Znów kontrowersje w meczu Anglików. Tym razem poszło o karnego

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

31 października 2026, 09:11 • 3 min czytania 1

Reklama
Znów kontrowersje w meczu Anglików. Tym razem poszło o karnego

Kolejny mecz Anglików na mistrzostwach świata do lat 15 stał pod znakiem kontrowersji. Wcześniej chodziło o rzekomą rasistowską obelgę ze strony reprezentanta Irlandii, teraz poszło o rzut karny na wagę zaszczytnego 57. miejsca. Trener Boliwii wbiegł na boisko i pokazywał, że faul miał miejsce przed szesnastką. Arbiter swojej decyzji jednak nie zmienił, więc bramkarz w ramach protestu… miał w pompie bronienie tego karnego.

Reklama

Dziwny turniej z ramienia FIFA

W ten weekend zakończy się pierwsza edycja mistrzostw świata do lat 15. Zorganizowany przez FIFA turniej rozgrywany jest w nietypowej formule. To dlatego, że do Baku zaproszono przedstawicieli wszystkich 211 federacji zrzeszonych w FIFA. Finalnie do stolicy Azerbejdżanu przyleciało 189 reprezentacji. Aż 78 z nich debiutowało na jakimkolwiek mundialu. Dwie federacje się zaś wycofały, a aż 20, z czego 18 europejskich, nie chciało wziąć udziału. Swoich drużyn nie zgłosili m.in. Niemcy, Holendrzy, Belgowie, czy Amerykanie.

Mundial U-15. 189 uczestników, liderami Polacy. Finał zbojkotujemy?!

Ogromna liczba uczestników nie jest jedynym powodem, który czyni mundial do lat 15 dość dziwnym.

  • meczów nie rozgrywa się 11 na 11, tylko 8 na 8,
  • jedna połowa trwa 20 minut,
  • boiska są mniejsze,
  • auty wznawia się nogą,
  • trenerzy mają w meczach nieograniczoną liczbę zmian,
  • wszyscy uczestnicy turnieju grają do jego końca
  • po fazie grupowej nikt nie jedzie do domu,
  • w zależności od tego, które miejsce zajął, ląduje w danej ścieżce. Np. Polacy grupę wygrali, więc w fazie pucharowej rywalizowali w ścieżce A.
  • z fazy pucharowej też nikt nie odpada.
Reklama

Anglicy przyciągają kontrowersje

Turniej mógłby przejść bez większego echa, gdyby nie dwa mecze z udziałem Anglików. Jeszcze w fazie grupowej ich spotkanie o de facto pierwsze miejsce z Irlandią przerwano tuż przed końcem. Jeden z reprezentantów Anglii zgłosił sędziemu, że został nazwany „małpą”. Następnie udał się za linię boczną i zgłosił to swojemu sztabowi. Po chwili selekcjoner Matt Trophe uznał, że w ramach protestu jego podopieczni mają zejść z boiska. Mecz nie został już wznowiony. Irlandczycy wygrali go 4:1.

Reklama

Anglicy zajęli drugie miejsce w grupie, więc wylądowali w ścieżce B. Na otwarcie fazy pucharowej, w 1/16 finału, przegrali z Zambią, więc zamiast rywalizować o miejsca 33-48 musieli grać o miejsca 49-64. Na starcie przegrali z Turkami, a zatem spadli jeszcze niżej – do walki o miejsca 57-64. Tam byli już lepsi od Salwadoru, a potem Gruzji i o 57. miejsce przyszło im się mierzyć z Boliwią. W końcówce wyszarpali wygraną 3:2 po karnym, który wywołał oburzenie w obozie rywala. W ramach protestu bramkarz Boliwii nie miał zamiaru go bronić.

Jak relacjonuje The Athletic, gdy sędzia wskazał na wapno, Boliwijczycy zaczęli krzyczeć, że faul miał miejsce poza szesnastką. Potem ich selekcjoner wbiegł na boisko i pokazał arbitrowi, gdzie jego zdaniem doszło do przewinienia. Za wejście na murawę ukarano go żółtą kartką. Gdy Anglicy cieszyli się ze zwycięskiego gola, Boliwijczycy sarkastycznie oklaskiwali sędziego. Następnie wraz ze swoim wściekłym trenerem ruszyli z pretensjami w kierunku arbitra, co finalnie doprowadziło do przepychanek z reprezentantami Anglii.

Reklama

Kiedy przedstawicielu obu drużyn udało się już rozdzielić, obserwatorom spotkania zaczęło zdawać się, że kilku angielskich zawodników prowokacyjnie świętuje wygraną w kierunku boliwijskiej ławki. W transmisji było słychać, jak trener Boliwijczyków w odpowiedzi na to zachowanie wykrzykuje do przeciwników „fair play” i „nie było karnego”.

Reklama

fot. screen Adam Żmudziński / Twitter

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama