Messi podejmie kroki prawne po pogrzebie ojca. Szykują się pozwy

Kacper Korpak

10 sierpnia 2026, 18:57 • 3 min czytania 9

Reklama
Messi podejmie kroki prawne po pogrzebie ojca. Szykują się pozwy

W ostatnim czasie największa gwiazda futbolu przeżywa prawdziwą tragedię. Leo Messi stracił bowiem swojego ojca – Jorge. Zmarł on w klinice w Rosario w Argentynie. Messi wrócił więc jak najszybciej do ojczyzny, aby pożegnać tatę. Dziennikarze mimo próśb naruszyli prywatność byłego piłkarza Barcelony. W sieci pojawiły się zdjęcia z pogrzebu. Reprezentant Argentyny postanowił podjąć kroki prawne w stosunku do tych, którzy nie uszanowali decyzji rodziny.

Reklama

Zmarł Jorge Messi – ojciec Leo Messiego

Jorge Messi zmarł 8 sierpnia w Rosario w Argentynie. Ojciec oraz jednocześnie agent Leo Messiego zmagał się z długotrwałą chorobą, a jego stan zdrowia pogorszył się podczas niedawnych mistrzostw świata. To on odegrał ogromną rolę w karierze jednego z najlepszych piłkarzy na świecie. Jorge walczył o zapewnienie swojemu synowi niezbędnego leczenia, co poskutkowało terapią mającą na celu uratować wzrost młodego zawodnika.

Od początku przeniósł się też z synem do Barcelony i dodatkowo pomagał mu w kwestiach rozmów z klubami czy sponsorami. Był dla niego ojcem, przyjacielem, agentem i mentorem. Po prostu bardzo ważną osobą, bez której życie Leo z pewnością wyglądałoby inaczej.

Reklama

Messi podejmie kroki prawne

Mimo prośby o zostawieniu pogrążonej w żałobie rodziny w samotności, niektórzy dziennikarze i fotoreporterzy nie uszanowali tego życzenia. W internecie zaczęły pojawiać się zdjęcia i filmy z ceremonii pogrzebowej. Na fotografiach znalazł się nie tylko Leo Messi, ale także cała jego rodzina. Argentyńczyk jest wściekły i zamierza podjąć odpowiednie kroki prawne w stosunku do osób, które przeszkodziły w pogrzebie jego ojca.

Wsparcie od przyjaciela

Wsparcie dla swojego przyjaciela z kadry i klubu okazał Rodrigo de Paul. Argentyńczyk po strzelonej bramce w ostatnim meczu Interu Miami celebrował gola w koszulce z nazwiskiem „Messi”.

Reklama

Drużyna z Miami bez lidera przegrała jednak spotkanie z Monterrey 1:2. Czaple będą musiały sobie radzić zapewne jeszcze przez kilka dni bez swojej gwiazdy. Wciąż nie wiadomo kiedy Leo wróci do Stanów Zjednoczonych. To jednak zdecydowanie nie jest teraz najważniejsze.

Fot. Newspix

Reklama
9 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama