Fatalny początek reprezentanta Polski! Ekspresowe czerwo [WIDEO]

Mikołaj Duda

22 sierpnia 2026, 21:12 • 3 min czytania 1

Reklama
Fatalny początek reprezentanta Polski! Ekspresowe czerwo [WIDEO]

Przemysław Wiśniewski zdecydowanie nie będzie najlepiej wspominał wyjazdu do Wrocławia. Nie minęło pięć minut meczu Widzewa ze Śląskiem, a reprezentant Polski był zmuszony opuścić plac gry! Swoim faulem jeszcze pogorszył i tak nie najlepszą sytuację kadrową w zespole Aleksandara Vukovicia. Całe zajście miało też negatywne skutki dla zrozpaczonego Mariusza Fornalczyka. 

Reklama

W Widzewie jest naprawdę spore grono zawodników, którzy z powodów zdrowotnych nie mogli wspomóc kolegów w spotkaniu we Wrocławiu. Sytuację kadrową Łodzian dobrze obrazuje ławka rezerwowych, na której znalazło się tylko pięciu zawodników z pola, w tym dwóch środkowych obrońców. Jakby Aleksandarowi Vukoviciowi było mało problemów, to czerwoną kartkę na samym początku obejrzał Przemysław Wiśniewski.

Czerwona kartka dla reprezentanta Polski! Fatalny początek meczu dla Widzewa

Nie minęło nawet pięć minut, gdy na sytuację sam na sam z Bartłomiejem Drągowskim wychodził Malaly Dembele. Przemysław Wiśniewski w nieprzepisowy sposób uniemożliwił mu znalezienie się w dogodnej sytuacji, jednak początkowo sędzia faulu nie odgwizdał. Marcin Kochanek w pierwsze tempo wskazał spalonego francuskiego snajpera gospodarzy.

Dopiero po interwencji arbitrów VAR sędzia podszedł do monitora i decyzja mogła być tylko jedna: Dembele na spalonym się nie znajdował, więc Przemysław Wiśniewski został wyrzucony z boiska. Dodajmy, że dla reprezentanta Polski jest to pierwsza czerwona kartka w karierze! To praktycznie na pewno oznacza, że w kolejnej serii gier nie będzie mógł zagrać w starciu z Lechem Poznań.

Reklama

Aleksandar Vuković zbyt długo się nie zastanawiał i od razu postanowił zainterweniować. Aby uzupełnić powstałą w defensywie lukę, na boisko został wpuszczony Mateusz Żyro. Odbyło się to kosztem mocno zawiedzionego, a wręcz załamanego Mariusza Fornalczyka.

Gra w osłabieniu podziałała na piłkarzy z Łodzi jak dodatkowa motywacja. Mimo gry o jednego mniej, to do Widzewa należał pierwszy gol w tym meczu. Piłkę pod nogi Angela Baeny fatalnie podał Grzegorz Tomasiewicz. Strzał Hiszpana zdołał jeszcze odbić Karol Niemczycki, ale przy dobitce Mario Garcii był już bezradny.

Reklama

Nie dość, że Śląsk nie wyrównał to przed końcem pierwszej połowy stracił jeszcze drugiego gola. Po zagraniu Karola Świderskiego wynik na 2:0 podwyższył Fran Alvarez.

Reklama

Gospodarze, mimo przewagi liczebnej, mają spore problemy w tym meczu. Praktycznie nie są w stanie dojść do dogodnej okazji bramkowej. Z kolei Widzew z kliniczną skutecznością wykorzystał nadarzające się okazje.

Jeśli goście dowiozą korzystny wynik, to wskoczą na trzecie miejsce w tabeli Ekstraklasy.

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Skóraś z asystą w ligowym debiucie! Kolejne świetne wejście

Mikołaj Duda
1
Skóraś z asystą w ligowym debiucie! Kolejne świetne wejście

Ekstraklasa

Reklama