Radomiak Radom gra dalej w Pucharze Polski. Zespół Tomasza Kaczmarka był zdecydowanym faworytem spotkania z rezerwami Korony Kielce. Zagrał słabo, ale miał sporo okazji, wygrał tylko 1:0. Po jedynej bramce spotkania doszło jednak do skandalicznej sytuacji. Fani gospodarzy zaczęli naśladować małpy, gdy czarnoskóry zawodnik gości cieszył się ze strzelenia gola.
Radomiak nie zaczął tego sezonu najlepiej. Skompromitował się zwłaszcza w Warszawie, ulegając Legii aż 0:5. W ostatniej kolejce zespół z Radomia pokonał 2:1 Cracovię. Teraz, w Pucharze Polski, wygrana z Koroną II Kielce była dla niego obowiązkiem. I udało się ją osiągnąć, choć nie bez problemów. Radomiak awansował, ale wypadł blado.
Ronaldo Lumungo strzelił gola dla Radomiaka. I usłyszał rasistowskie okrzyki. Mecz kontynuowano
Była 31. minuta spotkania, gdy asystą popisał się Luquinhas, a do siatki trafił Ronaldo Lumungo. Kiedy zawodnik z Wysp Świętego Tomasza i Książęcej zaczął cieszyć się z gola, na trybunie fanów gospodarzy rozległy się odgłosy naśladujące małpy. Doszło do konsultacji delegata i arbitra (ten pierwszy był na murawie), jednak nie zdecydowano się na przerwanie meczu. Spotkanie kontynuowano i nie padło już więcej bramek.
Sytuację po golu dla Radomiaka dobrze widać (a właściwie słychać) tutaj:
Ronaldo Lumungo z bramką na 1:0!! ⚽️
Po zdobytej bramce doszło do konsultacji delegata z sędzią głównym po rasistowskich okrzykach w stronę naszych piłkarzy z sektora kibiców z Kielc. pic.twitter.com/pRreJztk2a
— Radomiak Radom (@Radomiak_Radom) September 1, 2026
Jak słyszymy od osób, które były na stadionie, na przestrzeni całego meczu do licznych, mocniejszych tekstów nie doszło, oprócz jednego z fanów Korony, który w rasistowski sposób odezwał się w stronę Zie Ouattary. Ludzie z Korony przekonywali natomiast, że byli prowokowani przez Radomiaka.
Fot. Newspix.pl