Historyczny sukces małego kraju. Pierwszy raz zagrają w Europie

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

28 sierpnia 2026, 09:15 • 4 min czytania 7

Reklama
Historyczny sukces małego kraju. Pierwszy raz zagrają w Europie

Tylko dwa zrzeszone w UEFA kraje z mniejszą liczbą mieszkańców miały swojego przedstawiciela w fazie zasadniczej europejskiego pucharów. A tylko pięć należących do europejskiej federacji państw ma mniejszą powierzchnię. O kim mowa? Ano o Andorze. Po raz pierwszy w historii ten zaledwie 80-tysięczny kraj będzie miał reprezentanta w fazie zasadniczej! Wielki sukces osiągnął zespół, w którym znaleźć możemy m.in. byłego piłkarza Ekstraklasy czy syna słynnego trenera.

Reklama

Pierwszy taki uczestnik

Już tylko dwa zrzeszone w UEFA kraje wciąż nie mogą poszczycić się posiadaniem swojego przedstawiciela w fazie zasadniczej europejskiego pucharu. Mowa o San Marino oraz Czarnogórze.

Przed tegorocznymi eliminacjami w tym gronie znajdowała się jeszcze Andora, ale mistrz kraju wywalczył historyczny awans. Chodzi o Inter Escaldes, który w play-offach o Ligę Konferencji wyrzucił za burtę mistrza Kosowa, Dritę. Przed tygodniem w Prisztinie padł remis 2:2. W rewanżu było 0:0. O awansie zadecydował konkurs rzutów karnych.

Dla takich chwil niewątpliwie wymyślono Ligę Konferencji.

Reklama

Gra tam syn słynnego trenera

Przez 120 minut rewanżowej rywalizacji piłka ani razu nie wylądowała w siatce. Dopiero rozpoczynający serię jedenastek Lamine Diaby jako pierwszy tego wieczora pokonał bramkarza przeciwnika. W trzeciej serii awans Interowi mógł się nieco oddalić, gdyż Faton Maloku obronił strzał Borja Arellano. Jednak po chwili jego vis a vis, Javi Diaz, wyczuł intencje Kristala Abazaja. Inter wrócił na prowadzenie za sprawą…Maurizio Pochettino. Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa – to syn Mauricio, doskonale znanego trenera, który prowadził m.in. Tottenham czy PSG. Co ciekawe, Pochettino junior legitymuje się jednak hiszpańskim paszportem.

Po strzale syna selekcjonera reprezentacji USA przyjezdni z Bałkanów raz jeszcze spudłowali. Tym razem Igball Jashari posłał piłkę w maliny. Następny karny był zatem na wagę awansu. Faysal Chouaib udźwignął presję. Inter wyeliminował drużynę, która w poprzednim sezonie brała udział w fazie ligowej. Drita grała w Lidze Konferencji i skończyła ją nawet na 20. miejscu. Dzięki temu mogła powalczyć w barażach o 1/8 finału. Tam jednak nie dała rady Celje. Był to pierwszy i jak dotąd jedyny występ klubu z Kosowa w fazie zasadniczej europejskiego pucharu.

Teraz pora na Andorę!

Reklama

Pochettino nie jest jedynym przedstawicielem Interu, który ma interesujący życiorys. Wspomniany Javi Diaz to wychowanek Sevilli, który miał nawet okazję zaliczyć dwa występy w seniorskim zespole.

Epizod w La Liga zaliczył również Antonio Otegui – w barwach Osasuny. W środku pola partneruje mu zawodnik o mocno brzmiącym pseudonimie – Modric. Nie ma on jednak żadnych powiązań z Luką. To 23-letni Hiszpan, którego pełne nazwisko brzmi Pablo Molina Serafin. Natomiast na ławce możemy znaleźć starego znajomego z Ekstraklasy – Juana Camarę.

Reklama

Białostockie wątki

W sezonie 2015/16 Camara dostał dwie szanse od Luisa Enrique, który prowadził wtedy Barcelonę. Kilka lat później wychowanek Barcy wylądował w Miedzi Legnica, która rozgrywała pierwszy w swojej historii sezon w Ekstraklasie. Po spadku przeniósł się do Białegostoku i spędził w nim półtora roku. Po dwóch wypożyczeniach, w tym do Sabah, wrócił do Jagiellonii. Po sezonie 2022/23 definitywnie rozstał się z Jagą. Polskę opuścił jednak dopiero pół roku później. Pierwszą część sezonu 2023/24 rozegrał w Zagłębiu Sosnowiec, które potem zleciało z 1. Ligi.

Drogę do Ligi Konferencji Inter miał nieco ułatwioną. Z eliminacjami Ligi Mistrzów pożegnał się już w pierwszej rundzie, więc spadł o dwa szczeble. W drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Konferencji udziału jednak nie brał. Do walki o puchary wrócił dopiero w trzeciej rundzie. Wyeliminował Florę Tallinn, którą prowadził… Konstantin Wasiljew.

Reklama

Notabene po klęsce – z perspektywy Estończyków – 0:6 w dwumeczu były gracz Jagiellonii i Piasta Gliwice został zwolniony. Odszedł za porozumieniem stron, ale to władze klubu chciały takiego rozwiązania umowy.

Wróćmy do dzielnych Andorczyków. Podopieczni Felipa Ortiza, który w CV ma występy oraz pracę w rezerwach Barcelony, do losowania przystąpią z przedostatniego, piątego koszyka. W fazie ligowej zagrają z jedną drużyną z każdego koszyka. Zmagania w Lidze Konferencji rozpoczną w połowie października.

fot. Newspix

Reklama
7 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama