Juve finalizuje zastępstwo dla Grabary. Grał już dla Bianconerich

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

23 września 2026, 08:57 • 3 min czytania 2

Reklama
Juve finalizuje zastępstwo dla Grabary. Grał już dla Bianconerich

Tuż po świetnym debiucie w barwach Juventusu Kamil Grabara zerwał więzadło krzyżowe i prawdopodobnie sezon ma z głowy. Bianconeri natychmiast rozpoczęli poszukiwania zastępcy Polaka i zdaje się, że go znaleźli. Bramkarz ten spędził już trochę czasu w stolicy Piemontu. W ostatnim czasie nie było jednak wesoło. W efekcie jego słabych występów doszło do rozwiązania umowy.

Reklama

Dramat Kamila Grabary

Dużo w barwach Juventusu Kamil Grabara sobie nie pograł. 17 września reprezentant Polski zadebiutował w nowych barwach przy okazji meczu Ligi Europy z Nijmegen. Bianconeri rozbili rewelację Eredivisie z poprzedniego sezonu 5:0, a bramkarz zanotował nawet asystę przy bramce na 1:0. Niestety, dwa dni później podczas treningu zerwał więzadło krzyżowe. Zapewne najwcześniej wróci na boisko dopiero późną wiosną.

Juventus znalazł zastępstwo

Tym samym podstawowy bramkarz, Guglielmo Vicario, na wiele miesięcy stracił zmiennika. W odwodzie pozostali jedynie 19-letni Riccardo Radu i wieczny rezerwowy Juve, Carlo Pinsoglio. Wychowanek Starej Damy od 2017 roku, kiedy to przestał już opuszczać Turyn, rozegrał zaledwie sześć meczów w seniorskiej drużynie. Po niedzielnej wygranej 2:0 z Atalantą ruszyła giełda nazwisk. Nicolo Schira, donosił, że Juventusowi zaoferowany został Norberto Neto, który od lipca br. nie ma klubu. Przewinęło się jeszcze nazwisko Sergio Rico, który także jest bezrobotny.

Reklama

Wszystko wskazuje, że to ten pierwszy wyląduje w stolicy Piemontu. Właściwie to do niej wróci, ponieważ w latach 2015-17 Brazylijczyk reprezentował już Bianconerich. Za 3,5 mln euro (dane za Transfermarkt) przeniósł się do nich z Fiorentiny i po dwóch latach z dwukrotną przebitką został sprzedany do Valencii. W tym czasie zmiennik Gianluigiego Buffona zaliczył 22 występy, z czego blisko połowę (10), w Coppa Italia. W Serie A zagrał 11 razy, a w grudniu 2016 roku zaliczył występ w Lidze Mistrzów. Juventus był już wtedy pewny zwycięstwa w grupie.

Za nim trudny okres

To w Juventusie Neto osiągał największe sukcesy w karierze. Sięgnął po dwa Scudetto, dwa Coppa Italia oraz jeden Superpuchar Włoch. Do tego w sezonie 2016/17 doszedł z Juve do finału Ligi Mistrzów. Tam Bianconeri zostali rozbici w Cardiff przez Real Madryt 1:4. Później do swojego CV dopisał sobie jeszcze dwa Puchary Króla – w 2019 roku z Valencią i dwa lata później z Barceloną. W 2025 roku wychowanek Athletico Parananense po 14 latach wrócił do Brazylii. Podpisał dwuletnią umowę z Botafogo, lecz już po roku doszło do jej rozwiązania.

Reklama

Rozwiązanie kontraktu było efektem słabych występów. Część kibiców Botafogo uważała nawet, że był to jeden z najgorszych bramkarzy w historii klubu. W koszulce Botafogo Neto zaliczył zaledwie 22 występy na 59 możliwych. Prawie tyle samo meczów opuścił przez kontuzję mięśniową. Według Nicolo Schiry ważną rolę w powrocie Neto do Juventusu odegrało zgodzenie się na niską pensję. 37-latek podpisze krótkoterminową umowę – do końca tego sezonu.

Po pięciu kolejkach Serie A piłkarze Luciano Spallettiego z dorobkiem 10 punktów zajmują siódme miejsce. Z kolei efektowna wygrana w Lidze Europy daje im prowadzenie w tabeli. W grudniu Bianconeri przystąpią jeszcze do Pucharu Włoch. Zmagania rozpoczną od 1/8 finału i meczu z Sassuolo, które niedawno pokonało ich 3:2. Pierwszy po przerwie reprezentacyjnej mecz rozegrają 11 października o 20:45. Na wyjeździe zmierzą się z rewelacyjnym Cagliari, które jest czwarte i traci zaledwie punkt do prowadzącej w tabeli Romy.

Reklama

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

„Nie chcemy wygrywać okienek, a mecze”. Herra o finansach, Papszunie i Bobiciu

Wojciech Piela
5
„Nie chcemy wygrywać okienek, a mecze”. Herra o finansach, Papszunie i Bobiciu
Piłka nożna

Będziemy mieli następcę Marciniaka? Prestiżowa nominacja dla polskiego sędziego

Adrian Mańko
7
Będziemy mieli następcę Marciniaka? Prestiżowa nominacja dla polskiego sędziego

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

„Nie chcemy wygrywać okienek, a mecze”. Herra o finansach, Papszunie i Bobiciu

Wojciech Piela
5
„Nie chcemy wygrywać okienek, a mecze”. Herra o finansach, Papszunie i Bobiciu
Piłka nożna

Będziemy mieli następcę Marciniaka? Prestiżowa nominacja dla polskiego sędziego

Adrian Mańko
7
Będziemy mieli następcę Marciniaka? Prestiżowa nominacja dla polskiego sędziego