Milan pojechał do Udine bez Adriena Rabiota, Mario Gili, Diego Moreiry i Samuela Chukwueze. Zapowiadało się więc na ciężary, ale nie było wcale tak źle. Kosta Runjaić przegrał szósty ligowy mecz z rzędu, więc jego sytuacja zrobiła się absolutnie nie do pozazdroszczenia. Za to Ruben Amorim po ośmiu kolejkach w Serie A wciąż jest niepokonany.
Okoliczności meczu
Kosta Runjaić i jego kapela nie radzą sobie ostatnio najlepiej. Tak wielu porażek z rzędu od dawna w Udine nie było. Niemiec w dodatku miał za rywala podrażniony po kolejnej porażce w Lidze Europy Milan. Były trener Pogoni Szczecin i Legii Warszawa pokonał jednak na San Siro Rossonerich 3:0 ostatniej wiosny, więc wiedział jak sobie radzić z taką firmą. Od początku zagrał Jakub Piotrowski, na ławce – co oczywiste – zasiadł Bartosz Mrozek.
Milan niejednokrotnie w Udine nie potrafił sobie radzić, a kiedy to zrobić, jak nie z ekipą w totalnym dołku? Podobny test w pierwszej kolejce z Torino – zdał na ocenę bardzo dobrą i to był dla niego pozytywny prognostyk. Portugalczyk pierwszy raz w Serie A posłał do boju Sankhouna Diawarę.
📍 Bluenergy Stadium, Udinese. https://t.co/7O7XyNtmTK
— SempreMilan (@SempreMilanCom) October 25, 2026
Udinese XI: Okoye – Abankwah, Kabasele, Palma – Vojvoda, Piotrowski, Karlstroem, Kamara – Czakwetadze, Ekkelenkamp – Davis,
Milan XI: Maignan – Tomori, De Winter, Pavlović, Diawara – Hutchinson, Modrić, Jashari, Bartesaghi – Pulisic, Ramos.
Milan zaczął szybko, ale potem pod bramką miał ciężary
Takie rozpoczęcie meczu rozumiemy, ale Koście Runjaiciowi zdecydowanie nie mogło się to podobać. Jego obrońcy przysnęli. Luka Modrić wykorzystał fakt, że piłkarze drużyny gospodarzy zrobili w tyłach duże odstępy między sobą. Właśnie w jedną z takich luk wbiegł Christian Pulisic. W sytuacji sam na sam Okoye był bez szans.
Free-kick taken quickly… Pulisic!!!!!! 😮
⚪️ ⚫️ 0-1 ❤️ 🖤 (6′) @pumafootball https://t.co/k2PFurUexp
— AC Milan (@acmilan) October 25, 2026
Rywalizacja nie toczyła się na wysokiej intensywności. Udinese miało po straconej bramce raptem jedną dobrą próbę. Hassane Kamara uderzył z dystansu, widząc nieco wysuniętego Mike’a Maignana. Francuz był czujny. Przez 34 minuty Friuliani nie dotknęli piłki w polu karnym Milanu. Widać było, że jest to ekipa w kryzysie.
Po stronie Rossoneri brakowało zdecydowania w ostatniej tercji boiska i to do przerwy na dobrą sprawę przez cały czas. A to jakieś podanie nie było w tempo, a to brakowało dobrej finalizacji.
Bardzo zadziwił z decyzją Matteo Marcenaro, który nie podszedł do monitora VAR, gdy Matteo Palma celował w twarz Goncalo Ramosa. Była to duża kontrowersja. Parę minut później Portugalczyk otrzymał żółtko, prawdopodobnie z uwagi na frustrację wobec postawy arbitra. Trudno się dziwić, chwilę wcześniej oberwał od rywala, a pozostało to bez konsekwencji.
Ogromny jest nacisk w tym sezonie Serie A na „męskie” sędziowanie, brak miękkich karnych i ogólnie wysoko zawieszoną poprzeczkę. Generalnie mi się to podoba, ale teraz z Palmą i Ramosem to już chyba przesada.
— Marcin Długosz (@DlugoszMarcin) October 25, 2026
Gdy już wydawało się, że Milan będzie na dwubramkowym prowadzeniu, Pulisic z Bartesaghim sobie przeszkodzili. Bierność z przodu zaczęła budzić obawy o gola wyrównującego.
Przed przerwą przesunięty do przodu na lewe skrzydło wychowanek Milanu ponownie znalazł się w dogodnej sytuacji, ale po przyjęciu lewą nogą uderzył prawą – i zrobił to źle. Gdy drużyna Amorima mogła nadziać się na kontrę, bałagan w tyłach posprzątał Ardon Jashari.
Rossonerim brakowało kropki nad i. Gospodarzom – praktycznie wszystkiego, poza dość kompaktowym ustawieniem w obronie, które sprawiało Milanowi problemy z przodu. Ale przecież po co mieli się bronić, skoro przegrywali 0:1?
Udinese dobite i bez wyrazu. Runjaić poleci?
Wystarczyło kilka minut drugiej połowy, a już mogliśmy mieć w Udine remis. Giorgi Czakwetadze celował w okienko bramki Maignana, ale tuż obok słupka. Obydwie drużyny potrzebowały trochę czasu na tworzenie bramkowych sytuacji, bo było ich jak na lekarstwo.
Rozkręcał się Bartesaghi, który stworzył okazję Pulisiciowi. Miał też jeden bardzo dobry przechwyt w środku pola. A Kropka nad i w końcu została postawiona.
Jashari próbował uderzyć zza pola karnego i gdy już wygospodarował sobie do tego przestrzeń, to jego strzał był dla Okoye za silny. Nigeryjczyk zbił piłkę w przeciwnym kierunku, a najszybszy był Omari Hutchinson, czym otworzył swoje konto bramkowe w Mediolanie.
Raddoppia il Milan con il primo gol in #SerieAEnilive di Hutchinson ⚡️
#UdineseMilan https://t.co/LsNCfFwsWk
— Lega Serie A (@SerieA) October 25, 2026
Milan napędził się tym golem i nie chciał na tym poprzestać. Po kolejnym przechwycie na połowie rywala sytuacja podbramkowa skończyła się sparowaniem strzału Ramosa na poprzeczkę. Już w ostatnim kwadransie Portugalczyk uderzył obok słupka. Nie chciało mu wpaść.
Po drugiej stronie boiska – dla odmiany, także. Choć na boisku pojawił się raptem na parę minut, to narobił odrobinę zamieszania. Mowa tu o Alphadjo Cisse. Bohater meczu z Salzburga miał rozregulowany celownik. Udinese niby oddało ponad dziesięć strzałów, ale w większości były one niegroźne, skoro udało się wygenerować xG na poziomie 0,42. Milan miał aż 3,13, co chyba dostatecznie świadczy o tym, że był tu wyraźnie lepszy.
Przed derbami Mediolanu mógł się więc cieszyć z pozycji w ligowym TOP 4. Za tydzień to dopiero będą emocje!
Udinese Calcio – AC Milan 0:2 (0:1)
- 0:1 – Christian Pulisic – 5′
- 0:2 – Omari Hutchinson – 65′
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix