Są takie pudła typu „ja bym to szczelił w klapkach”, które można potem eksponować i trudno uwierzyć, że profesjonalny piłkarz nie trafił do siatki. Manchester City miał takie dwa z Bournemouth. Nowa fryzura nie pomogła Erlingowi Haalandowi. Długo wydawało się, że Enzo Maresca przegra drugi mecz, ale kierownicę do ręki wziął Rayan Cherki i postanowił szukać nie Haalanda, tylko skutecznych obrońców.
Pudło Haalanda się zemściło
Sytuacja Marco Rose – nowego menedżera Bournemouth – jest bardzo podobna jak u Enzo Mareski. Też ma przed sobą bardzo trudne zadanie, zastąpić gościa, który został bohaterem kibiców i wykręcił niesamowite wyniki. Pep Guardiola postanowił po 10 latach odpocząć, a Andoni Iraola po trzech latach u sterów Wisienek przejął Liverpool. Doprowadził ich do pierwszego w historii awansu do europejskich pucharów (Liga Europy za szóste miejsce w Premier League).
Może i transferów przychodzących w City mało, ale Maresca ma za to nowego napastnika! O taki jest nowy wygląda Erlinga Haalanda:
Erling Haaland has failed to score in Manchester City’s opening game of the Premier League season for the first time.
I blame the hair. ✂️ pic.twitter.com/OF4yNrqUr7
— Squawka (@Squawka) August 23, 2026
Haaland zawiódł i pierwszy raz nie trafił w inauguracyjnej kolejce Premier League. A powinien to zrobić w pierwszej połowie, kiedy Nico O’Reilly posłał świetne dośrodkowanie z lewej strony. Chyba już wszyscy widzieli piłkę w siatce, ale Norweg jakoś koślawo na nią nabiegł, nie wiedział czym właściwie ma uderzać, no i nie uderzył niczym.
A przecież to był w zasadzie pewny gol.
📸 – ERLING HAALAND MISSES A HUGE CHANCE! pic.twitter.com/HWGVaHAIXB
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) August 23, 2026
Potem trwała wyrównana walka w środku pola i w końcu coraz więcej do powiedzenia mieli goście. Pudło Haalanda się zemściło. Po długim podaniu walkę o piłkę wygrał Rayan, dograł na skrzydło do Evanilsona, a ten dostrzegł po drugiej stronie Marcusa Taverniera. Wystarczyło tylko lewą nogą wkopać piłkę do bramki. Szybka akcja, dwa podania i Manchester City został rozklepany.
Manchester City przegrywa! 👀
Marcus Tavernier na ten moment psuje debiut Enzo Maresci 🔥
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/gKoNjJJEM4
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 23, 2026
Później City miało szczęście, bo Tavernier uderzał groźnie zza szesnastki, a Justin Kluivert kopnął zdecydowanie za lekko, próbując dokręcić piłkę na dalszy słupek. To była naprawdę niezła szansa, żeby do przerwy prowadzić dwiema bramkami. Goście grali nieźle, na pewno nie prowadzili fartem.
Marc Guehi… defensywnym pomocnikiem
Tylko, że w drugiej połowie Bournemouth trochę zatraciło swoją tożsamość i zamiast zaatakować niezbyt pewnie czującego się przeciwnika… wycofało się. Na początku jeszcze Wisienkom dopisało ogromne szczęście. W leadzie mowa była o dwóch katastrofalnych pudłach – jedno było dziełem Haalanda, a drugie – chyba jeszcze gorsze – Marca Guehiego.
Trzy metry do pustej, piłka na głowie, strzał obok bramki.
📸 – GUEHI DIDN’T SEE THE BALL BECAUSE OF THE SUN! pic.twitter.com/l0WSq7mrNx
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) August 23, 2026
A propos Guehiego – bo nazwaliśmy go w tytule obrońcą. Jest od wielu, wielu lat podstawowym stoperem reprezentacji Anglii, w Crystal Palac i City Guardioli też zawsze grał na środku. Enzo Maresca zszokował wszystkich kibiców i wystawił go jako… defensywnego pomocnika. Można było przecierać oczy ze zdumienia, widząc go ganiającego w środkowej strefie boiska.
Manchester dążył do wyrównania i to się udało za sprawą… Marca Guehiego. Tym razem, już w trudniejszej sytuacji, trafił z główki. W końcówce gola strzelił jeszcze inny obrońca – Josko Gvardiol, który zachował się niczym rasowy snajper, idealnie wklejając się w linię obrony.
Joško Gvardiol ratuje Manchester City! 🔥
Chorwat uniknął spalonego i dał wygraną ekipie z Manchesteru ⚽
📺 Oglądaj Premier League w CANAL+: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/Vhodo51Bkt
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 23, 2026
Tę sytuację analizował VAR, bo sędzia boczny po trafieniu podniósł chorągiewkę. Okazało się, że linia półautomatycznego spalonego wskazała jako kluczowy punkt stopę obrońcy Bournemouth.
#MCIBOU – 90+1’ VAR OVERTURN
VAR checked the referee’s call of no goal for offside – and determined that Gvardiol was in an onside position and recommended that the goal was awarded. pic.twitter.com/RJ1QovxLdZ
— Premier League Match Centre (@PLMatchCentre) August 23, 2026
Warto dodać, że obu panom asystował Rayan Cherki, który wszedł na boisko w 63. minucie.
Po męczarniach Manchester City wyrwał zwycięstwo. Wisienki mogą żałować podejścia do tego meczu, bo wystarczyło zagrać odrobinę odważniej. Zresztą, po trafieniu na 1:1 to goście przejęli chwilowo inicjatywę i pokazali, że są w stanie szybko wymieniać piłkę. Ale nie jest to zmartwienie Enzo Mareski.
Manchester City – Bournemouth 2:1
- 26′ Tavernier – 0:1
- 84′ Guehi – 1:1
- 90+1′ Gvardiol – 2:1
Fot. Newspix