Kamil Kuzera zdążył wylecieć z Resovii, a ta wciąż czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Dariusz Kantor w swoim debiucie przegrał derbowe starcie ze Stalą Stalowa Wola, którą przecież jeszcze kilka miesięcy temu wyciągał z mocno skomplikowanej sytuacji. Teraz w Rzeszowie zdecydowanie nie będzie miał łatwiejszego zadania. A nowy stadion coraz bliżej.
Z jednej strony mówimy o Derbach Podkarpacia, jednak z drugiej o derbach dwóch klubów zmagających się z poważnymi problemami. Właściwie ciężko wskazać, gdzie sytuacja jest lepsza, bowiem w obu przypadkach nie jest ona godna pozazdroszczenia. W każdym razie na boisku lepsi okazali się piłkarze Stali Stalowa Wola, którzy pokonali swojego byłego trenera debiutującego za sterami Resovii.
Zmagająca się z problemami Stal Stalowa Wola ze zwycięstwem w derbach. Resovia dalej zawodzi
Ozdobą spotkania w Stalowej Woli zdecydowanie było trafienie Maksymiliana Hebela, który ma dar do efektownych bramek (w przeszłości potrafił uderzyć do bramki nawet i z połowy boiska). Jeszcze w pierwszej części spotkania sprytnym uderzeniem zza zasłony wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
Zmieścił to idealnie Maksymilian Hebel! 🎯 pic.twitter.com/RixYiIaBl5
— TVP SPORT (@sport_tvppl) September 20, 2026
Niestety, zamiast gry w piłkę więcej było brutalnych zagrań i wjazdów w nogi rywala. Na parę minut przed końcem z czerwoną kartkę z boiska wyleciał piłkarz Stali Piotr Żemło, jednak gdyby sędzia Leszek Lewandowski był mniej pobłażliwy, to tych wykluczeń mogłoby się posypać znacznie więcej. Choćby dla Damiana Oko z Resovii, który z mocnym impetem zaatakował jednego z przeciwników.
Gdyby Resovia grała w dziewiątkę, nie byłoby kontrowersji. Wejście Damiana Oko na złamanie nogi. Chwile wcześniej Jarocha niewiele słabsze.
— Dominik Pasternak (@Do_Pasternak) September 20, 2026
W każdym razie piłkarze gospodarzy, mimo gry w osłabieniu, to niedość, że utrzymali korzystny wynik, to już w doliczonym czasie gry drugim golem przypieczętowali swoje zwycięstwo z lokalnym rywalem. Tyle że prawde mówiąc, ta wygrana jest jednym z nielicznych pozytywów, jakie w ostatnim czasie spotkały kibiców w Stalowej Woli. Klub zmaga się ze sporymi problemami, a miasto od dłuższego czasu próbuje oddać władze w prywatne ręce.
Najlepiej o skali problemów świadczy fakt, że w ostatnich miesiącach przewinęło się trzech dyrektorów sportowych i zaraz powinien pojawić się czwarty trener w tym sezonie. Przemysław Cecherz odszedł jeszcze przed swoim debiutem, ostatnio pożegnany został Jarosław Skrobacz, a teraz tymczasowo stery objął Mariusz Arczewski.
Nie lepiej, a być może jeszcze gorzej, wygląda sytuacja Resovii, która wciąż nie wygrała ligowego meczu w tym sezonie, a kibice tracą cierpliwość wywieszając różnego rodzaju transparenty uderzające w najważniejsze osoby w klubie. Posadą za złe wyniki zapłacił Kamil Kuzera, jednak jego następca – Dariusz Kantor – w swoim debiucie nie zdołał polepszyć sytuacji. Przypomnijmy, że wiosną to właśnie jego zasługa było uratowanie Stali Stalowa Wola przed spadkiem.
Teraz o to samo będzie musiał walczyć w Rzeszowie, gdzie wkrótce do użytku zostanie oddany stadion, mogący pomieścić ponad 10 tysięcy widzów. W każdym razie Resovia z trzema punktami na koncie zamyka ligową tabelę. Stal, dzięki tej wygranej wyskoczyła ze strefy spadkowej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix