Dembele wskazał swojego faworyta do Złotej Piłki. „Jest najlepszy na świecie”

Marcin Ziółkowski

19 września 2026, 12:48 • 3 min czytania 4

Reklama
Dembele wskazał swojego faworyta do Złotej Piłki. „Jest najlepszy na świecie”

Gala Złotej Piłki już za miesiąc, a wielu zawodników prześciga się w deklaracjach na temat tego, kto finalnie powinien otrzymać tę prestiżową nagrodę. Kibice z kolei często dają do zrozumienia, że w roku mundialowym powinno docenić się kogoś, kto wyróżnił się na turnieju. Tym razem głos w sprawie zabrał Ousmane Dembele, a więc ostatni jak do tej pory triumfator plebiscytu. Jego pogląd na sprawę może, ale wcale nie musi zaskakiwać.

Reklama

Dembele nagrodziłby klubowego kolegę

Nie sądzę, żeby losy trofeum były niepewne – stwierdził niecałe dwa tygodnie temu w rozmowie z France Football Ousmane Dembele.Myślę, że pozostanie w rękach piłkarza Paris Saint-Germain. Moja trójka faworytów? Kwara, Harry Kane, który miał bardzo, bardzo dobry sezon, i chyba Kylian Mbappe.

Dembele wskazał wtedy trójkę faworytów, ale jeszcze we wrześniu sprecyzował się, komu wręczyłby statuetkę.

Reklama

Co nie może zbytnio dziwić – mowa o Chwiczy Kwaracchelii. Dembele wskazał Gruzina jako swojego kandydata do Złotej Piłki za 2026 roku.

– Kwaracchelia to najlepszy piłkarz na świecie. Byłbym szczęśliwy, gdyby wygrał Złotą Piłkę.

Gruzin gra w Paryżu od stycznia 2025 roku i za ostatnią edycję Ligi Mistrzów otrzymał nagrodę MVP rozgrywek. Sam klub zdecydował się też „wypromować” tę dwójkę kandydatów, jeśli mowa o końcowym triumfie w plebiscycie Złotej Piłki, co miało nie spodobać się choćby Fabianowi Ruizowi i jego otoczeniu. Mowa w końcu o mistrzu świata.

Sam Kwaracchelia ma do całej sprawy bardzo zdrowe podejście, o czym można było przeczytać kilka dni wstecz.

Reklama

To nie zależy ode mnie, ale od ludzi, którzy podejmą decyzję. To, że w ogóle jestem w tym gronie to wielka przyjemność. W życiu i w piłce, wszystko jest możliwe. Dlatego jestem tutaj, w Paris Saint-Germain i to dla mnie powód do dumy. Nie wiem ile razy wydarzyło się, że ktoś wygrał Złotą Piłkę bez grania meczów na mundialu w tym samym roku – mówił w rozmowie z L’Equipe.

To wielka przyjemność słyszeć, że takie legendy jak Michel Platini czy Toni Kroos, mówią, że zasłużyłem na to. Nawet jeśli jedna osoba na świecie twierdzi, że zasługuję na to, to super. To znaczy, że wykonuję swoją pracę w należyty sposób. Chcę to kontynuować. Zobaczymy co życie jeszcze dla mnie trzyma, ale jestem gotowy na wszystko – dodał.

Reklama

Kwaracchelia drugim wyjątkiem w historii plebiscytu?

Gruzin nie zagrał na mundialu – jako jedyny z 30 nominowanych w edycji 2026. Mimo to, nadal może mieć nadzieję na końcowy sukces. Świetnym przykładem jest tutaj zmarły minionego lata Kevin Keegan. Anglia nie zakwalifikowała się na turniej w Argentynie w 1978 roku.

Nie przeszkodziło to mu jednak zgarnąć nagrodę przyznawaną przez France Football. Trzeba jednak dodać, że było o to ciut łatwiej niż obecnie. Do 1995 roku, otrzymywali tę nagrodę wyłącznie piłkarze z Europy grający na Starym Kontynencie. Aktualnie, Złotą Piłkę może otrzymać absolutnie każdy piłkarz ze świata futbolu, który swoimi osiągnięciami na to zasłużył, bez względu na reprezentowaną konfederację.

Reklama

Gruzin w 2026 roku otrzymał trzecią w karierze nominację do nagrody. Trzy lata temu, po mistrzostwie Włoch wywalczonym z SSC Napoli zajął 17. Miejsce. Po zwycięstwie w Lidze Mistrzów z Paris Saint-Germain był o pięć miejsc wyżej. Czyżby w końcu miała nadejść pierwsza dziesiątka? A może do trzech razy sztuka i za miesiąc w Londynie Kwaracchelia przejdzie do historii futbolu już na zawsze? O tym przekonamy się 26 października na uroczystej gali.

Fot. Newspix

4 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Piłkarz pod lupą prokuratury. Chodzi o fałszywy certyfikat szczepienia

Jan Broda
13
Piłkarz pod lupą prokuratury. Chodzi o fałszywy certyfikat szczepienia

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Monaco wciąż niepokonane. Postacią meczu był jednak… sędzia

Kacper Korpak
0
Monaco wciąż niepokonane. Postacią meczu był jednak… sędzia
La Liga

Mbappe ukarany. Musi wypłacić PSG odszkodowanie – będzie na frytki

Kacper Korpak
5
Mbappe ukarany. Musi wypłacić PSG odszkodowanie – będzie na frytki
Ligue 1

Trzęsienie ziemi w klubie Polaków. Trener zwolniony po kilku meczach

Braian Wilma
0
Trzęsienie ziemi w klubie Polaków. Trener zwolniony po kilku meczach