Trudne czasy przed Crystal Palace. Piłkarz, który miał zastąpić filar defensywy, doznał kolejnej kontuzji kolana. Przez poprzednie stracił ponad rok. Najlepszym strzelcem drużyny z zeszłego sezonu mocno interesują się Turcy, a sam zainteresowany ponoć nabawił się urazu pachwiny. „Co za przypadek”. Do tego największej gwieździe zespołu nagle nie spodobało się przedłużenie umowy, które miało miejsce pod koniec 2024 roku. Poszedł w tej sprawie do FIFA.
Problemy w Crystal Palace
Pierre Sage nie zaliczył udanego debiutu na ławce Crystal Palace. Tegoroczni zwycięzcy Ligi Konferencji ulegli na Hill Dickinson Stadium 0:2 Evertonowi. The Toffees pierwszy raz od pięciu lat wygrali na otwarcie sezonu. Co więcej, wtedy po raz ostatni strzelili gola w pierwszym po wakacyjnej przerwie meczu. Jakby złych wieści dla Palace było mało, poważnie wyglądającej kontuzji kolana nabawił się Chadi Riad. Marokańczyk na Selhurst Park trafił latem 2024 roku, ale tylko 16 razy zagrał w koszulce Orłów. Przez urazy kolana pauzował ponad 450 dni. Opuścił w tym czasie 104 mecze.
🇲🇦😨Les images terrible du genou de Chadi Riad qui se blesse encore ça sent pas bon 🤕 pic.twitter.com/EkA06cW0XO
— 🇲🇦Athlètes_marocains (@Athletemarocain) August 22, 2026
Z kontuzją ponoć zmaga się też najlepszy strzelec Palace w poprzednim sezonie, Ismaila Sarr. Ponoć, gdyż według BBC Sport autorem 21 goli w kampanii 2025/26 mocno interesuje się Galatasaray. Sami Mokbel z BBC twierdzi, że Orły są skłonne sprzedać swoją największą gwiazdę, ale tylko wtedy, jeśli pojawi się przekraczająca wartość rynkową Senegalczyka oferta. Do Liverpoolu 28-latek nie pojechał przez rzekomy uraz pachwiny. Tuż po porażce z Evertonem Mokbel wyjawił też, że nad swoją przyszłością zastanawia się również inny czołowy strzelec zespołu.
Gwiazda drużyny poszła do FIFA
Mowa o drugim najskuteczniejszym graczem Palace w poprzednim sezonie – Jeanie-Philippie Matecie. Zdobywca 16 bramek wniósł do FIFA sprawę dotyczącą jego kontraktu. W styczniu 2022 roku, czyli 12 miesięcy po zawarciu przez Palace porozumienia z Mainz ws. rocznego wypożyczenia Francuza, Orły wykupiły napastnika. Mateta podpisał 4,5-letnią umowę, która zawierała opcję przedłużenia jej o rok. I z tej opcji Palace w grudniu 2024 roku skorzystało. Piłkarz stwierdził teraz nagle, że opcjonalny dodatkowy rok powinien zostać unieważniony.
Jean-Philippe Mateta is arguing the remainder of his Crystal Palace contract is invalid and has taken his case to Fifa. pic.twitter.com/TO0ma7xtPB
— Match of the Day (@BBCMOTD) August 22, 2026
Według BBC 29-latek oraz jego doradcy kwestionowali, czy opcja przedłużenia umowy jest prawnie wiążąca. Gdyby udało mu się dowieść, że tak jest, natychmiast stałby się wolnym agentem, a nie dopiero w czerwcu 2027 roku, gdy kontrakt wygaśnie. Zgodnie z przepisami Premier League sprawa najpierw trafiła do niezależnego trybunału. Następnie zajęła się nią FIFA i kilka dni przed meczem z Evertonem orzekła, że w jej zakresie kompetencji nie leży unieważnienie tego kontraktu. Oficjalnego wyroku nie ma, ale według Palace temat jest już zamknięty.
Mateta, który przeciwko The Toffees rozegrał godzinę, już w połowie zeszłego sezonu mógł opuścić Selhurst Park. Transferowi do Milanu na drodze stanęła jednak kontuzja kolana, którą wykryto podczas testów medycznych. Z jej powodu piłkarz stracił potem półtora miesiąca. Wrócił w połowie marca, pod koniec maja strzelił gola na wagę pierwszego w historii Palace międzynarodowego trofeum. Było to jego 46. trafienie za kadencji Oliviera Glasnera (w 109. meczu pod jego wodzą). Wcześniej przez trzy lata zdobył dla tego klubu ledwie 16 bramek w 94 meczach.
“Boom boom boom boom, Mateta’s in the room!” 🎶
Crystal Palace prowadzi w finale Ligi Konferencji! 🔝
📺 PS Premium 1 i Polsat Box Go! pic.twitter.com/fDw3dpFoSS
— Polsat Sport (@polsatsport) May 27, 2026
Już po upadku transferu do Milanu na Selhurst Park pojawiały się gwizdy w kierunku Francuza. Po ujawnieniu przez BBC tej historii w ciemno można zakładać, że podczas najbliższego meczu fani Palace znów „ciepło” przywitają napastnika. 28 sierpnia do południowego Londynu przyjedzie Manchester City. Będzie to pierwszy domowy mecz Palace od czasu wygrania Ligi Konferencji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix