W najbliższej kolejce Ekstraklasy dojdzie do niezwykle ciekawego starcia. Wisła Kraków, która wygrała wszystkie domowe mecze, podejmie Jagiellonię, przygotowującą się do startu w fazie ligowej Ligi Europy. Przed tym spotkaniem głos zabrał Adrian Siemieniec, który w pozytywnych słowach wypowiedział się na temat najbliższego rywala. Zasugerował również, że nie ma zamiaru oszczędzać swoich zawodników na wyprawę do Grecji.
Trener Jagiellonii zdecydowanie nie może narzekać na start sezonu w wykonaniu swoich podopiecznych. W lidze regularnie zbierają kolejne punkty, co przekłada się na wysokie miejsce w tabeli. Ponadto ekipa z Białegostoku bez porażki przeszła przez eliminacje Ligi Europy. Adrian Siemieniec zauważa jednak, że w Krakowie zadanie do łatwych należeć nie będzie.
Adrian Siemieniec docenił Wisłę Kraków. „Musimy zrobić bardzo dużo dobrego”
Trener Jagiellonii zdaje sobie sprawę, że do tej pory Wisła wygrała wszystkie domowe mecze od momentu awansu do Ekstraklasy. Liczy jednak, że jego zespół zakończy tę serię, chociaż dodaje, że trzeba będzie się mocno wysilić, by z Reymonta wywieźć komplet punktów. Biała Gwiazda będzie musiała sobie radzić bez swojego najlepszego strzelca Jordiego Sancheza, który trafił do Pogoni Szczecin.
– To jest drużyna o takim nastawieniu i takiej mentalności ofensywnej. Są bardzo proaktywni w działaniach bez piłki, jak i w działaniach z piłką. To jest zespół na wskroś ofensywny, a jeszcze wsparty swoim środowiskiem, stadionem, który potrafi wytworzyć gorącą atmosferę. Na pewno to wszystko tworzy bardzo gorący teren. Bardzo trudny teren do zdobycia. Zresztą statystyka też o tym świadczy, że jeszcze nikt tego terenu w Ekstraklasie nie zdobył – powiedział Adrian Siemieniec, cytowany przez TVP Sport.
I dodał: – Wiem, że trudne zadanie przed nami i wierzę, że będziemy tymi pierwszymi, ale na pewno bardzo dużo musimy na boisku zrobić dobrego i też ograniczyć te atuty, które ma przeciwnik do tego, żeby wygrać spotkanie. Więc podsumowując Wisła jako cała drużyna jest groźna i na pewno ta ich tożsamość jest bardzo ofensywna, taka proaktywna. No ale też rola na pewno Jordiego w działaniach pressingowych była wysoka. To jest piłkarz, który ma wysoką intensywność w działaniach bez piłki i na pewno miał też duży wpływ na to, że ten współczynnik pressingowy stoi na dobrym poziomie.
Mecz z Wisłą jest dla Jagiellonii ostatnim przed rozpoczęciem fazy ligowej Ligi Europy. Niespełna tydzień po wyjeździe do Krakowa piłkarze z Białegostoku polecą do Grecji, gdzie zmierzą się z Olympiakosem Pireus. Adrian Siemieniec zapewnia jednak, że beniaminek nie ma co liczyć na jakąkolwiek taryfę ulgową.
– Przygoda europejska jest fajna. Ona bardzo mocno nas rozwija. Klub rozwija pod względem nie tylko ekonomicznym, ale też wizerunkowym. Stwarza nam możliwości rozwoju, postępu i to jest kapitalna rzecz, że trzy razy z rzędu gramy w Europie, a teraz jeszcze gramy w tych rozgrywkach z wyższą rangą. Co nie zmienia faktu, że gdyby nie postawa w lidze, to nie mielibyśmy nawet możliwości o tę Europę powalczyć. Więc my musimy patrzeć na cele wielopoziomowo.
Jagiellonia po sześciu rozegranych meczach ma na koncie 12 punktów, co przekłada się na czwarte miejsce w tabeli. Wisła, mając za sobą o jeden mecz więcej, jest piąta.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix