Legia i sędzia Bartosz Frankowski to w ostatnich latach zdecydowanie nie była najbardziej dobrana para. Z tego względu arbiter z Torunia przez dłuższy okres nawet w ogóle nie był wyznaczany do spotkań z udziałem stołecznych piłkarzy. W tym sezonie to się nie zmieniło i kontrowersji nie brakuje. Pokrzywdzeni czują się jednak ostatni rywale zespołu Marka Papszuna.
Po ostatnim spotkaniu z Legią pokrzywdzony czuje się Piast Gliwice, który uważa, że jeden z jego zawodników został niesprawiedliwie potraktowany przez sędziego. Klub z Okrzei już zapowiedział, że skieruje się do Komisji Ligi w celu odwołania niesłusznego napomnienia. Prawdę mówiąc, zdziwimy się, jeśli protest Gliwiczan nie zostanie uwzględniony.
Piast Gliwice składa protest do Komisji Ligi! Chodzi o sytuację z meczu z Legią
Dokładnie chodzi o praktycznie ostatnią akcję meczu. Była już 10. minuta doliczonego czasu gry, gdy z piłką ruszył Łukasz Zjawiński. Wydawało się, że całkowicie zgodnie z przepisami zatrzymał go Ivan Lima, jednak sędzia uznał, że gracz Piasta faulował i dodatkowo pokazał mu za to żółty kartonik.
Klub z Gliwic uznał, że kara dla portugalskiego skrzydłowego była niesłuszna i poinformował, że złożył do Komisji Ligi odwołanie o anulowanie napomnienia. – Złożyliśmy do Komisji Ligi odwołanie w sprawie żółtej kartki Ivana Limy, otrzymanej w sobotnim spotkaniu 5. kolejki Ekstraklasy z Legią Warszawa – przekazał klub w mediach społecznościowych.
ℹ️ Złożyliśmy do Komisji Ligi odwołanie w sprawie żółtej kartki Ivana Limy, otrzymanej w sobotnim spotkaniu 5. kolejki @_Ekstraklasa_ z Legią Warszawa. pic.twitter.com/6SPcMzbTPt
— Piast Gliwice (@PiastGliwiceSA) August 24, 2026
Spoglądając na powtórki, należy zakładać, że Piast ma spore szanse, by uzyskać pozytywną odpowiedź na swoje zażalenie. Doskonale widać, że Ivan Lima czysto trafia w piłkę, a nie w nogi napastnika rywali.
Warto też zaznaczyć, że w ostatnim czasie to nie pierwszy taki przypadek, gdy sędzia pokazuje danemu zawodnikowi żółtą kartkę, a po kilku dniach Komisja Ligi ją cofa. Tak było w przypadku choćby Mikaela Ishaka właśnie przeciwko Piastowi albo Kamila Jakubczyka w spotkaniu z Legią.
W każdym razie zespół Daniela Myśliwca może być względnie zadowolony po meczu z Wojskowymi, czyli zespołem, który sam trener Gliwiczan nazwał najlepszym w Polsce. Mimo że przez większość czasu goście prowadzili po trafieniu Łukasza Zjawińskiego, to w samej końcówce udało doprowadzić się do wyrównania. Dzięki temu Piast wydostał się ze strefy spadkowej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix