Emocjonalne przemówienie Świątek. „Niesprawiedliwe oceny i hejt”

Aleksander Rachwał

14 sierpnia 2026, 12:00 • 2 min czytania 18

Reklama
Emocjonalne przemówienie Świątek. „Niesprawiedliwe oceny i hejt”

Iga Świątek ograła Jelenę Rybakinę w finale turnieju w Toronto i tym samym sięgnęła po swój pierwszy tytuł w tym sezonie. Po meczu polska tenisistka w emocjonalnym przemówieniu przyznała, że ostatni czas był dla niej trudny.

Reklama

Jestem naprawdę bardzo szczęśliwa. To znaczy dla mnie naprawdę, naprawdę bardzo dużo. Ostatnie miesiące nie były łatwe – mówiła Świątek.

Iga Świątek o hejcie. „Nie jest łatwo sobie z tym radzić”

Rywalki na korcie to jedna z przeszkód, z którymi mierzy się Polka. Kolejną są negatywne opinie, jakie pojawiają się na jej temat w przestrzeni publicznej. Iga nie ukrywa, że przechodzenie nad nimi do porządku dziennego sporo ją kosztuje.

Bardzo się cieszę, że mimo wszystko nadal skupiałam się na rozwoju, na tym, żeby trochę zmienić swoją grę, poprawiać się. Mimo tych wszystkich opinii, które ludzie wypisują w internecie albo wypowiadają na żywo. Nie jest łatwo sobie z tym wszystkim radzić – przyznała Świątek.

Cieszę się, że rzeczywistość jest inna. A rzeczywistość jest taka, że mam wokół siebie ludzi, którzy znają mnie naprawdę dobrze, i ludzi, którzy wspierają mnie co tydzień, każdego dnia. Są tutaj, żeby dawać z siebie wszystko. Po prostu trzeba dalej cisnąć, dalej walczyć – dodała.

Reklama

Zwróciła się również z apelem do osób, które także doświadczają nienawistnych komentarzy. Zachęciła je, aby mimo negatywnych opinii nie traciły wiary w to, co robią.

Chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwymi ocenami i hejtem. Po prostu dalej walczcie, rozwijajcie się, skupiajcie się na sobie. Bo to wy wiecie, co jest dla was najlepsze. Zawsze pamiętajcie o tym, co jest przed wami i co możecie osiągnąć – stwierdziła Iga Świątek.

Polka nie będzie miała dużo czasu na odpoczynek po imprezie w Toronto. Już w ten weekend rozegra pierwszy mecz na turnieju w Cincinnati (również rangi WTA 1000), gdzie będzie bronić wywalczonego przed rokiem tytułu mistrzowskiego.

Reklama

Fot. Newspix

18 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Mateusz Skrzypczak wystawił sobie ocenę. Odniósł się do krytyki

Braian Wilma
0
Mateusz Skrzypczak wystawił sobie ocenę. Odniósł się do krytyki

Inne sporty

Reklama