W Gdyni gorąco po kolejnej porażce. „Przynosicie wstyd”

Mikołaj Duda

30 października 2026, 18:57 • 3 min czytania 5

Reklama
W Gdyni gorąco po kolejnej porażce. „Przynosicie wstyd”

Sytuacji Arki w ostatnim czasie zdecydowanie nie jest godna pozazdroszczenia. Nie tylko nie układa się jej w lidze, ale ostatnio odpadła z Pucharu Polski. Za burtę wyrzucił ją ligowy rywal, który nigdy wcześniej nie wygrał w Gdyni. Ze względu na słabe wyniki coraz bardziej rośnie frustracja wśród kibiców. Jeden z nich po pucharowej porażce w jasnych słowach powiedział, co myśli na ten temat.

Reklama

Arka w poprzedniej rundzie pewnie uporała się z drugoligową Resovią Rzeszów. Tym razem poprzeczka poszła nieco w górę, bowiem trafiła na drugi klub ze stolicy Podkarpacia – Stal. Tym razem na korzyść Gdynian działało to, że uniknęli wyjazdu na drugi koniec kraju. Atut własnego boiska jednak na niewiele się zdał. Po meczu było gorąco za sprawą niezadowolonych kibiców.

Coraz trudniejsza sytuacja Arki Gdynia. Kibice wyrazili swoje niezadowolenie

Dzięki młodemu Michałowi Milewskiemu Arka szybko wyszła na prowadzenie, jednak to okazało się za mało, by wywalczyć awans do kolejnej rundy. Stal Rzeszów w drugiej połowie zabrała się do roboty i raptem w kilka minut Aleksander Buksa dwoma bramkami zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. A dodajmy, że wcześniej była jeszcze nieuznana bramka po spalonym Szymona Salamona. Dla ekipy z Podkarpacia to było pierwsze w historii zwycięstwo w Gdyni.

Reklama

Po pożegnaniu się z Pucharem Polski u kibiców Arki nie brakowało frustracji. Jeden z nich wygłosił do piłkarzy dość płomienne przemówienie.

– 15 lat stoję tu z mikrofonem i tak słabego sezonu nie widziałem tu jeszcze nigdy. Nie podchodzę emocjonalnie, bo wy i tak tego nie zrozumiecie. Przynosicie wstyd. Każdy mecz w p***ę. Jak wy reprezentujecie naszą Arkę? My zostajemy do końca sezonu, ale wy się skupcie, bo jeszcze jest w c**j czasu. Skupcie się i rozpier***cie tę ligę. Będziemy z wami do końca, ale wy pokażcie, że ci ludzie, którzy przychodzą tutaj w czwartek zamiast siedzieć w domu z rodziną, was wspierają. Pokażcie, że dacie radę i zacznijcie wygrywać, bo my jesteśmy Arka Gdynia. Widzimy się w sobotę za tydzień. Na razie, cześć – usłyszeli po porażce podopieczni Tomasza Grzegorczyka.

W Gdyni mogą być zaniepokojeni nie tylko odpadnięciem z Pucharu Polski, ale i przede wszystkim sytuacją w lidze. Według przedsezonowych zapowiedzi Arka miała walczyć o ekspresowy powrót do Ekstraklasy, a na razie się na to nie zanosi. Na ostatnich osiem ligowych spotkań wygrała tylko to ostatnie z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Jej sytuacji nie poprawia także niedawna porażka w derbach z Lechią Gdańsk.

Reklama

Zespół Tomasza Grzegorczyka zajmuje dopiero 12. miejsce w lidze i ma tylko dwa punkty przewagi nad otwierającą strefę spadkową Puszczą Niepołomice. Dla porównania do najlepszej szóstki traci już pięć oczek, a do miejsca premiującego bezpośrednim awansem siedem.

Fot. Newspix

5 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama