Mecz bez flag PDW. Wisła Kraków na wojnie z pseudokibicami

Jakub Białek

29 sierpnia 2026, 19:27 • 6 min czytania 17

Reklama
Mecz bez flag PDW. Wisła Kraków na wojnie z pseudokibicami

W Krakowie wydarzyła się rzecz niesłychana. Okazało się, że da się zorganizować mecz piłkarski bez żadnej flagi PDW na trybunach i żadnego innego odwołania do przestępczej symboliki. Wisła wypowiedziała wojnę pseudokibicom, którzy podpinają się pod klub, szkodząc jego wizerunkowi i całej polskiej piłce. I dziś otrzymaliśmy sygnał, że naprawdę da się wyplenić te wszystkie przestępcze transparenty, jeśli tylko się chce. 

Reklama

Nikt nie pozdrawiał osadzonych w więzieniu. Nikt nie składał życzeń Młodej Ferajnie, która stoi za tragiczną i niepotrzebną śmiercią 36-letniego Yankesa z Nowej Huty. W sektorze C nie pojawiła się też żadna flaga gloryfikująca haniebny czyn popełniony przez tę patologiczną grupę. Ludzie skupili się na piłce nożnej, a nie gangsterskich porachunkach. Kibice tylko raz okazali się wulgarni – gdy po jednej z decyzji arbitra pozdrowili PZPN. Nie jest to oczywiście nic, co wywołuje powszechne zgorszenie.

Wisła Kraków wypowiedziała wojnę przestępcom

A to przecież na Wiśle wcale nie było w przeszłości takie oczywiste. Bywało, że sektor C wręcz wychwalał zabójstwa (czy też: pobicia ze skutkiem śmiertelnym) dokonywane przez pseudokibiców. Z sektora fanatyków można było usłyszeć przyśpiewki o „Człowieku”, czyli zaszlachtowanym liderze kibiców Cracovii czy obrzydliwe „rachu ciachu Małpa w piachu” odnoszące się do śmierci jednego z kibiców Korony Kielce.

Dziś jednak wiślacka społeczność zdała trudny test. Pokazała, że młodzi bandyci, którym zamarzyło się nawiązywanie do słusznie minionych czasów Sharksów, nie są żadną reprezentacją krakowskiej publiczności, a zwykłym nowotworem, którego trzeba się pozbyć. Na krakowskich trybunach panuje wielka pogarda po ostatnich wydarzeniach. Znamienne, że – z tego co słyszymy – nawet ci tzw. kumaci są zniesmaczeni tym, w jaki sposób ich młodsi koledzy chcieli zawalczyć o wpływy w chuligańskim środowisku. Bo, warto to podkreślać, Młoda Ferajna wcale nie jest grupą, która rządzi dziś krakowską chuliganerią.

Jarosław Królewski mówi nam przed meczem: – To będzie jakiś proces, który potrwa. Wiemy, że będą próby wnoszenia zakazanych opraw czy emblematów. Zrobiliśmy pierwszy krok, który też nie był łatwy do zrobienia. Ja jestem spokojny o naszych kibiców. Przez wiele lat nie mieliśmy z nimi żadnych problemów. Wewnętrzna kontrola tego środowiska jest duża. Im jest po prostu wstyd za to, co się stało z udziału osób, którzy się identyfikowali jako kibice Wisły. Natomiast nasza perspektywa jest taka, że oni nie są naszymi kibicami.

Reklama

– Chcemy, żeby kluby piłkarskie nie były używane, by podpisywać się czynami, które są niegodne człowieka. Bo umówmy się – latanie z maczetą po mieście czy kradzież koszulek… Nie wiem, czy współcześnie istnieją głupsze tematy. Nie potrafię sobie wyobrazić, co ci ludzie mają w głowie. Zakładam, że tam są pewne substancje, bo nie uważam, że ktoś logicznie myślący może atakować inną osobę w pięciu.

– Co by pan powiedział członkom grupy Młoda Ferajna?

– Mam nadzieję, że szybko przestaną się identyfikować z klubem. Bo większego powodu do wstydu Wisła nie miała.

Nowy regulamin: zakazy stadionowe za przestępczą symbolikę

Kiedy spotykamy się z prezesem i właścicielem Wisły przed meczem, akurat na bramach stadionu przyklejany jest nowy regulamin obowiązujący na obiekcie. Można przeczytać go w całości TUTAJ, natomiast jego treść nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, jaka symbolika jest od tego miesiąca zakazana przy Reymonta.

Reklama

Znajduje się tam na przykład taki punkt…

Zabrania się wnoszenia i posiadania na terenie Obiektu (…) transparentów, banerów, flag, sektorówek, elementów oprawy, odzieży, nakryć głowy, szalików, emblematów, naszywek, przypinek, naklejek, tzw. wlepek, tablic, wydruków oraz innych przedmiotów lub nośników, w tym elektronicznych, zawierających treści, hasła, napisy, symbole, znaki, skróty, nazwy, pseudonimy, wizerunki lub oznaczenia: (…) wyrażające solidarność, poparcie, aprobatę lub pozdrowienia dla osób zatrzymanych, tymczasowo aresztowanych, oskarżonych, prawomocnie skazanych za przestępstwo lub pozbawionych wolności, jeżeli z treści, sposobu lub kontekstu przekazu wynika jego związek z działalnością przestępczą, przemocą, chuligaństwem lub innymi czynami zabronionymi albo aprobata dla takich zachowań;

Nie ma więc żadnej prawnej furtki, by bez konsekwencji wnieść na stadion transparent PDW. Nikt nie obroni się tu argumentem, że regulamin wprost czegoś nie zakazywał, a poza tym on tylko pozdrawiał, przecież nie miał na myśli niczego złego…

Albo inny zapis o zakazie gadżetów, które sąpiętnujące, potępiające lub zastraszające osoby z powodu współpracy z organami ścigania lub wymiarem sprawiedliwości, składania zeznań lub wyjaśnień, albo ujawniające w tym celu dane lub wizerunek takich osób”.

Reklama

Wedle nowych wytycznych, nielegalne jest już zaprezentowanie przy Reymonta takiej oprawy, jak w starciu z Wisłą Płock, gdy człowiek opowiadający się za Hutnikiem został napiętnowany z powodu współpracy z organami ścigania, co mogło spowodować eskalację, która doprowadziła do tragicznych wydarzeń z Nowej Huty.

Do nowych zasad wpisane są też dwie grupy, której oznaczenia są zakazane na trybunach. Należy do nich właśnie Młoda Ferajna oraz Sharksi.

Osoby u których zostanie znaleziona przestępcza symbolika, mają być wydalane z obiektu. Wisła będzie wlepiać im też klubowe zakazy stadionowe, czyli zakaz wstępu na imprezy masowe organizowane przez Białą Gwiazdę obowiązujące na okres do dwóch lat. Taką furtkę prawną ma każdy klub w Polsce. Zakaz klubowy różni się od sądowego – ten drugi poprzedzony jest postępowaniem sądowym i wlepia się go wskutek przestępstwa lub wykroczenia. Do pierwszego wystarczy złamanie regulaminu i późniejsza decyzja klubu.

Reklama

Jak słyszymy, do tej pory Wisła praktycznie nie korzystała z tego instrumentu prawnego. Ale po ostatnich wydarzeniach miarka się przebrała. Klub nie zamierza dzielić się szczegółami operacyjnymi w tej sprawie, co jest zupełnie naturalne. Nikt przy Reymonta nie chce ułatwiać zadania pseudokibicom. Zresztą, nie mówimy przecież o fizyce kwantowej – na trybunach działa przecież monitoring, więc wystarczy go dokładnie przeanalizować, żeby wyłapać osoby odpowiedzialne za wniesienie przestępczej symboliki.

To oczywiste, że poprzez takie działania nie zniknie przestępczość okołokibicowska. Ale przynajmniej udział w niej klubów może być zmarginalizowany do absolutnego minimum. Wątpliwości budzi też to, czy – skoro Wisła dąży do stuprocentowego oczyszczenia – na sektorze powinna znajdować się flaga Wisła Devils. Nawiązuje ona do grupy chuligańskiej, która może nie ma na koncie żadnej głowy, ale wyrosła na gruzach po Sharksach i również nie ma renomy aniołków. Delikatnie sprawy ujmując.

To jednak już kwestie, którymi muszą zajmować się organy ścigania. Bo podkreślmy to jasno i wyraźnie – klub piłkarski nie jest od ścigania przestępców. Jest jednak od tego, by potępiać patologiczne zachowania, których dopuszczają się ludzie mieniący się jako jego kibice. I to, przynajmniej podczas meczu z Wieczystą, naprawdę się udało. Niech inne kluby pójdą za tym przykładem, bo pseudokibice nie są tylko problemem Wisły, a całej polskiej piłki.

Korespondencja z Krakowa. 

Reklama
17 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

„Sponsorzy oferowali potężne pieniądze”. Dlaczego Melikson nie zagrał dla Polski?

Braian Wilma
3
„Sponsorzy oferowali potężne pieniądze”. Dlaczego Melikson nie zagrał dla Polski?

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

„Sponsorzy oferowali potężne pieniądze”. Dlaczego Melikson nie zagrał dla Polski?

Braian Wilma
3
„Sponsorzy oferowali potężne pieniądze”. Dlaczego Melikson nie zagrał dla Polski?