Lech powinien zacząć martwić się o Palmę? „To nie ten sam poziom”

Mikołaj Duda

12 września 2026, 22:48 • 3 min czytania 3

Reklama
Lech powinien zacząć martwić się o Palmę? „To nie ten sam poziom”

W letnim okienku transferowym Lech zdecydowanie pobił swój własny rekord wykładając aż cztery miliony euro na definitywny wykup Luisa Palmy z Celticu Glasgow. Honduranin, który stał się drugim najdroższym zawodnikiem w historii Ekstraklasy, nie może początku sezonu zaliczyć do specjalnie udanych. Teraz głos w jego sprawie zabrał trener mistrzów Polski.

Reklama

Można powiedzieć, że Luis Palma w zeszłym sezonie razem z drzwiami wszedł do nowej drużyny. Po 14 występach w barwach Lecha miał na koncie cztery gole oraz pięć asyst. W kolejnych miesiącach jego dyspozycja poszybowała nieco w dół, ale w końcowej fazie rozgrywek wrócił na najwyższe obroty. Pierwszy sezon w Poznaniu zakończył z 12 strzelonymi golami oraz 10 ostatnimi podaniami.

Luis Palma rozczarowuje w nowym sezonie. „To nie ten sam poziom”

Nie było więc żadnym zdziwieniem, że Lech chcąc pokazać swoje wielkie aspiracje i udowodnić chęć walki o awans do Ligi Mistrzów wyłożył na Honduranina rekordowe cztery miliony. 26-latek jednak już po wykupie definitywnym nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań.

Po 14 występach ma na koncie jedno trafienie oraz cztery asysty, jednak oglądając jego występy trzeba mieć świadomość, że ten dorobek powinien być o wiele bardziej imponujący. Honduranin zmarnował co najmniej kilka dogodnych okazji. Przykładowo w pamiętnym meczu z Aarhus w kluczowej sytuacji nie trafił na pustą bramkę. Takie wpadki miał także choćby przeciwko Klaksvik.

Przy swoim jedynym trafieniu miał sporo szczęścia, że Marcel Krajewski razem z Bartłomiejem Drągowskim mocno sobie przeszkodzili.

Reklama

Teraz głos w sprawie swojego zawodnika zabrał Niels Frederiksen. Trener mistrza Polski na konferencji prasowej po przegranym meczu z Górnikiem Zabrze otwarcie przyznał, że Luis Palma nie prezentuje się z takiej strony, z jakiej można pamiętać go z zeszłych rozgrywek. Duńczyk jednak wciąż wierzy, że Honduranin wróci do najwyższej dyspozycji.

Nie jest tajemnicą, że Luis nie prezentuje się obecnie na takim poziomie, na jakim grał przynajmniej w końcówce poprzedniego sezonu. Staramy się, by wrócił do formy, on dobrze trenuje i robi wszystko, co w jego mocy. Wciąż jestem przekonany, że się odblokuje i – miejmy nadzieję – wkrótce wróci na swój najwyższy poziom. Nie chodzi o to, że gra źle, ale oczywiście to nie jest ten sam poziom, jaki widzieliśmy w poprzednim sezonie. Czasami zawodnicy nie są w szczytowej dyspozycji i trudno dokładnie powiedzieć dlaczego – powiedział Niels Frederiksen, cytowany przez WP Sportowe Fakty.

Reklama

Warto zauważyć, że Luis Palma w meczu z Rakowem zszedł z boiska już po pierwszej połowie, a teraz przeciwko Górnikowi wszedł na plac gry na mniej więcej ostatni kwadrans. Można się zastanawiać, czy najbliższego starcia w Londynie z Crystal Palace w Lidze Europy również nie zacznie na ławce rezerwowych.

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Real od niechcenia pokonał Rayo. Wynik lepszy niż gra

Jan Broda
0
Real od niechcenia pokonał Rayo. Wynik lepszy niż gra

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Mateusz Skrzypczak to przyszłość reprezentacji? 26-letni młody talent

Mikołaj Duda
8
Mateusz Skrzypczak to przyszłość reprezentacji? 26-letni młody talent