Messi i jego przeklęte rzuty karne. Znów nie trafił [WIDEO]

Maciej Piętak

16 sierpnia 2026, 08:52 • 3 min czytania 4

Reklama
Messi i jego przeklęte rzuty karne. Znów nie trafił [WIDEO]

Zdobycie bramki po strzale z bliska? Bez żadnych problemów. Po uderzeniu z dystansu? Również nic trudnego. Po świetnym dryblingu? Da radę. Z rzutu wolnego? Raz na jakiś czas także mu wejdzie. Można by tak wymieniać i wymieniać, bo Leo Messi wciąż wielu rzeczy nie zapomniał, co pokazał ostatni mundial. Z jednym wciąż ma jednak problem – z rzutami karnymi. Argentyńczyk właśnie zmarnował kolejną jedenastkę.

Reklama

Leo Messi nie wykorzystał rzutu karnego. Znowu

W nocy z soboty na niedzielę większość Polaków przespała hit amerykańskiej MLS. Lider Konferencji Wschodniej podejmował wicelidera. Przed spotkaniem Nashville SC miało dwa punkty przewagi nad zespołem z Miami.

Mecz lepiej rozpoczęli miejscowi. Bardzo dobre dośrodkowanie Eliasa Saada z lewej strony zamknął na dalszym słupku Andy Najar.

Reklama

Niecałe dziesięć minut później goście mieli świetną szansę na wyrównanie – dostali rzut karny. Do jedenastki podszedł Leo Messi, który po dwóch niewykorzystanych rzutach karnych z rzędu (z Austrią i z Egiptem) chciał się przełamać. Nie wyszło. Uderzył za lekko, w stronę, w którą już wcześniej rzucił się bramkarz.

Może i interwencja golkipera nie była najlepsza, bo sparował piłkę wprost pod nogi rywala, ale na jego szczęście gracz Interu zbyt szybko wbiegł w pole karne, zatem bramka nie mogła zostać uznana.

Reklama

Messiemu nie wyszło, ale jego koledzy również wybitnie nie grali. Dość powiedzieć, że do końcówki pierwszej połowy próba Argentyńczyka z jedenastu metrów była jedynym strzałem Interu. I gdy wydawało się, że gospodarze zejdą na przerwę ze skromnym prowadzeniem, Messi się zrehabilitował.

Mógł poczuć się jak asystenci przy jego bramkach jakąś dekadę temu – wicemistrz świata zagrał przeszywające podanie do Telasco Segovii, a ten oszukał dwóch rywali i umieścił piłkę w siatce.

Reklama

Klęska Interu

Przyzwyczailiśmy się do napływających materiałów ze Stanów Zjednoczonych wyśmiewających tamtejszą ligę, na których obserwowaliśmy najróżniejsze, najczęściej złe, zachowania obrońców amerykańskich klubów. Po meczu czołowych ekip MLS hejterzy ligi dostali kolejny taki materiał, a szczególnie kuriozalny był czwarty gol dla Nashville.

Wcześniejsze dwie bramki zdobyli Hany Mukhtar oraz Sam Surridge. Ten pierwszy miał sporo czasu w polu karnym rywala, więc przyjął, poprawił i strzelił.

Reklama

Gol na 3:1 był za to przedniej urody. Zagranie Cristiana Espinozy z prawej strony boiska i kapitalne wykończenie piętką angielskiego skrzydłowego. Tylko trzeba wziąć poprawkę na to, ile obaj zawodnicy mieli miejsca…

Niecały kwadrans po rozpoczęciu drugiej połowy było już pozamiatane. Daleko od własnej bramki wyszedł Rocco Novo Rios, ale… nie trafił w piłkę, z czego skrzętnie skorzystał Hany Mukhtar, umieszczając futbolówkę w pustej bramce.

Reklama

W końcówce rozmiary porażki mógł zmniejszyć jeszcze Messi, ale Argentyńczyk zabawił się w Mahira Emreliego, obijając oba słupki bramki rywala.

Reklama

Ostatecznie Nashville wygrało 4:1 i umocniło się na pozycji lidera. Przewaga nad drugim Interem to obecnie pięć punktów. Obie ekipy mają pokaźną zaliczkę nad resztą stawki – trzecie New England Revolution traci aż osiem oczek do wicelidera z Miami.

Messi jest zawodnikiem Interu od lipca 2023 roku. W amerykańskim zespole rozegrał łącznie 108 meczów, w których zdobył 92 bramki, a także zanotował 53 asysty.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Będzie minuta ciszy przed meczami Ekstraklasy

Kacper Korpak
4
Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Będzie minuta ciszy przed meczami Ekstraklasy

Inne ligi zagraniczne

Reklama