Liverpool nie zamierza kończyć letniego okna transferowego z dotychczasowym bilansem. The Reds chcą jeszcze wzmocnić skład, a według informacji Floriana Plettenberga w ostatnich dniach „mercato” na Anfield może pojawić się dwóch lub nawet trzech nowych zawodników. Priorytetem pozostaje wzmocnienie skrzydeł.
Liverpool chce Bradleya Barcolę
Jednym z głównych celów Liverpoolu od dłuższego czasu pozostaje Bradley Barcola, którego sytuację monitorował również Arsenal. Skrzydłowy Paris Saint-Germain jest wysoko na liście życzeń angielskiego klubu, choć rozmowy z mistrzem Francji nie należą do łatwych. PSG oczekuje za zawodnika ogromnych pieniędzy, dlatego „The Reds” rozglądają się również za alternatywami.
Jedną z nich jest Yankuba Minteh. Liverpool zdążył już wykonać konkretny ruch w kierunku skrzydłowego Brighton. Angielski klub odrzucił najpierw ofertę w wysokości 50 milionów funtów, a następnie również propozycję opiewającą na 60 milionów. Mimo tego zainteresowanie reprezentantem Gambii nie wygasło.
Nawet trzy transfery The Reds?
Nowy menedżer Liverpoolu Andoni Iraola nie ukrywa, że jego drużyna potrzebuje dodatkowych wzmocnień, szczególnie na skrzydłach. Po odejściu Mohameda Salaha The Reds szukają zawodnika, który wypełni powstałą lukę. Klub sprowadził już między innymi Victora Muñoza, ale to nie koniec planów transferowych.
🚨👀 Liverpool are planning to sign 2-3 more players before Deadline Day.
Bradley Barcola and Yankuba Minteh remain the top priorities for Liverpool at this stage. #LFC
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) August 24, 2026
Według najnowszych doniesień Liverpool chce przed zamknięciem okna doprowadzić do dwóch lub trzech kolejnych transferów. Czasu pozostało niewiele, ponieważ okienko w Anglii zamyka się 1 września.
Z drugiej strony – potrzeby wydają się jak najbardziej realnie. Pierwszy mecz sezonu Premier League Liverpool zakończył remisem 2:2 z Newcastle United, wyszarpanym w samej końcówce. Rzut karny na wagę punktu wykorzystał Dominik Szoboszlai. Nie zmienia to jednak faktu, że piłkarze z miasta Beatlesów nie zachwycili, a słabość ich kadry jest jednym z najczęstszych tematów angielskich kibiców u progu nowego sezonu.
Kolejnym rywalem „The Reds” będzie Nottingham Forest. Ten mecz w sobotę o 13:30 czasu polskiego. Być może do tej pory na Anfield zameldują się już nowe twarze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix