Nie są to dobre dni dla sędziów. Kolejny babol arbitra w Polsce

Kacper Korpak

17 września 2026, 09:25 • 2 min czytania 12

Reklama
Nie są to dobre dni dla sędziów. Kolejny babol arbitra w Polsce

Tematem numer jeden w Polsce są ostatnio zdecydowanie arbitrzy. Głośno było oczywiście o aferze z trenerem Jagielloni Białystok Adrianem Siemieńcem i jego konwersacjami z Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem. Wcześniej nasz redakcyjny kolega – Wojciech Górski opublikował szokujące doniesienia i list Pawła Sokolnickiego do PZPN. Ponadto sami arbitrzy nie pomagają sobie, aby ich reputacja nie szybowała dalej w dół. Do kolejnego rażącego błędu arbitra doszło w rozgrywkach III ligi.

Reklama

Dramat z sędziowaniem w Polsce trwa

W starciu grupy czwartej Betclic III ligi pomiędzy Wiślanami Skawina, a drużyną JKS Jarosław mieliśmy do czynienia z kolejnym rażącym błędem arbitra. Zawodnik drużyny gospodarzy wypuścił sobie futbolówkę przed siebie i zaczął obiegać rywali z drugiej strony. Drugi z zawodników drużyny z Jarosławia zamiast skupić się na piłce, postanowił z całej siły wpakować się w swojego przeciwnika. Zero zainteresowania futbolówką i celowe powalenie rywala. Warto wspomnieć, że cała sytuacja działa się już w polu karnym. Efekty tego starcia? Aut bramkowy. Gwizdek arbitra milczał i mimo licznych protestów drużyny ze Skawiny, karnego nie było.

Oczywiście można tłumaczyć sędziego, że na tym poziomie rozgrywkowym nie ma możliwości obejrzenia sytuacji na powtórkach. Jednak biorąc pod uwagę, jak sytuacja wygląda obecnie, nikt nie zdziwiłby się, gdyby taka akcja przeszła dalej nawet w Ekstraklasie.

Co dalej z polskim sędziowaniem?

Odkąd do polskiej piłki wkroczył system VAR arbitrzy mają dodatkowe koło ratunkowe, które ma pomagać im w spornych sytuacjach. Jak jednak pokazuje rzeczywistość sędziowie wciąż popełniają wiele błędów, a eksperci od oceniania ich decyzji mają ręce pełne roboty. Ponadto sami arbitrzy mają problem z narysowaniem prostych linii, albo po prostu nie umieją obsługiwać systemu VAR. Tak, jak mówi Lukas Podolski, afera z SMS-ami to jedynie wierzchołek góry lodowej, a polscy działacze zamiast poważnie rozwiązać problem sędziowania, zapewne jedynie go zbagatelizują. Albo po prostu ukarzą tych, którzy próbują cokolwiek pozytywnego w tej kwestii zrobić, tak, jak zrobili to w przypadku Pawła Sokolnickiego.

Reklama


Fot. Newspix

12 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

Mało elegancki komunikat trzecioligowca. „Samowolnie udała się na urlop”

Patryk Idasiak
30
Mało elegancki komunikat trzecioligowca. „Samowolnie udała się na urlop”
Niższe ligi

Dyrektor sportowy odszedł ze Stali Stalowa Wola. Nie wytrzymał dwóch miesięcy

Maciej Piętak
5
Dyrektor sportowy odszedł ze Stali Stalowa Wola. Nie wytrzymał dwóch miesięcy