Santiago Canizares nie ma dobrego zdania o zachowaniu Viniciusa Juniora. Były bramkarz Realu Madryt w programie „El Partidazo” na antenie COPE skrytykował Brazylijczyka po jego występie przeciwko Espanyolowi. Jego zdaniem zawodnik wciąż nie wyciągnął wniosków z wcześniejszych problemów.
Canizares: „On wciąż zachowuje się w ten sposób”
Canizares zwrócił uwagę przede wszystkim na pozaboiskowe zachowanie Viniciusa. – Nie podobał mi się Vinicius. W ogóle nie podoba mi się to, że mijają kolejne lata, a on wciąż zachowuje się w ten sposób. Nie rozumiem tego, bo przecież on tego nie potrzebuje. Powinien być bohaterem dzięki mijaniu rywali i innym czysto piłkarskim rzeczom – stwierdził.
Były reprezentant Hiszpanii zarzucił gwiazdorowi Realu między innymi wdawanie się w konflikty, protestowanie i prowokowanie przeciwników. Jego zdaniem Vinicius był nawet blisko czerwonej kartki po jednej z sytuacji w polu karnym.
„Nikt go nie chce”
Jeszcze mocniejsze były słowa dotyczące niedawnego przedłużenia umowy Brazylijczyka. Canizares uważa, że Real Madryt w praktyce nie miał innego wyjścia.
– Nikt go nie chce. Nikt nie chce mieć w swoim klubie takiego zawodnika. Uważam, że nie dostał żadnej oferty. Real Madryt znalazł się więc w sytuacji, w której musiał przedłużyć z nim kontrakt – powiedział.
Canizares poszedł jeszcze dalej, sugerując, że przedstawiciele innych klubów mogli nawet nie kontaktować się z agentem piłkarza. To o tyle ciekawe, że nie tak dawno lawinę spekulacji medialnych wywołał rzekomy i – jak wiemy – niedoszły transfer gwiazdora Realu do Arsenalu.
Co ciekawe, legenda Valencii i hiszpańskiej piłki przyznała jednocześnie, że w przeszłości u Viniciusa dało się dostrzec krótkotrwałą poprawę. Jego zdaniem Brazylijczyk miał już okres, w którym bardziej koncentrował się na futbolu i dawał nadzieję na zmianę zachowania. Tamten etap nie okazał się jednak trwały – przynajmniej zdaniem Canizaresa.
Real w sobotę rozpoczął sezon La Liga od wygranej 2:1 z Espanyolem, wyszarpanej w samej końcówce. Sam Vini nie zaliczy jednak tego meczu do udanych. Zagrał kiepsko, a oficjalny profil katalońskiego klubu wbił mu nawet szpileczkę w mediach społecznościowych.
¿A partir de cuántas piscinas se saca la segunda amarilla? Es para un amigo.
— RCD Espanyol de Barcelona (@RCDEspanyol) August 22, 2026
„Po ilu nurkowaniach dostaje się drugą żółtą kartkę? Dla kolegi pytamy” – napisano na profilu Espanyolu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix