Media: Napastnik nie dołączy do Jagiellonii. Już przyjechał na testy

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

02 września 2026, 12:06 • 3 min czytania 5

Reklama
Media: Napastnik nie dołączy do Jagiellonii. Już przyjechał na testy

Jagiellonia była bliska sprowadzenia drugiego tego lata napastnika. Piłkarz zameldował się już w Białymstoku w celu przejścia testów medycznych. Mógłby dołączyć do swojego rodaka, który w poprzednim sezonie błyszczał w spadkowiczu Ekstraklasy. Transferu jednak nie będzie. Niebawem wróci do legendarnego klubu, od którego się odbił.

Reklama

Napastnik nie trafi do Jagiellonii

Wraz z Aleksandarem Cirkoviciem do Jagiellonii trafić miał jego rodak – Milos Pantović. Według informacji Weszło serbski napastnik miał zamienić Ateny na Białystok na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. Zainteresowanie 24-latkiem wyrażał też drugoligowy Real Valladolid, jednak wychowanek Crvenej Zvezdy odrzucił propozycję z Segunda Division na rzecz szykującego się do występów w Lidze Europy zespołu.

We wtorek 1 września Pantović zameldował się w stolicy Podlasia w celu przejścia testów medycznych. Transfer nie dojdzie jednak do skutku – informuje Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl.

Niebawem Serb wróci do Panathinaikosu, który przed rokiem ściągnął go za 1,5 miliona euro z Baćkiej Topoli. W koszulce TSC miał okazję rywalizować z Jagą oraz Legią w Lidze Konferencji w sezonie 2024/25. W fazie zasadniczej zdobył pięć bramek, ale akurat polskich klubów nie ustrzelił. Z Legią zaliczył godzinę, natomiast w obu meczach z Jagą tylko wchodził z ławki.

Reklama

Odbił się od legendarnego klubu

Do słynnego greckiego klubu Baćka Topola sprzedała go z pięciokrotną przebitką. Po najlepszym sezonie w swojej historii, okraszonym wicemistrzostwem kraju, wyciągnęła go z FK Vozvodac. Wydała na niego rekordowe wówczas w swoich dziejach 300 tysięcy euro. Obecnie były młodzieżowy reprezentant Serbii jest piątym najdrożej sprzedanym zawodnikiem w historii Baćkiej Topoli. W Panacie mu jednak nie poszło. Zaliczył 33 występy na 51 możliwych, z czego tylko osiem w podstawie. Rozegrał raptem 1000 minut i strzelił w tym czasie dwa gole.

O miejsce w składzie w poprzednim sezonie rywalizował m.in. z Karolem Świderskim. W tym sezonie ani razu nie załapał się nawet do kadry meczowej. W Jagiellonii jego konkurentami do wyjściowej jedenastki byliby Dimitris Rallis, który od 31 lipca nie pojawił się na murawie, Youssuf Sylla i przede wszystkim Nik Prelec. W Panacie ma natomiast konkurencję w postaci Andreasa Tetteha, Elmina Rastodera oraz Cyriela Dessersa. Kontrakt pochodzącego z Nowego Sadu zawodnika z Koniczynkami obowiązuje aż do czerwca 2029 roku.

Reklama

Panathinaikos tej jesieni również rywalizować będzie w fazie ligowej. Grecy zagrają jednak w Lidze Konferencji. Dostali się do niej po wyeliminowaniu węgierskiego Paksi, CSKA 1948 Sofia oraz Hradec Kralove. Bułgarów i Czechów przeszli dopiero po dogrywce. W fazie ligowej spotkają się m.in. z Brighton, czy finalistą poprzedniej edycji Ligi Europy – Freiburgiem.

fot. Newspix

Reklama
5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było

Patryk Idasiak
33
Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było