Domino ruszyło. Widzew pozbył się drogiego niewypału!

Mikołaj Duda

01 września 2026, 22:09 • 3 min czytania 1

Reklama
Domino ruszyło. Widzew pozbył się drogiego niewypału!

W ostatnich dniach wszyscy w Łodzi nerwowo wyczekiwali na komunikaty z Belgii. Od pozytywnego rozwiązania innych spraw zależało, czy pozbędzie się jednego z największych niewypałów transferowych w ostatnich miesiącach. Wszystko poukładało się pomyślnie z perspektywy wszystkich stron i Widzew pożegnał swojego napastnika.

Reklama

Andi Zeqiri po kilku dniach niepewności mógł zostać już oficjalnie ogłoszony nowym zawodnikiem Standardu Liege, w którym już w przeszłości miał okazję występować. Klub z Belgii pozyskał Szwajcara na zasadzie wypożyczenia, jednak przy okazji zapewnił sobie opcje wykupu. Sam zawodnik nie ukrywa radości, że wraca do miejsca, w którym występował w sezonie 2024/25.

Naprawdę bardzo się cieszę, że wracam do Standardu. Miałem świetną więź z klubem i jego kibicami, ale niestety nie mogłem wtedy zostać. Mimo wszystko czułem, że ta historia być może nie dobiegła jeszcze końca. Teraz wracam i zrobię wszystko, aby jak najszybciej ponownie poczuć się tutaj jak u siebie – powiedział szwajcarski snajper w rozmowie z mediami Standardu.

Reklama

Wielki niewypał żegna się z Widzewem! Pomógł klub z Francji

Andi Zeqiri już od kilku dni przebywał w Belgii. W tym czasie przeszedł testy medyczne i czekał na rozwiązanie sytuacji. Jego transfer zależał od tego, czy belgijskiemu klubowi uda się pożegnać któregoś ze swoich napastników. W końcu Timothe Nkada odszedł do Francji i już nic nie stało na przeszkodzie, by ogłosić Szwajcara.

Już od dłuższego czasu było jasne, że Zeqiri, z którym w Łodzi wiązano wielkie oczekiwania, nie ma przyszłości w zespole Aleksandara Vukovicia. Otwarcie mówił o tym Łukasz Masłowski podczas pierwszej konferencji prasowej w roli dyrektora odpowiedzialnego za cały pion sportowy Widzewa.

– Andi Zeqiri? Nie jestem osobą konfliktową. Zawsze szukam rozwiązań, które są humanitarne. Chciałbym, by dwie strony znalazły porozumienie. Nie planuję odsuwać go od drużyny – on po prostu w oczach trenera nie jest zawodnikiem, który może tej drużynie pomóc. Ma ważny kontrakt, który musimy respektować. W ocenie sztabu i pionu sportowego nie widzimy jednak budowy z nim tego projektu. On i Meissa Ba to piłkarze, których nie widzimy w tym projekcie – mówił Masłowski.

Szwajcar, po którego wysłano przecież specjalny samolot, w 24 ligowych meczach strzelił gola oraz zaliczył asystę. Do tego dorzucił dwa trafienia w Pucharze Polski. Podczas rocznego pobytu w Standardzie Liege szło mu znacznie lepiej. W 26 występach zdobył 10 bramek, a także zanotował cztery ostatnie podania.

Reklama

Wszyscy znają umiejętności Andiego i pamiętają, czego dokonał już podczas swojego pierwszego pobytu w Standardzie. Jeśli uda mu się wrócić do tamtego poziomu, będzie dla nas dodatkowym atutem, który pomoże nam osiągnąć nasze cele – dodał dyrektor sportowy Marc Wilmots

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Strzelał Górnikowi. Teraz zastąpi Enzo Fernandeza w Chelsea

Braian Wilma
0
Strzelał Górnikowi. Teraz zastąpi Enzo Fernandeza w Chelsea

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Haditaghi krytykuje regulamin PP. „Fatalny dla polskiego futbolu”

Braian Wilma
9
Haditaghi krytykuje regulamin PP. „Fatalny dla polskiego futbolu”