Widzew ma nowego skrzydłowego. Płacono za niego 8,5 mln euro

Przemysław Michalak

21 sierpnia 2026, 14:42 • 2 min czytania 18

Reklama
Widzew ma nowego skrzydłowego. Płacono za niego 8,5 mln euro

Widzew Łódź pozyskał w piątek nowego skrzydłowego, ale nie jest to zapowiadany w mediach Darian Males z Young Boys. Szeregi drużyny Aleksandara Vukovicia zasilił Stipe Biuk.

Reklama

23-letni Chorwat podpisał kontrakt do czerwca 2029 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.

Stipe Biuk piłkarzem Widzewa. Ostatnio grał z Peterem Federico

– Jestem piłkarzem, który lubi iść jeden na jednego, grać z piłką, pomagać drużynie. Moje główne atuty to szybkość i drybling. Wierzę, że kibice to docenią, a ja dam Widzewowi jak najwięcej – przedstawił się Biuk na oficjalnej stronie klubu.

 – Stipe to zawodnik dynamiczny, szybki i odważny w grze jeden na jednego. Może występować zarówno na prawym, jak i lewym skrzydle, dlatego daje nam większe możliwości w ofensywie. Wierzymy, że w naszym zespole będzie się dalej rozwijał i wniesie dużo jakości do gry w bocznych sektorach boiska. Stipe ma dać Widzewowi wartość sportową, ale posiada również duży potencjał rozwojowy i sprzedażowy – powiedział dyrektor sportowy Widzewa, Artur Płatek.

Reklama

Biuk został pozyskany na zasadzie wolnego transferu. Kilka dni temu rozwiązał umowę z Realem Valladolid.

Wychowanek Hajduka w świat ruszył w styczniu 2023, gdy Los Angeles FC wyłożył na niego aż 8,5 mln euro. W pierwszym sezonie w MLS grał dość regularnie, choć liczbami nie imponował (30 meczów, 3 gole, 1 asysta). Potem został wypożyczony do Valladolid (11 spotkań, 1 asysta w drugiej lidze hiszpańskiej), który z czasem wykupił go za 4 mln euro. Następnie wrócił do Hajduka na wypożyczenie (17 meczów, 2 gole, 1 asysta), a miniony sezon ponownie spędził w LaLiga2 jako zawodnik Valladolid.

Często tworzył duet skrzydłowych z Peterem Federico, który niedawno wylądował w Górniku Zabrze. Chorwat wystąpił 37 razy, zdobył jedną bramkę i pięć wypracował.

Reklama

fot. Newspix

18 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama