Kibice Cracovii do piłkarzy: Chcemy sportowego wkur*ienia

Maciej Piętak

03 września 2026, 12:25 • 3 min czytania 6

Reklama
Kibice Cracovii do piłkarzy: Chcemy sportowego wkur*ienia

W środowy wieczór Cracovia skompromitowała się w Pruszkowie, przegrywając ze Zniczem po rzutach karnych. Kibice Pasów, którzy zjawili się w klatce (dosłownie) na obiekcie, odbyli z zawodnikami rozmowę wychowawczą. Docenili także dwóch piłkarzy, którzy się wyróżnili.

Reklama

Cracovia zawiodła w Pruszkowie. „Chcemy sportowego wkur*ienia”

Długo spotkanie Pucharu Polski nie układało się Krakowianom. Brakowało skuteczności, a w bramce Znicza imponował siedemnastoletni Norbert Gzowski. W końcu Pasom udało się przełamać niemoc strzelecką i prowadzenie ekstraklasowiczowi dał niezawodny na początku sezonu Ajdin Hasić.

Wydawało się, że Cracovia przepchnie awans, ale w doliczonym czasie gry ręką we własnym polu karnym zagrał Mauro Perković, a sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę na gola zamienił Tymon Proczek, doprowadzając do dogrywki. Ta nie przyniosła rozstrzygnięcia, zatem mieliśmy konkurs rzutów karnych.

Reklama

W nim Sebastian Madejski i Gzowski obronili po trzy jedenastki w siedmiu seriach. Ponadto w bramkę nie trafił Mauro Perković, pozostali posłali piłkę w światło bramki, oznaczało to niespodziewany awans zespołu z Betclic 2. Ligi.

Z tego faktu nie byli zadowoleni oczywiście kibice Cracovii, którzy odbyli rozmowę wychowawczą ze swoimi ulubieńcami. Zaczęło się jednak od skandowania nazwisk Madejskiego oraz Hasicia.

Reklama

– Chcemy sportowego wkur*ienia w niedzielę w waszych oczach, nogach. Naprawdę, panowie, trenerze pogadajcie w szatni. (…) Dla nich to jest mecz życia, a dla niektórych to wyglądało jak jakaś jednostka treningowa – krzyczeli m.in. kibice, zagłuszani też przez świętujących sympatyków Znicza.

Po spotkaniu głos zabrał również trener Pasów, ale na konferencji prasowej.

Reklama

– Takie mecze w Pucharze Polski zawsze są trudne, ale oczywiście gramy na wyższym poziomie i powinniśmy taki mecz wygrać. Gospodarze znakomicie walczyli i się nie poddawali. (…) Trzeba szybko o tym zapomnieć, ale jednocześnie wziąć odpowiedzialność za to, co się wydarzyło. Musimy wyjść do następnego meczu z agresją i odpowiednio zareagować. Oczywiście przeanalizujemy to spotkanie, ale kolejne już w niedzielę, więc musimy szybko zregenerować się mentalnie i taktycznie – powiedział Bartosz Grzelak, cytowany przez TVP Sport.

Po sześciu kolejkach ligowych Cracovia zajmuje dziesiąte miejsce z dorobkiem ośmiu punktów. Pasy zanotowały po dwa zwycięstwa, remisy i porażki. W następnym spotkaniu zmierzą się przed własną publicznością z Górnikiem Zabrze. Znicz z kolei odbudowuje się po spadku z Betclic 1. Ligi. Na trzecim poziomie rozgrywkowym jest obecnie trzeci z trzynastoma oczkami po sześciu meczach.

fot. Newspix

Reklama
6 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Legenda broni Piesiewicza: Gdy matka nie ma jedzenia, jest skłonna kraść

Jakub Radomski
0
Legenda broni Piesiewicza: Gdy matka nie ma jedzenia, jest skłonna kraść

Piłka nożna

Reklama