Pogoń chce się go pozbyć. Nie popisał się w 4. lidze [WIDEO]

Mikołaj Duda

14 września 2026, 21:55 • 2 min czytania 2

Reklama
Pogoń chce się go pozbyć. Nie popisał się w 4. lidze [WIDEO]

Nie jest tajemnicą, że Pogoń od dłuższego czasu chce pożegnać się z zawodnikiem, który okazał się rozczarowaniem i nie był w stanie poradzić sobie na poziomie Ekstraklasy. Póki co nie udało się znaleźć mu nowej drużyny, więc występuje w rezerwach Portowców, które spadły na piąty poziom rozgrywkowy. A tam najłagodniej mówiąc, nie popisał się w wysoko przegranym meczu.

Reklama

Mor Ndiaye w tym sezonie Ekstraklasy rozegrał zaledwie cztery minuty w spotkaniu z Cracovią. W Szczecinie w trakcie lata podjęli jednak decyzję, że ze względu na sporą rywalizację w środku pola Senegalczyk został na stałe przesunięty do rezerw, które w ostatnim sezonie spadły z trzeciej ligi. Teraz zdecydowanie nie zrobił sobie tam najlepszej reklamy.

Fatalny błąd piłkarza Pogoni w rezerwach… Wysoka porażka z lokalnym rywalem

Drugi zespół Portowców zmierzył się w derbach miasta z rezerwami Świtu, które również występują na piątym poziomie rozgrywkowym. Mora Ndiaye z Ekstraklasy zapamiętaliśmy jako defensywnego pomocnika, jednak tym razem wystąpił jako środkowy obrońca. I jak widać to zdecydowanie nie był najlepszy pomysł trenera Marka Safanówa.

Już w trzeciej minucie to absurdalny błąd Senegalczyka doprowadził do straty gola przez rezerwy Pogoni. Ndiaye zamiast oddalić zagrożenie, to trafił piłką w rywala.

Reklama

Jak się okazało, to był dopiero początek całościowo fatalnego występu w wykonaniu piłkarzy Pogoni. Przegrali aż 0:4, a warto zauważyć, że przynajmniej część z nich miała już doświadczenie z Ekstraklasy. W pierwszym składzie znalazł się choćby zawieszony za brutalny faul w meczu z Zagłębiem Lubin Filip Cuić czy młody Patryk Paryzek, który już nawet strzelał na najwyższym poziomie rozgrywkowym.

Można wspomnieć także o doświadczonym stoperze Wojciechu Lisowskim czy bramkarzu Antonim Fojucie, który co prawda w pierwszym zespole jeszcze nie zagrał, jednak w pewnym momencie był numerem dwa tuż za Valentinem Cojocaru.

W każdym razie to było za mało, by podjąć walkę z rezerwami Świtu Szczecin. A Mor Ndiaye po takim występie raczej nie będzie specjalnie przebierał w ofertach. Mówiło się o chętnych z Chorwacji czy z Cypru, jednak po obejrzeniu tego urywku podejrzewamy, że mogą zrezygnować z Senegalczyka. Podobnie jak inni potencjalni kupcy.

Reklama

Dla rezerw Pogoni to była pierwsza porażka w sezonie i wciąż utrzymują się na fotelu lidera w swoich rozgrywkach.

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Europy

Niemiec posędziuje Jadze w Lidze Europy. Ostatnio źle się skończyło

Mikołaj Duda
0
Niemiec posędziuje Jadze w Lidze Europy. Ostatnio źle się skończyło

Ekstraklasa

Reklama