Mariusz Jop na konferencji prasowej przed meczem z Jagiellonią Białystok został zasypany pytaniami. Trudno się dziwć. Ostatnio dwa najgłośniejsze tematy w polskiej piłce to odejście Jordiego Sancheza do Pogonii Szczecin, a także afera z sędzią Wójcikiem i trenerem najbliższych rywali Białej Gwiazdy – Adrianem Siemieńcem.
Jop: „Po ludzku rozumiem Sancheza”
Oczywiście głównym tematem konferencji prasowej był Jordi Sanchez i jego przenosiny do Pogoni Szczecin. Trener Jop zaznaczył, że jest w stanie zrozumieć napastnika, ale jego odejście bardzo utrudniło sytuację klubu.
– Dostałem informację w niedzielę wieczorem. Jordi miał bardzo duży dylemat, przy podejmowaniu decyzji. Bardzo dobrze się tu czuł. Klub pomógł mu, on pomógł klubowi. Wprowadzaliśmy go stopniowo do zespołu, jak przyszedł do nas z Japonii. Przed sezonem nie było wiadome czy Jordi z nami zostanie. Sanchez występuje na takiej pozycji, przy której w kilka tygodni może zupełnie zmienić opinię o sobie. Wszedł w swój prime time. Po ludzku go rozumiem, natomiast dla klubu jest to bardzo trudna sytuacja. Brak napastnika o takiej specjalizacji to zdecydowanie problem dla nas. Po odejściu z klubu zachował się bardzo w porządku.
Jordi Sánchez odchodzi z Wisły Kraków.
Jordi Sánchez skorzystał z klauzuli zawartej w kontrakcie i przenosi się do Pogoni Szczecin. Hiszpański napastnik kończy tym samym swoją przygodę z Białą Gwiazdą. Powodzenia! pic.twitter.com/0RE38iBBQ1
— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) September 8, 2026
Wisła gra o pełną pulę
Wisła podejmie Jagiellonię Białystok na własnym stadionie. Domowy obiekt przynosi do tej pory wiele punktów dla podopiecznych trenera Jopa. Drużyna z Podlasia jako pierwsza w tym sezonie będzie chciała wywieźć jakąkolwiek zdobycz punktową z Synerise Areny. Szkoleniowiec Wisły zapewnia jednak, że to jego drużyna jest faworytem tego spotkania, a ich cel to oczywiście zdobycie pełnej puli.
– Analizując rywala musimy patrzeć na każdy aspekt. Jagiellonia to mocny zespoł, który ma w sobie wiele pewności siebie. Jest tam zdecydowanie stabilizacja. Model gry i pomysł ciągle jest ten sam. Trener potrafi szybko wprowadzić nowych zawodników do zespołu. Widać u nich wszechstronność i odpowiednie porozumienie. Natomiast to też nie jest zespół bez wad. Naszym celem jutro jest zdecydowanie gra o pełną pulę. Gramy u siebie, więc jesteśmy faworytem.
Jop: „Wpływanie na sędziów jest naganne”
Mariusz Jop został także zapytany o aferę związaną z trenerem Siemieńcem. Szkoleniowiec krakowskiej Wisły nie chciał odnosić się do tej konkretnej sytuacji, ale jasno zaznaczył, że jakakolwiek próba kontaktu z arbitrami i chęć wpływania na ich decyzje jest naganna.
– Nie chciałbym oceniać tej konkretnej sytuacji. Od tego są właściwe komisje, które powinny się tym zająć. Natomiast wpływanie na sędziów, żeby informowali o pewnych wydarzeniach jest naganne. Jedyny kontakt jaki mam z arbitrami to chwilę przed meczem i tuż po nim.
Dodał również, że praca arbitrów wcale nie należy do najłatwiejszych, a takie afery wcale nie pomagą polskiej piłce nożnej w dalszym rozwoju.
– Sędziowie mają bardzo trudną pracę, a tak sytuacja z pewnością im nie pomaga. Szkoda, że taka sytuacja miała miejsce, bo to zdecydowanie nie pomaga piłce nożnej.
27 lat temu Mariusz Jop zadebiutował w Wiśle Kraków. pic.twitter.com/dZumqJY86v
— Piłkarskie Wspomnienia (@PWspominki) August 30, 2026
Fot. Newspix