Korona wkrótce ogłosi nowego zawodnika! „Zgadujcie, kto to”

Mikołaj Duda

23 sierpnia 2026, 07:59 • 3 min czytania 4

Reklama
Korona wkrótce ogłosi nowego zawodnika! „Zgadujcie, kto to”

Jacek Zieliński jak widać chciał nieco poprawić humory kibicom po stracie punktów z Motorem Lublin. Jego zespół był stroną przeważającą, jednak nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Trener zapowiedział, że wkrótce będzie miał do dyspozycji nowego podopiecznego. Przy okazji pozostawił do rozwiązania małą zagadkę.

Reklama

W ostatnim czasie sporo mówiło się, że do Korony trafi doskonale znany z Lechii Gdańsk Bohdan Wjunnyk. Wynegocjowano nawet, że Kielczanie zapłacą za niego 700 tysięcy euro, jednak sam zawodnik nie był zainteresowany takim ruchem. Publicznie przyznał, że jego ambicją jest dołączenie do Legii, a dyrektor sportowy Paweł Golański odpowiedział mu, że tymi słowami zamknął sobie drzwi do gry przy Ściegiennego. Nie zmienia to jednak faktu, że wkrótce i tak ma tam zawitać nowy zawodnik.

Jacek Zieliński zapowiedział transfer do Korony. „Zgadujcie, kto to”

Fiasko ruchu z Wjunnykiem nie sprawiło, że Korona zaniechała swoje poszukiwania zawodnika, który ma jeszcze wzmocnić rywalizację w ofensywie. Ma to być napastnik do konkurencji dla Mariusza Stępińskiego, który akurat w starciu z Motorem Lublin wpisał się na listę strzelców.

Na konferencji prasowej po tym spotkaniu Jacek Zieliński przyznał, że w przyszłym tygodniu klub powinien zaprezentować nowego zawodnika. Przy okazji dał małą zagadkę, bowiem nie zdradził, o kogo dokładnie chodzi. – Jeden transfer jest już klepnięty. Ujrzy światło dzienne w przyszłym tygodniu. Teraz zgadujcie, kto to jest – stwierdził trener Kielczan, cytowany przez Damiana Wysockiego.

Nie zabrakło jednak także odniesienia się do meczu z Motorem Lublin. Korona wyszła na prowadzenie za sprawą trafienia właśnie Mariusza Stępińskiego, jednak na to odpowiedział Karol Czubak i spotkanie zakończyło się remisem, mimo że to gospodarze byli stroną dominującą przez większość czasu.

Reklama

Jacek Zieliński uczulał swoich podopiecznych na stałe fragmenty gry, ale i tak nie udało mu się ochronić drużyny przed stratą bramki właśnie w ten sposób. Jest za to zadowolony z tego, jak wyglądała druga część gry.

– Szkoda tego wyniku. Wiadomo, oczekiwania i ambicje były inne. Ułożyło się dobrze, ale daliśmy się zaskoczyć po stałym fragmencie. Uczulaliśmy się na to. W drugiej połowie, mimo dobrej i solidnej gry, nie udało się trafić. Paradoksem jest to, że w doliczonym czasie mogliśmy stracić gola. Jest niedosyt. Druga połowa – jeśli chodzi o umiejętności piłkarskie, odbiór piłki, reakcję po stracie, zbieranie drugich piłek – była bardzo dobra.

Być może, gdyby Jacek Zieliński miał w tym spotkaniu do dyspozycji nowego zawodnika, to jego zespół zdołałby sięgnąć po zwycięstwo. Fakty są jednak takie, że mecz przy Ściegiennego zakończył się remisem i obecnie oba zespoły mają na koncie po pięć punktów. Korona jest dziesiąta, a Motor plasuje się o dwie lokaty niżej.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to nie jest wykluczone, że już w przyszłej serii gier w spotkaniu z Wisłą Płock w zespole Korony dojdzie do debiutu nowego gracza.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama