Ostatnio w mediach bardzo głośno mówi się o potencjalnych ruchach transferowym Milanu. Jednak w przypadku Rossonerich częściej słychać o potencjalnych odejściach. Gdy w czerwonej części włoskiego miasta pozbywają się graczy, ich sąsiedzi sprowadzają jednego z najlepszych obrońców mundialu. Inter pozyskał bowiem reprezentanta Anglii, który po mistrzostwach świata z pewnością zapadł w pamięci Argentyńczykom.
Transferowe szaleństwo
Djed Spence notował naprawdę solidne występy na mistrzostwach świata. Tak samo jak reszta jego kolegów z bloku defensywnego Tottenhamu. O dziwo cała czwórka obrońców Kogutów wyglądała tam znakomicie. Dlaczego o dziwo? Panowie na turniej jechali bowiem po fatalnym sezonie, gdzie Tottenham do końca drżał o utrzymanie. Nie licząc spadkowiczów, drużyna prowadzona przez Roberto de Zerbiego straciła najwięcej goli w lidze.
Na papierze ekipa w składzie: Spence, Romero, van de Ven, Porro wyglądała znakomicie. Jednak papier przyjmie wszystko. Najwidoczniej pewien materiał się wyczerpał, a panowie po prostu potrzebują zmiany otoczenia. Mundial udowodnił, że wciąż są to zawodnicy jakościowi. Tylko, że w innych zespołach. Chętnych więc nie brakowało. O Porro mówiło się nawet w kontekście Barcelony (on jednak pozostanie).
Tottenham musi się poprawić. Wykonał na ten moment wiele jakościowych wzmocnień. Za Sandro Tonaliego, Matheusa Fernandesa i Jana Paula van Hecke wydał ponad ćwierć miliarda euro! Ponadto do zespołu bez kwoty odstępnego trafili: Andrew Robertson, Marco Senesi i Martin Dubravka. Wszyscy zawodnicy posiadają doświadczenie na poziomie Premier League. A skoro tylu przyszło, ktoś musi im zrobić miejsce.
🚨⚫️🔵 Official, confirmed. Djed Spence has joined Inter on €35m package deal from Tottenham.
Deal until June 2031. 🏴 pic.twitter.com/FQSR9gJeOJ
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) August 15, 2026
Anglik zamieni Tottenham na Inter
Tottenham mógł więc pozwolić sobie na odejście Cristiana Romero i Djeda Spence’a. Ten pierwszy spełni swoje marzenie i będzie grał pod wodzą swojego trenerskiego idola – Cholo Simeone. Spence natomiast za 35 milionów euro dołączył właśnie do Interu Mediolan. Mistrz Włoch szukał zastępstwa na boku obrony za Denzela Dumfriesa, który od następnego sezonu będzie bronił barw Realu Madryt.
A special chapter comes to an end, It’s been some journey, with plenty of memories, moments and experiences that I’ll carry with me for forever, especially that night in Bilbao 🏆 Thanks to all the staff members who’ve helped me along the way, the players who’ve become family &… pic.twitter.com/b7WNDwfFFQ
— Djed Spence (@DjedSpence) August 15, 2026
Wybór padł na Djeda Spence’a i wydaje się, że to naprawdę idealne zastępstwo. Włosi bardzo wierzą w Anglika, gdyż podpisali z nim umowę aż do czerwca 2031 roku. To gracz, który mocno zaznaczył się w półfinale Argentyńczykom, jedna jego interwencja wślizgiem była rewelacyjna.
Dla Thomasa Tuchela był bezcenny, selekcjoner mógł nim rotować na obu stronach defensywy, a szczególnie na prawej stronie miał gigantyczne kłopoty personalne. Oprócz błędu z Demokratyczną Republiką Konga, Spence spisywał się bez zarzutów. Wystąpił we wszystkich ośmiu meczach mundialu (cztery razy w pierwszym składzie).
Co ciekawe, nie będzie jedynym Anglikiem w linii obrony Nerazzurrich. Mediolańczycy pozyskali w tym okienku także Johna Stonesa. Były gracz City miał być kuszony przez Milan, ale postawił na inny zespół występujący na San Siro.
Total eclipse. pic.twitter.com/FhSlFOfi0b
— Djed Spence (@DjedSpence) August 15, 2026
Fot. Newspix