Hakimiemu pomyliły się pozycje. Zamienił się w Messiego

Patryk Idasiak

31 października 2026, 08:46 • 3 min czytania 1

Reklama
Hakimiemu pomyliły się pozycje. Zamienił się w Messiego

Jeśli prawy obrońca albo nawet prawy wahadłowy walnie dwa gole w meczu to już jest niecodzienny wyczyn. Achrafa Hakimiego takie ograniczenia nie obowiązują i na jeden wieczór postanowił zamienić się w Lionela Messiego. Marokańczyk miał udział przy wszystkich trafieniach PSG w spotkaniu z Le Havre, a było ich… aż pięć. Takie liczby to wykręcał Messi w Barcelonie w 2012 roku, a Hakimi to przecież formalnie prawy obrońca! 

Reklama

To, co zrobił Hakimi w Hawrze jest po prostu niewiarygodne, absurdalne, chore, niedorzeczne. Jako prawo obrońca zanotował hat-tricka i to żadnego gola nie strzelając z karnego (!). Żeby tego było mało – dorzucił jeszcze dwie asysty.

  • podłączył się skrzydłem, przyjął w tempo długie podanie i wyłożył piłkę do Miki Godtsa
  • uciekł obrońcy, wychodząc do prostopadłego podania i z kąta zapakował przy bliższym słupku
  • zdobył bramkę z rzutu wolnego
  • wypuścił do kontry Mayulu, a ten minął bramkarza i trafił do pustej
  • podłączył się niczym napastnik i miał szczęście, gdy po interwencji bramkarza odbiła się od niego piłka

I pyk, 5:1. A jeszcze to nie musiał być koniec, bo przecież Hakimi zmarnował „setkę”, kiedy to w dogodnej okazji, stojąc praktycznie niepilnowany na jedenastym metrze, uderzył w środek bramki. Mógł mieć więc nawet cztery gole.

Reklama

Luis Enrique nazwał go najlepszym prawym obrońca świata i nie jest to żadna kurtuazja. Który zawodnik na tej pozycji potrafi coś takiego wyczarować?

– Hakimi jest kapitanem. Doskonale znamy jego umiejętności. Jest raczej napastnikiem. Gra wyżej, ma zdolność do podejmowania decyzji i asystowania. To ewidentnie napastnik, kiedy mamy piłkę. A kiedy jej nie mamy, to każdy jest obrońcą. To najlepszy prawy obrońca na świecie. Ale nie jestem szczególnie podekscytowany tym, że strzeli trzy gole. Lubię widzieć go stale na najwyższym poziomie, zawsze gotowego do gry. To wiele znaczy dla naszego zespołu – powiedział szkoleniowiec PSG.

Tu skrót meczu, który PSG wygrało 5:1, choć przegrywało 0:1.

Reklama

Nawet jak na Hakimiego to jest i tak niewiarygodny wyczyn. W zeszłym sezonie we wszystkich rozgrywkach miał trzy gole i dziewięć asyst. Tym występem nawiązał raczej do sezonu 2024/25, kiedy to we wszystkich spotkaniach zgromadził wtedy 11 goli i 16 asyst, ale nawet wtedy najlepsze, co mu się indywidualnie przytrafiło to dwa gole, dwie asysty albo gol i asysta. W Serie A, kiedy szalał w Interze, też miał maksymalnie dwa gole lub bramkę i asystę.

No więc nawet jak na najlepszego bocznego obrońcę świata trzy gole i dwie asysty to jakiś ewenement.

Uśmiechnięty od ucha do ucha Marokańczyk mógł zabrać piłkę do domu.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Ramos o pracy z Enrique. „Doprowadzało mnie to do szaleństwa”

Antoni Figlewicz
0
Ramos o pracy z Enrique. „Doprowadzało mnie to do szaleństwa”
La Liga

Depresja zwycięzcy Ligi Mistrzów. Pomogła mu żona i… praca w sklepie

Braian Wilma
1
Depresja zwycięzcy Ligi Mistrzów. Pomogła mu żona i… praca w sklepie