Właśnie tak zaczyna się dużą imprezę! Na trybunach stadionu GKS-u Katowice zasiadł Gianni Infantino, prezydent FIFA, obok niego mecz oglądał Cezary Kulesza. Do tego: słynny Pierluigi Collina, selekcjoner Jan Urban czy prowadząca dorosłą kobiecą kadrę Nina Patalon. Dla młodych zawodniczek to było coś nowego, niełatwe okoliczności, jednak Polki w znakomitym stylu wygrały 3:0 z Argentyną w meczu otwarcia rozgrywanego w naszym kraju mundialu do lat 20.
Świat kobiecej piłki patrzył na Katowice, bo mecz Polska – Argentyna inaugurował mistrzostwa świata U-20. Widać było, że Polki były trochę stremowane. To Argentyna, która w kobiecym futbolu nie należy do największych potęg, była na początku lepsza. Jednak po 20 minutach to Polki trafiły do siatki i było widać, że po golu na 1:0 poczuły się dużo pewniej. Dzięki temu po pierwszym meczu mistrzostw świata mają na koncie trzy punkty.
Marcin Kasprowicz, trener reprezentacji piłkarek U-20, musiał kombinować ze składem na mecz z Argentyną
Trener Marcin Kasprowicz pracuje z młodzieżowymi kobiecymi kadrami od lat. To jego szósty turniej z piłkarkami tego rocznika. Wcześniej m. in. poprowadził zespół U-17 do trzeciego miejsca w mistrzostwach Europy w 2024 roku. Kilka miesięcy później jego ekipa wystąpiła w mistrzostwach świata. Doszła do ćwierćfinału, w którym uległa 0:1 późniejszym mistrzyniom, Korei Północnej. Ubiegły rok to mistrzostwa Europy U-19, które też odbyły się w naszym kraju: Polki, mimo że w trzecim spotkaniu grupowym ograły aż 5:0 Szwedki, nie awansowały do półfinału.
Teraz Biało-Czerwone zaczęły mistrzostwa świata do lat 20 – największą kobiecą juniorską imprezę. Turniej odbywa się poza terminami FIFA, co oznacza, że kluby wcale nie musiały zwalniać na imprezę swoich zawodniczek. Kasprowicz ma jednak do dyspozycji wszystkie najlepsze piłkarki, choć piątka z nich – zawodniczki Czarnych Sosnowiec i Weronika Araśniewicz z Wolfsburga (największa gwiazda kadry) – przybyły na zgrupowanie… zaledwie dwa dni przed pierwszym meczem. I to jest pewien problem, selekcjoner musiał kombinować. Araśniewicz, a także trzy zawodniczki Czarnych, rozpoczęły mecz na ławce. W jedenastce znalazła się tylko Emilia Sobierajska.
Wydawało się, że lekkim faworytem spotkania są Polki, jednak mecz lepiej rozpoczęły rywalki. Argentynki miały inicjatywę, dyktowały warunki. Biało-Czerwone, gdy udało im się odebrać piłkę, chciały ruszać z kontratakiem, ale wychodziło to różnie. W 22. minucie Polki uratowała Krystyna Flis, która po rzucie rożnym dla rywalek wybiła piłkę z linii bramkowej. Ale kilka minut później na stadionie GKS-u zapanowała radość: najmłodsza w polskiej kadrze Lena Świrska (2009) wbiegła z piłką z pole karne i oddała celny strzał, a piłkę wbiła do bramki zawodniczka Lecha Poznań UAM, Oliwia Związek.
Ależ akcja Biało-Czerwonych! 🇵🇱
Lena Świrska ruszyła z piłką przez pół boiska, a całą akcję skutecznie zamknęła Oliwia Związek, dobijając strzał koleżanki!
Polki objęły prowadzenie w meczu otwarcia mistrzostw świata U20 z Argentyną!
📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/fKOOjNhpK6 pic.twitter.com/xRJZOlXHeA
— TVP SPORT (@sport_tvppl) September 5, 2026
Po golu na 1:0 Polki ewidentnie poczuły się pewniej, zaczęły grać ze swobodą. I chętnie atakowały. Po rzucie rożnym piłkę do własnej bramki skierowała napastniczka Annika Paz – 17-letnia perełka ze szkółki River Plate, która od tego roku występuje w Interze Mediolan. Paz to jedna z bohaterek tekstu „Dziesięć największych potencjalnych gwiazd mundialu” na stronie FIFA. Piłkarka, która miała trafić do polskiej bramki, w pierwszej połowie zaskoczyła jednak własną bramkarkę.
Dzięki temu, mimo słabego początku, do przerwy było 2:0 dla piłkarek Kasprowicza.
Reprezentacja Polski do lat 20 ma trzy punkty. Ale we wtorek czeka ją prawdopodobnie mocniejszy rywal
W bramce Polek bardzo dobrze spisywała się Julia Woźniak. Bramkarka Sportingu Lizbona najpierw obroniła groźny strzał z 30 metrów, a później zatrzymała Paz, która chciała się zrehabilitować za „swojaka” i szarżowała na naszą bramkę. Przed początkiem drugiej połowy na boisku pojawiły się Araśniewicz oraz Jagoda Cyraniak, zawodniczka Marsylii. Jeżeli masz takie piłkarki na ławce, sporo to to mówi o potencjale twojego zespołu.
Polki w drugiej części meczu grały wolniej, spokojniej, ale kilka razy zapuściły się pod bramkę Argentyny. Brakowało jednak dokładnego ostatniego podania, a strzał Świrskiej po jej kolejnej udanej akcji był niecelny. Rywalki próbowały walczyć, ale atakowały bez konkretów. A to oddały celny, ale zupełnie niegroźny strzał, a to ich zawodniczka efektownie ograła rezerwową Maję Zielińską przy polu karnym Polek, ale niczym to nie skutkowało. W jednej z ostatnich akcji meczu Biało-Czerwone ustaliły wynik na 3:0, a bramkę po bardzo ładnej akcji zdobyła właśnie Zielińska, zawodniczka Legii.
Obok Woźniak za ten mecz trzeba wyróżnić Świrską, 17-latkę z Pogoni Szczecin, która nieprzypadkowo budzi od pewnego czasu zainteresowanie zagranicznych skautów. Pomocniczka pokazała, że gra odważnie i potrafi napędzać akcje, choć ma jeszcze do poprawienia niektóre zachowania w defensywie.
W kolejnym meczu grupowym Polki zmierzą się z Meksykiem (też w Katowicach, we wtorek o 18.00). To prawdopodobnie najsilniejszy rywal w grupie A. Na ostatnim kobiecym mundialu do lat 20, dwa lata temu, zarówno Meksyk, jak i Argentyna, odpadły w 1/8 finału. Później zagrają jeszcze z debiutującym w takim turnieju – podobnie jak Biało-Czerwone – Beninem (piątek, 18.00, w Bielsku-Białej).
Planem minimum zespołu Kasprowicza jest wyjście z grupy i gra w 1/8 finału. Ewentualny ćwierćfinał mundialu byłby bardzo dobrym wynikiem. Jeżeli Polki wygrałyby grupę A, drabinka pokazuje, że w 1/4 finału mogą czekać Angielki lub Nigeryjki.
Polska – Argentyna 3:0 (2:0)
- 1:0 Związek – 26′
- 2:0 – Paz 30′ samobójcza
- 3:0 – Zielińska 90+5′
Fot. Newspix.pl