania decyzji i asystowania. To ewidentnie napastnik, kiedy mamy piłkę. A kiedy jej nie mamy, to każdy jest obrońcą. To najlepszy prawy obrońca na świecie. Ale nie jestem szczególnie podekscytowany tym, że strzeli trzy gole. Lubię widzieć go stale na najwyższym poziomie, zawsze gotowego do gry. To wiele znaczy dla naszego zespołu – powiedział szkoleniowiec PSG.
Tu skrót meczu, który PSG wygrało 5:1, choć przegrywało 0:1.
Nawet jak na Hakimiego to jest i tak niewiarygodny wyczyn. W zeszłym sezonie we wszystkich rozgrywkach miał trzy gole i dziewięć asyst. Tym występem nawiązał raczej do sezonu 2024/25, kiedy to we wszystkich spotkaniach zgromadził wtedy 11 goli i 16 asyst, ale nawet wtedy najlepsze, co mu się indywidualnie przytrafiło to dwa gole, dwie asysty albo gol i asysta. W Serie A, kiedy szalał w Interze, też miał maksymalnie dwa gole lub bramkę i asystę.
No więc nawet jak na najlepszego bocznego obrońcę świata trzy gole i dwie asysty to jakiś ewenement.
Uśmiechnięty od ucha do ucha Marokańczyk mógł zabrać piłkę do domu.
Achraf Hakimi récupère le ballon du match après son premier triplé 🤩🇲🇦 #HACPSG https://t.co/tRD5d3cRMm
— L1+ (@ligue1plus) October 30, 2026
Fot. Newspix