Reprezentant Polski opuszcza Serie A. Zagra dla spadkowicza

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

22 sierpnia 2026, 11:33 • 4 min czytania 6

Reklama
Reprezentant Polski opuszcza Serie A. Zagra dla spadkowicza

Zeszłego lata reprezentant Polski drugi raz w karierze wylądował w lidze TOP5. Podpisał czteroletni kontrakt, ale jego przygoda z czołową ligą świata znów kończy się już po jednym sezonie. Za rok może spróbować podbić kolejną. Tak się stanie, jeżeli jego nowy pracodawca wróci do elity i po zakończeniu rozgrywek zdecyduje się na transfer definitywny.

Reklama

Nieudany pobyt we Francji

Adamowi Buksie znów nie poszło w lidze TOP5. Przed sezonem 2022/23 podpisał aż pięcioletni kontrakt z Lens, ale na północy Francji spędził tylko rok. Koszulkę Lens przywdział tylko osiem razy, a na boisku spędził zaledwie 100 minut. Tuż po transferze do Lens, podczas meczu Ligi Narodów z Belgią, złamał kostkę i wypadł na blisko trzy miesiące. Minął miesiąc i ponownie doznał kontuzji – tym razem stawu skokowego. Ten uraz wyeliminował go na znacznie dłużej – na pół roku. Wrócił na koniec sezonu, który Lens skończyło z wicemistrzostwem.

W Italii „niewiele lepiej, ale lepiej”

Kolejny sezon Krakowianin spędził na wypożyczeniu w Antalyasporze, a latem 2024 roku Lens definitywnie się z nim rozstało. Napastnik odszedł do Midtjylland, gdzie drugi sezon z rzędu skończył z dwucyfrową liczbą bramek na koncie. Zeszłego lata sięgnęło po niego Udinese Kosty Runjaicia, który na początku swojej kadencji w Pogoni ściągał go do Szczecina. To właśnie za jego czasów Buksa wypłynął na szerokie wody. Powrót pod skrzydła Niemca tak udany już jednak nie był. W zeszłym sezonie tylko osiem występów zaliczył w podstawowym składzie.

Reklama

Na boisku pojawił się 27 razy, ale łącznie spędził na nim raptem 1050 minut – średnio 39 w meczu. Strzelił w tym czasie trzy gole, z czego dwa po wejściach z ławki. Dzięki bramce przeciwko Lecce Udinese zgarnęło nawet dwa punkty więcej. Podczas letnich przygotowań Zebry zagrały siedem sparingów, a Runjaić dał Buksie szansę w czterech z nich. Trzy razy wystawiał go w podstawie, w tym z Trabzonsporem, czy Barcą. Z Barceloną 25-krotny reprezentant kraju zagrał nawet 90 minut. Do siatki podczas sparingów trafił raz, ale jako rezerwowy – z Al-Ahli Dubaj.

Ma zejść szczebel niżej

Kiedy jednak zaczęło się poważne granie, podstawową dziewiątką znów był Keinan Davis. Trudno się temu dziwić, w końcu zeszły sezon był dla Anglika pierwszym, który skończył z dwucyfrową liczbą bramek na koncie. Na otwarcie sezonu 28-latek dał Udinese awans do 1/16 finału Pucharu Włoch. W meczu z drugoligową Padovą to on jako jedyny wpisał się na listę strzelców. Po godzinie gry został zmieniony przez Buksę, a ten już po 10 minutach występu miał na koncie żółtko. Tym samym w koszulce Udinese więcej zaliczył napomnień niż trafień – cztery.

Reklama

Wszystko wskazuje, że przeciwko Padovie Buksa rozegrał – a przynajmniej na razie – ostatni mecz w biało-czarnych barwach. Nicolo Schira poinformował bowiem, że 30-latek trafi na wypożyczenie z opcją wykupu do Mallorki. Klub z Balearów niczym Lechia Gdańsk w poprzednim sezonie miał czołowego strzelca ligi, ale mimo to spadł szczebel niżej. Aż 23 bramki w La Liga zdobył Vedat Muriqi – lepszy i to o raptem dwa trafienia był Kylian Mbappe. Po spadku 32-letni Kosowianin przeniósł się do Fenerbahce, dla którego grał już w sezonie 2019/20.

Latem w Mallorce doszło do zmiany trenera. Martin Demichelis, który przejął drużynę w połowie zeszłego sezonu, opuścił ją na rzecz Lipska. W jego miejsce zatrudniono Luisa Garcię, ale nie tego, który kończył miniony sezon na ławce Sevilli. 45-latek kadencję rozpoczął od domowej wygranej 2:0 z Valladolid. Następne spotkanie Mallorca rozegra w poniedziałek 24 sierpnia o 21:30. Zmierzy się na wyjeździe z Granadą.

Reklama

fot. Newspix

6 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama