Mistrz Europy o wypaleniu: Ciało i głowa zatrzymywały mnie

Jakub Radomski

23 października 2026, 17:47 • 3 min czytania 1

Reklama
Mistrz Europy o wypaleniu: Ciało i głowa zatrzymywały mnie

Jego historia wykracza poza siatkówkę i nadaje się na film. Bartłomiej Lemański jako młody człowiek mierzył się z wypaleniem sportowym, później też z depresją. Nie było go w reprezentacji Polski przez siedem lat, występował w przeciętnych klubach, a w tym roku wrócił  i był ważnym punktem kadry, która sięgnęła po mistrzostwo Europy. W rozmowie z cyklu „Face2Face” na Weszło TV Lemański wraca do trudnych momentów i opisuje, z czym musiał walczyć. 

Reklama

Pierwszy moment, który nie był łatwy, miał miejsce, kiedy Lemański był nastolatkiem, występował w Metrze Warszawa i wiązano z nim duże nadzieje.

– Nie wiedziałem do końca, z czym się mierzę. Myślałem, że jestem na drodze, na której nie chcę być i że siatkówka to nie jest moja droga życiowa. Nie chciałem tego robić, byłem bardzo zagubiony. Młodzieżowe reprezentacje pojawiły się wcześnie, więc była jakaś pierwsza presja na dużych wydarzeniach. Chodziłem do zwykłego liceum, nie byłem w SMS-ie. Znajomi mieli czas wolny, wychodzili gdzieś, a ja po szkole leciałem na trening, w wakacje na zgrupowania kadry. To była jedna z przyczyn, dla których jako nastolatek nie byłem przekonany, czy chcę to robić zawodowo. Po czasie rozumiem, że to było takie pierwsze wypalenie – opowiada Lemański w rozmowie w podcaście „Face2Face”.

Bartłomiej Lemański opowiada Weszło o swoich problemach: Dużą trudność sprawiało mi wyjście na trening

Drugi trudny czas to okres gry Lemańskiego w Czarnych Radom. Lemański był siatkarzem tej ekipy w latach 2021-2023. Zespół bronił się przed spadkiem, a on nie czuł się dobrze.

– Ciało i głowa zatrzymywały mnie. Dużą trudność sprawiało mi wyjście na trening. Odczuwałem straszną niechęć, żeby iść tam, pojawić się. Jak już tam się pojawiłem, tylko skończył się trening, to uciekałem szybko do domu i też nie wychodziłem, gdy były jakieś drużynowe wyjścia. Wstrzymywałem się z tym. Czas w Radomiu był kulminacją tego wszystkiego – opisuje mistrz Europy z tego roku.

Reklama

W jednym z wywiadów Lemański stwierdził, że w Radomiu miał też problemy z dogadaniem się ze sztabem trenerskim.

– To są takie sytuacje, gdzie mam jakieś zdanie na dany temat, chciałbym o tym porozmawiać z trenerem, sztabem, a słyszałem zdania typu, że za dużo gadam. Że po co ja się w ogóle odzywam, jest tak, a nie inaczej i tyle. A jeśli mi się nie podoba, to… To są takie rzeczy, gdzie ja potrzebowałem jakąś kwestię wyjaśnić, a nie dostawałem takiej możliwości i zupełnie sobie z tym nie radziłem – mówi Lemański na Weszło TV.

Dziś jest mistrzem Europy, ma najlepszy czas w karierze. Jego historia inspiruje, bo pokazuje, że można wyjść nawet z największych problemów i wrócić na szczyt.

Cały wywiad z Lemańskim obejrzycie tutaj:

Reklama

Fot. Newspix.pl 

1 komentarz
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama