W Krakowie po staremu – zaatakowany kibic Wisły. Ile można?

Kacper Korpak

13 września 2026, 18:58 • 3 min czytania 35

Reklama
W Krakowie po staremu – zaatakowany kibic Wisły. Ile można?

W sezonie 2026/2027 pierwszy raz od ponad 30 lat w Ekstraklasie oglądamy trzy zespoły z jednego miasta. Kraków w ostatnich miesiącach nie jest jednak znany z piłkarskich sukcesów, a tragicznych wydarzeń pomiędzy kibolami krakowskich drużyn. Tym razem z informacji podanych przez Gazetę Krakowską dowiedzieliśmy się, że jeden z fanów Wisły został zaatakowany ostrym narzędziem. Dlaczego w tak wspaniałym mieście wciąż mówimy o tragicznych wydarzeniach? Krakowie, ileż można? 

Reklama

Atak na kibica Wisły. W Krakowie wciąż po staremu

Jak informuje Gazeta Krakowska, pięć minut przed rozpoczęciem meczu Wisły Kraków z Jagiellonią Białystok, jeden z kibiców Białej Gwiazdy został zaatakowany ostrym narzędziem. Według ustaleń śledczych 28-letni mężczyzna, kibic innego krakowskiego klubu, wdał się w kłótnię z 49-letnim fanem Wisły, a następnie zaatakował go ostrym narzędziem.

Na szczęście w okolicy znajdowali się funkcjonariusze policji, którzy zabezpieczali to wydarzenie. Mimo próby ucieczki mężczyzna został zatrzymany przez policję oraz świadków zdarzenia. Bandyta, bo ciężko inaczej nazwać tego człowieka, trafił do aresztu, a w poniedziałek ma zostać doprowadzony do prokuratury.

Kolejną pozytywną informacją jest fakt, że mimo licznych ran ciętych, życiu kibica Wisły nie zagraża niebezpieczeństwo. To jednak tyle z pozytywnych newsów. W Krakowie dalej mamy do czynienia z patologią. Przecież jeszcze nie tak dawno temu zamordowany został kibol Hutnika Kraków – „Yankes”, który został skatowany przez grupę pseudokibiców Wisły Kraków – „Młodą Ferajnę”.

Reklama

Ile można? Czy sytuacja w Krakowie w końcu się zmieni?

Dlaczego wciąż musimy słyszeć o takich doniesieniach? Dlaczego w Krakowie wiecznie trzeba obawiać się o swoje życie i zdrowie nosząc barwy swojego ukochanego klubu? Do ilu tragedii jeszcze dojdzie?

Kraków – miasto tak piękne, że ciężko opisać jego urok. Każdy, kto odwiedził stolicę Małopolski z pewnością ma w planach powrót do tego cudownego miejsca. To jednak nie jest pełny opis. Kraków skrywa też swoją mroczną stronę. Wieczne walki wśród pseudokibiców i ciągły strach, że grupa zwykłych bandytów, spyta cię wieczorem: za kim jesteś. Cracovia, Hutnik i Wisła (kolejność alfabetyczna). To trzy kluby z największą ilością fanów w mieście. Wśród tych fanów istnieją jednak grupy ludzi, których ciężko nazwać fanami. Ci ludzie żyją jedynie z potyczek i walk, a zamiast wyniku klubu, któremu kibicują, bardziej zależy im na „wyeliminowaniu” konkurencyjnej ekipy.

Dlatego mamy do czynienia z takimi wydarzeniami, jak to opisane wyżej. Tragedia goni tragedię. Natomiast duża ilość komentarzy w internecie, zamiast przejęcia się aferą, szuka winnych wśród wrogiej drużyny. Apeluję, nie analizujmy, jakie barwy nosił przestępca. Po prostu raz na zawsze wykluczmy tych ludzi ze stadionów. To nie są kibice, a zwykli bandyci, dla których w społeczeństwie nie powinno być miejsca.

Reklama

Fot. Newspix

35 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Polonia znowu to zrobi? Sensacyjne rozstrzygnięcie w finale

Kacper Korpak
0
Polonia znowu to zrobi? Sensacyjne rozstrzygnięcie w finale
Polecane

Przegrali wszystkie mecze. Wciąż mogą utrzymać się w lidze

Kacper Korpak
0
Przegrali wszystkie mecze. Wciąż mogą utrzymać się w lidze

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

SMS-y Siemieńca i Legia – Widzew! „Liga Minus” (Kowal, Białek, Piela)

Jakub Radomski
1
SMS-y Siemieńca i Legia – Widzew! „Liga Minus” (Kowal, Białek, Piela)