Hiszpanie potwierdzają: Karol Czubak na liście życzeń klubu LaLiga

Maciej Piętak

21 sierpnia 2026, 12:58 • 3 min czytania 12

Reklama
Hiszpanie potwierdzają: Karol Czubak na liście życzeń klubu LaLiga

Karl Etta Eyong to największa gwiazda Levante, którą od dłuższego czasu hiszpańskie media łączą z najróżniejszymi zespołami. Kameruńczyka przymierzano do klubów angielskich, tureckich, amerykańskich, a nawet mówiono, że będzie on następcą… Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Fakt faktem, odejścia 22-latka nie należy wykluczać, natomiast w jego miejsce mógłby zostać sprowadzony Karol Czubak.

Reklama

Karol Czubak w LaLiga?

Jak podał Eric Martin Gasulla, dziennikarz piszący o klubie z Walencji, polski napastnik znalazł się na celowniku Levante. Zawodnik Motoru Lublin nie jest jedynym obcokrajowcem, którego rozważają działacze Żab. Rozważany był również Tawfik Bentayeb, ale ten po bardzo udanym epizodzie w drugiej lidze francuskiej wybrał belgijski Anderlecht.

Obecnie w kadrze Levante znajdują się dwie typowe „dziewiątki”. Oprócz wspomnianego we wstępie Kameruńczyka trener ma do dyspozycji również 25-letniego Ivana Romero. Hiszpański napastnik zdobył w poprzednim sezonie siedem bramek, a obecny zaczął w wyjściowym składzie, kosztem Etty Eyonga. Żaby przegrały wysoko w pierwszej kolejce 0:3 z Espanyolem.

Reklama

W obliczu potencjalnego odejścia młodszego z napastników, o czym również informuje Gasulla, Levante zostałoby z zaledwie jedną nominalną „dziewiątką” z doświadczeniem w LaLiga.

Czubak z kolei to uznana marka na rynku polskim. Strzelał w Bytovii, miał gorszy okres w Widzewie, odbudował się w Arce, z którą nie udało mu się zadebiutować na poziomie Ekstraklasy, ale i tak wypromował się do zagranicznego zespołu. Po 66 bramkach zdobytych w 130 spotkaniach w barwach gdyńskiego zespołu przeniósł się do belgijskiego Kortrijk.

Reklama

Przygoda w Jupiler Pro League nie potrwała jednak zbyt długo. Na belgijskich boiskach przebywał łącznie przez 73 minuty i nie zdołał strzelić ani jednego gola, a na domiar złego jego zespół spadł z ligi.

Po pół roku Czubak wrócił do Polski i zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju, już w barwach Motoru Lublin. Tam przypomniał sobie, jak strzela się gole i w 36 meczach ligowych aż 20 razy wpisał się na listę strzelców. Dorzucił do tego trzy asysty. Dobra forma zaowocowała także powołaniem do reprezentacji Polski, w której zadebiutował na początku czerwca tego roku, wchodząc na ostatnie sekundy meczu towarzyskiego z Nigerią.

Fot. Newspix

Reklama
12 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama