Milan za mocny, nawet bez filarów. Runjaić z szóstą porażką z rzędu

Marcin Ziółkowski

25 października 2026, 22:51 • 4 min czytania 0

Reklama
Milan za mocny, nawet bez filarów. Runjaić z szóstą porażką z rzędu

Milan pojechał do Udine bez Adriena Rabiota, Mario Gili, Diego Moreiry i Samuela Chukwueze. Zapowiadało się więc na ciężary, ale nie było wcale tak źle. Kosta Runjaić przegrał szósty ligowy mecz z rzędu, więc jego sytuacja zrobiła się absolutnie nie do pozazdroszczenia. Za to Ruben Amorim po ośmiu kolejkach w Serie A wciąż jest niepokonany. 

Reklama

Okoliczności meczu

Kosta Runjaić i jego kapela nie radzą sobie ostatnio najlepiej. Tak wielu porażek z rzędu od dawna w Udine nie było. Niemiec w dodatku miał za rywala podrażniony po kolejnej porażce w Lidze Europy Milan. Były trener Pogoni Szczecin i Legii Warszawa pokonał jednak na San Siro Rossonerich 3:0 ostatniej wiosny, więc wiedział jak sobie radzić z taką firmą. Od początku zagrał Jakub Piotrowski, na ławce – co oczywiste – zasiadł Bartosz Mrozek.

Milan niejednokrotnie w Udine nie potrafił sobie radzić, a kiedy to zrobić, jak nie z ekipą w totalnym dołku? Podobny test w pierwszej kolejce z Torino – zdał na ocenę bardzo dobrą i to był dla niego pozytywny prognostyk. Portugalczyk pierwszy raz w Serie A posłał do boju Sankhouna Diawarę.

Reklama

Udinese XI: Okoye – Abankwah, Kabasele, Palma – Vojvoda, Piotrowski, Karlstroem, Kamara – Czakwetadze, Ekkelenkamp – Davis,

Milan XI: Maignan – Tomori, De Winter, Pavlović, Diawara – Hutchinson, Modrić, Jashari, Bartesaghi – Pulisic, Ramos.

Milan zaczął szybko, ale potem pod bramką miał ciężary

Takie rozpoczęcie meczu rozumiemy, ale Koście Runjaiciowi zdecydowanie nie mogło się to podobać. Jego obrońcy przysnęli. Luka Modrić wykorzystał fakt, że piłkarze drużyny gospodarzy zrobili w tyłach duże odstępy między sobą. Właśnie w jedną z takich luk wbiegł Christian Pulisic. W sytuacji sam na sam Okoye był bez szans.

Reklama

Rywalizacja nie toczyła się na wysokiej intensywności. Udinese miało po straconej bramce raptem jedną dobrą próbę. Hassane Kamara uderzył z dystansu, widząc nieco wysuniętego Mike’a Maignana. Francuz był czujny. Przez 34 minuty Friuliani nie dotknęli piłki w polu karnym Milanu. Widać było, że jest to ekipa w kryzysie.

Po stronie Rossoneri brakowało zdecydowania w ostatniej tercji boiska i to do przerwy na dobrą sprawę przez cały czas. A to jakieś podanie nie było w tempo, a to brakowało dobrej finalizacji.

Bardzo zadziwił z decyzją Matteo Marcenaro, który nie podszedł do monitora VAR, gdy Matteo Palma celował w twarz Goncalo Ramosa. Była to duża kontrowersja. Parę minut później Portugalczyk otrzymał żółtko, prawdopodobnie z uwagi na frustrację wobec postawy arbitra. Trudno się dziwić, chwilę wcześniej oberwał od rywala, a pozostało to bez konsekwencji.

Reklama

Gdy już wydawało się, że Milan będzie na dwubramkowym prowadzeniu, Pulisic z Bartesaghim sobie przeszkodzili. Bierność z przodu zaczęła budzić obawy o gola wyrównującego.

Przed przerwą przesunięty do przodu na lewe skrzydło wychowanek Milanu ponownie znalazł się w dogodnej sytuacji, ale po przyjęciu lewą nogą uderzył prawą – i zrobił to źle. Gdy drużyna Amorima mogła nadziać się na kontrę, bałagan w tyłach posprzątał Ardon Jashari.

Reklama

Rossonerim brakowało kropki nad i. Gospodarzom – praktycznie wszystkiego, poza dość kompaktowym ustawieniem w obronie, które sprawiało Milanowi problemy z przodu. Ale przecież po co mieli się bronić, skoro przegrywali 0:1?

Udinese dobite i bez wyrazu. Runjaić poleci?

Wystarczyło kilka minut drugiej połowy, a już mogliśmy mieć w Udine remis. Giorgi Czakwetadze celował w okienko bramki Maignana, ale tuż obok słupka. Obydwie drużyny potrzebowały trochę czasu na tworzenie bramkowych sytuacji, bo było ich jak na lekarstwo.

Rozkręcał się Bartesaghi, który stworzył okazję Pulisiciowi. Miał też jeden bardzo dobry przechwyt w środku pola. A Kropka nad i w końcu została postawiona.

Jashari próbował uderzyć zza pola karnego i gdy już wygospodarował sobie do tego przestrzeń, to jego strzał był dla Okoye za silny. Nigeryjczyk zbił piłkę w przeciwnym kierunku, a najszybszy był Omari Hutchinson, czym otworzył swoje konto bramkowe w Mediolanie. 

Reklama

Milan napędził się tym golem i nie chciał na tym poprzestać. Po kolejnym przechwycie na połowie rywala sytuacja podbramkowa skończyła się sparowaniem strzału Ramosa na poprzeczkę. Już w ostatnim kwadransie Portugalczyk uderzył obok słupka. Nie chciało mu wpaść.

Po drugiej stronie boiska – dla odmiany, także. Choć na boisku pojawił się raptem na parę minut, to narobił odrobinę zamieszania. Mowa tu o Alphadjo Cisse. Bohater meczu z Salzburga miał rozregulowany celownik. Udinese niby oddało ponad dziesięć strzałów, ale w większości były one niegroźne, skoro udało się wygenerować xG na poziomie 0,42. Milan miał aż 3,13, co chyba dostatecznie świadczy o tym, że był tu wyraźnie lepszy.

Reklama

Przed derbami Mediolanu mógł się więc cieszyć z pozycji w ligowym TOP 4. Za tydzień to dopiero będą emocje!

Udinese Calcio – AC Milan 0:2 (0:1)

  • 0:1 – Christian Pulisic – 5′
  • 0:2 – Omari Hutchinson – 65′

 

 

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Antybohater meczu w Szczecinie zabrał głos. „Zawiodłem wiele osób”

Mikołaj Duda
0
Antybohater meczu w Szczecinie zabrał głos. „Zawiodłem wiele osób”
La Liga

Niespodzianka na Camp Nou. Real zwycięski w El Clasico!

Braian Wilma
14
Niespodzianka na Camp Nou. Real zwycięski w El Clasico!

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Antybohater meczu w Szczecinie zabrał głos. „Zawiodłem wiele osób”

Mikołaj Duda
0
Antybohater meczu w Szczecinie zabrał głos. „Zawiodłem wiele osób”
La Liga

Niespodzianka na Camp Nou. Real zwycięski w El Clasico!

Braian Wilma
14
Niespodzianka na Camp Nou. Real zwycięski w El Clasico!