W gabinetach Liverpoolu doszło tego lata do sporych przetasowań. Najpierw Andoni Iraola zawitał na ławkę trenerską w miejsce coraz bardziej krytykowanego Arne Slota, a teraz z funkcją dyrektora sportowego pożegnał się Richard Hughes. Oficjalnym powodem odejścia jest chęć poszukiwania nowych wyzwań zawodowych, nieoficjalnie natomiast jest łączony już z saudyjskim Al-Hilal.
Hughes jest oceniany… dwojako. Dobry start, potem było gorzej
Przypomnijmy, Hughes trafił na Anfield w 2024 roku z Bournemouth w trudnym dla Liverpoolu momencie, gdy z klubem żegnał się Jurgen Klopp. Sporo było obaw o przyszłość The Reds po odejściu niemieckiego menedżera, jednak trzeba przyznać, że Szkot dźwignął temat wzorowo. Sprowadził na ławkę Arne Slota, pod wodzą którego Liverpool sięgnął po 20. w historii mistrzostwo Anglii. Mohamed Salah przeżywał drugą młodość.
Gorzej było natomiast w drugim sezonie. Mistrzowie kraju nie obronili tytułu, finiszując w lidze dopiero na 5. miejscu, ledwie łapiąc kwalifikację do Ligi Mistrzów, choć do miasta Beatlesów ściągnięto za blisko łącznie 300 mln euro m.in. Alexandra Isaka oraz Floriana Wirtza. W sumie LFC wydał niemal pół miliarda euro (ok. 420 mln funtów)! I to właśnie najbardziej zarzucano Hughesowi – wydawanie fortuny i zaburzenie równowagi w kadrze. Zwłaszcza, że te nowe nabytki nie zachwycały.
Odejście Diaza też raczej jest oceniane kiepsko. Hughes odchodzi z nie do końca pozytywną opinią, jaką miał na przykład kiedyś Michael Edwards. Mówi się, że zostawił zespół z lukami i nie skupił się na priorytetowych pozycjach. Dużym problemem było też to, że dawne gwiazdy odchodziły po wygaśnięciu umów i nie udało się ich w dobrym momencie „spieniężyć” (Trent Alexander-Arnold, Mohamed Salah, Ibrahima Konate).
🚨 OFFICIAL: Trent Alexander-Arnold joins Real Madrid. pic.twitter.com/sxw7bhQmE9
— Madrid Xtra (@MadridXtra) May 30, 2025
Ale to też nie tak, że zrobił wszystko źle. Co człowiek, to opinia. Jego kadencja była krótka, ale treściwa, naznaczona sukcesem i transferami, które będą zapamiętane na lata. Przecież już na starcie wybrał Slota i zgarnął tytuł. Problemem było to, co stało się po jego zdobyciu. Liverpool odzyskał w tym okresie około 250 milionów funtów ze sprzedaży zawodników, a także obniżył średni wiek drużyny. Dyrektor sprzedał za dużą kasę m.in. niechcianego Darwina Nuneza.
Podobnie sprawy widzi prezes Fenway Sports Group Mike Gordon. – Richard dołączył do nas na początku okresu zmian, biorąc na siebie tę odpowiedzialność poprzez kierowanie naszym działem operacji piłkarskich i nadzorowanie rekrutacji, a także zapewniając cenne wsparcie naszemu sztabowi szkoleniowemu. Osiągnięte przez nas wyniki w tych obszarach w tym okresie są świadectwem tego wkładu. Szanujemy jednak wybory życiowe Richarda i życzymy jemu oraz jego rodzinie powodzenia w kolejnym przedsięwzięciu – powiedział.
Liverpool FC can confirm Richard Hughes has stepped down as sporting director.
Hughes departs with the best wishes of everyone at LFC having informed the club’s ownership of his desire to seek a fresh challenge.https://t.co/I8MG6lmsMN
— Liverpool FC (@LFC) September 5, 2026
Rewolucja na Anfield. Dyrektor sportowy Liverpoolu odchodzi
– Przede wszystkim chciałbym powtórzyć to, co powiedziałem w momencie przybycia – otrzymanie szansy służenia tej niesamowitej i wyjątkowej instytucji było źródłem wielkiej dumy. To coś, za co zawsze będę wdzięczny. Moją wdzięczność kieruję do właścicieli za ich wsparcie i przywództwo, do pracowników klubu na wszystkich szczeblach, którzy dają z siebie tak wiele, aby Liverpool FC był tym, czym jest, do piłkarzy, którzy wnoszą tak ogromny wkład, oraz do kibiców, którzy wspierają drużynę w licznych gronach, niezależnie od tego, kiedy i gdzie odbywają się mecze. Zawsze będę śledził klub i wspierał go z wielkim sentymentem, a wszystkim zaangażowanym życzę samych sukcesów w tym sezonie i w przyszłości – pożegnał się Hughes.
47-letni Szkot jest łączony z objęciem stanowiska dyrektora sportowego w saudyjskim Al-Hilal. Liverpool z kolei rozpoczął proces rekrutacyjny następcy Hughesa. – O wyborze poinformujemy w stosownym czasie – zapowiedzieli The Reds.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix