Od porażki przygodę z Wieczystą rozpoczął Żeljko Kopić. Chorwacki trener zabrał głos po przegranych „Krakoskich Derbach”. 48-latek zdiagnozował problemy zespołu oraz zapowiedział potencjalne nowe transfery.
Kopić: Wierzę w ten projekt
Chorwacki trener rozpoczął konferencję od wyjawienia planu na derbowe spotkanie.
– Gratulacje dla Wisły za wygranie tego meczu. Jestem zadowolony z tego, jak zaczęliśmy spotkanie. W pierwszych 15-20 minutach posiadaliśmy piłkę, atakowaliśmy, kontrolowaliśmy ten mecz. Z czasem Wisła też miała swoje szanse, a gra się wyrównała. W przerwie powiedziałem zawodnikom, że chcemy dominować, częściej być przy piłce, wykorzystywać przestrzenie za obroną rywala. Straciliśmy jednak gola właśnie w sytuacji, kiedy w prosty sposób oddaliśmy futbolówkę, a rywal wyprowadził kontratak – powiedział.
– Próbowaliśmy atakować po pierwszej straconej bramce, ale nadzialiśmy się na kontrę Wisły. Zdobyli bramkę po strzale z dystansu i było praktycznie po meczu. Muszę docenić zespół za to, jak próbował grać, z dużą dozą energii, z animuszem. Mieliśmy jednak problemy w defensywie, z obroną własnego pola karnego. W wielu spotkaniach Wieczysta traciła bramki po złym zachowaniu w obronie. Zespół musi bronić lepiej. Tak samo to wygląda z przodu. Mieliśmy zbyt wiele kontaktów z piłką w polu karnym rywala, musimy być bardziej efektywni – dodał.
Kopić wyjawił również, dlaczego zdecydował się przyjąć propozycję beniaminka z Krakowa.
– Tak działa rynek, że jak tylko Wieczysta pożegnała trenera, zadzwoniono też do mnie. Rozmawialiśmy o projekcie, o umiejętnościach piłkarzy. Potem analizowałem jakość Ekstraklasy, a także wszystkie awanse Wieczystej rok po roku. Wierzę w ten projekt i uważam, że to będzie dobre wyzwanie dla mnie – przyznał.
Szkoleniowiec Wieczystej dostał także pytanie, czy jest zadowolony z jakości składu.
– Zespół jest na dobrym poziomie, ale oczywiście dyskutujemy na temat poszerzenia kadry. Rozmawialiśmy o dwóch, trzech piłkarzach, ale sięgniemy po nich tylko, gdy faktycznie dany zawodnik wniesie odpowiednią jakość – stwierdził.
„Trenerzy mają wszystko, tylko nie czas”
Trener Krakowian zadebiutował przed 33-tysięczną publiką. Koncentruje się jednak na dobrych rezultatach.
– Stadion, boisko, fani, ogólnie wszystko było na najwyższym poziomie, ale byłbym bardziej szczęśliwy, gdybyśmy wygrali. Nie chcę, żeby mój zespół grał dobrze przed fantastyczną publicznością na pięknych stadionach, ale nie punktował. Jest fajna otoczka, ale my chcemy osiągać dobre wyniki – ocenił.
W derbach zadebiutowało w Wieczystej dwóch piłkarzy. Efthymis Koulouris i Nikola Cavlina mieli swoje lepsze i gorsze momenty.
– Koulouris potrzebuje nieco więcej czasu. Ma sporą jakość, udowadniał to w swoich poprzednich klubach. Dopiero zaczął trenować z zespołem. Z Cavliną podobnie, niedawno przyszedł do klubu. Miał kilka niezłych momentów, ale popełniał też błędy. Musimy wszystko przeanalizować i wspierać piłkarzy, dawać im jak najwięcej pozytywnej energii, żeby stworzyć team spirit – powiedział.
Szkoleniowca zapytano również o jego pomysł na Wieczystą i jak dużo czasu potrzebuje na wdrożenie planu w życie.
– Chcę, żeby mój zespół dominował, długo utrzymywał się przy piłce, kontrolował środek pola, przerzucał piłkę z jednej strony na drugą i dobrze reagował po jej stracie. Tak widzę futbol. Szanuję oczywiście każdą inną wizję. Chcę, żeby moi zawodnicy byli pewni siebie na boisku, zgrani, żeby skutecznie atakowali. Do tego trzeba też dodać pewną grę w obronie. Wygrywanie pojedynków itd. To nie jest łatwe, to wymaga czasu. (…) Trenerzy mają wszystko, tylko nie czas. Oczywiście, musimy dawać z siebie wszystko. Przez te ostatnie trzy dni ciężko pracowaliśmy, analizowaliśmy, jak grała Wieczysta i wprowadzamy pomału nowe rzeczy. Trudno jednak powiedzieć, jak dużo czasu to zajmie – rzekł.
Na koniec Kopić został poproszony o wskazanie różnic między polską ligą a zagranicznymi, z którymi miał styczność.
– Potrzebuję więcej czasu, by dokładnie porównać Ekstraklasę do poprzednich lig, w których pracowałem. Widziałem kilka poprzednich spotkań, ale co innego prowadzić drużynę w lidze, a co innego być obserwatorem. Rzuciła mi się w oczy wysoka intensywność i sporo pojedynków. Szanuję ligę, to, jak inne zespoły grają, ale chcę wprowadzić swoją wizję –stwierdził.
Po pięciu meczach Wieczysta zajmuje przedostatnie miejsce z dorobkiem trzech punktów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix