Duńczycy liczą, że wygrany przez Aarhus GF dwumecz nie będzie jedynym skalpem, jaki zdejmą z Lecha Poznań tego lata. FC Kopenhaga usiłuje sprowadzić do siebie Patrika Walemarka, ale mistrz Polski stawia sprawę jasno i odrzuca kolejne propozycje.
Informacje o zainteresowaniu Patrikiem Walemarkiem ze strony FCK podał duński portal Bold. Potem dodano, że Kopenhaga złożyła Lechowi Poznań kilka ofert. Ostatnia, opiewająca na pięć milionów euro, została odrzucona. Bold twierdzi, że mistrz Polski oczekuje większych pieniędzy i musi znaleźć następcę Szweda. Portal Weszło wybadał temat od polskiej strony — wygląda na to, że kibice Lecha mogą spać spokojnie.
Transfery. Patrik Walemark z ofertą z Danii, Lech Poznań nie chce go sprzedać
Jak wynika z ustaleń Weszło oferta FC Kopenhaga, która opiewała na pięć milionów euro, dotyczyła łącznej kwoty transferu, czyli wliczając bonusy. To istotna adnotacja, bo w praktyce oferta była niższa i nie pozwalała nawet na podjęcie tematu czy konkretnych rozmów. Lech Poznań twierdzi zresztą, że nie ma zamiaru sprzedawać Patrika Walemarka w letnim okienku i taki transfer w ogóle nie wchodzi w grę. Duńczycy mogą więc oferty poprawiać, ale musieliby rzucić na stół ogromne pieniądze, żeby w ogóle zainteresować mistrza Polski możliwością zarobku.
— Nie jesteśmy w sytuacji, w której musimy go sprzedawać — twierdzą stanowczo źródła z Poznania.
Patrik Walemark jest uznawany przez Lecha za absolutnego lidera drużyny i kluczową postać. Lech chce walczyć o jak najlepszy wynik w Lidze Europy oraz trzecie mistrzostwo Polski z rzędu, a zatrzymanie Szweda traktuje jako gwarancję liczb na obu frontach. Walemark udowadnia to szczególnie na międzynarodowych boiskach: w sześciu meczach eliminacji europejskich pucharów zanotował sześć bramek oraz asystę.
FC Kopenhaga to nie jedyny klub, który tego lata zainteresował się Walemarkiem. Zdaniem Ekrema Konura piłkarza Lecha mają na listach także Celtic Glasgow oraz FC Groningen.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix