Przełom w sprawie Leao. Transfer do Anglii kwestią czasu?

Kacper Korpak

25 sierpnia 2026, 08:15 • 2 min czytania 0

Reklama
Przełom w sprawie Leao. Transfer do Anglii kwestią czasu?

Saga transferowa z udziałem Rafaela Leao ciągle ubarwia nam transferowe lato. W zasadzie jest drugą najpopularniejszą, zaraz po tej z udziałem Juliana Alvareza. Wydaje się jednak, że sprawa dobiega końca. Po Portugalczyka zgłosił się klub z Premier League, który poważnie podchodzi do tematu i jest w stanie sprostać finansowym oczekiwaniom Milanu.

Reklama

Leao blisko transferu do Anglii

Jak informuje Gianluca Di Marzio, do gry o Rafaela Leao włączyła się Aston Villa. The Villans poszukują wzmocnień do ofensywy i to Rafael Leao jest ich celem numer jeden. Milan oczekuje za swoją gwiazdę kwoty na poziomie 40-50 milionów euro. Ta suma odstraszała tureckich gigantów, na czele z Galatasaray, którzy bardzo mocno zabiegali o Portugalczyka. Aston Villa byłaby jednak w stanie wyłożyć taką kwotę. To powoduje, że negocjacje mogą zakończyć się naprawdę szybko.

 

Reklama

Milan poradzi sobie bez gwiazdy?

Milan zaczyna kompletnie nowy rozdział. Trenerem zespołu nie jest już Massimiliano Allegri. Włocha na stanowisku zastąpił Ruben Amorim. Już po pierwszym starciu z Torino można było zauważyć spore zmiany, szczególnie w grze drużyny Rossoneri. Wydaje się, że zamiast ciężkiego do oglądania futbolu, zobaczymy nieco polotu i finezji. Pytanie tylko, czy przyniesie to oczekiwaną liczbę zdobytych punktów.

Nowy trener Milanu nie uniknął jednak pytań o gwiazdę zespołu. Amorim był pewny siebie i podczas konferencji prasowej wymownie skomentował całą sytuację z Leao.

– Leao w tym momencie nie jest ważny, ważny jest jutrzejszy mecz. Nie jest gotowy na Torino. Nadal jednak jest naszym zawodnikiem, nie mam żadnych informacji na temat ewentualnego odejścia.

Reklama

Wymownym faktem było to, że słowa „Leao w tym momencie nie jest ważny” wypowiedział po włosku. Reszta konferencji odbywała się w języku angielskim.

Jak się jednak okazało, faktycznie Leao nie był ważny. Milan wygrał z Torino 2:1, prezentując się naprawdę solidnie. Jedyna bramka dla drużyny z Turynu padła w samej końcówce starcia, a podopieczni Rubena Amorima przez większość spotkania panowali nad sytuacją.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama