Amorim wietrzy szatnię w Milanie. Nkunku i inni na wylocie

Jan Broda

Autor:Jan Broda

13 sierpnia 2026, 19:31 • 2 min czytania 3

Reklama
Amorim wietrzy szatnię w Milanie. Nkunku i inni na wylocie

Ruben Amorim zabrał się za porządki w szeregach Milanu. Portugalski szkoleniowiec na finiszu okresu przygotowawczego skreślił kilku piłkarzy. Jak poinformował dziennikarz Peppe Di Stefano ze Sky Sports, w planach nowego trenera Rossonerrich na nadchodzący sezon nie znaleźli się Fikayo Tomoriego, Youssoufa Fofany, Emanuela Odogu oraz – co stanowi największą niespodziankę – Christophera Nkunku. 

Reklama

Przypomnijmy, Amorim przejął Milan w połowie czerwca po zwolnieniu Massimiliano Allegriego. Portugalczyk przed podjęciem jakichkolwiek decyzji kadrowych chciał poznać swoich podopiecznych. Po dokładnie miesiącu od rozpoczęcia przygotowań do nowego sezonu, 41-letni szkoleniowiec już wie, na kogo może liczyć, a z kim nie chce dłużej współpracować.

W czwartek, 13 sierpnia, do Milanello przyleciał helikopterem właściciel klubu, Gerry Cardinale, aby spotkać się z Amorimem oraz dyrekcją sportową i podsumować dotychczasowe działania. Nie zabrakło trudnych tematów jak m.in. planowanych odejść.

Amorim skreślił kilku piłkarzy. Wietrzenie szatni w Milanie

Jak poinformował dziennikarz Peppe Di Stefano ze Sky Sports, w planach nowego trenera Rossonerrich na nadchodzący sezon nie znaleźli się Fikayo Tomoriego, Youssoufa Fofany, Emanuela Odogu oraz Christophera Nkunku.

Reklama

O ile pożegnania z pierwszą trójką można było się spodziewać, o tyle najbardziej zaskakuje ten ostatni. Nkunku trafił do Milanu latem 2025 roku z Chelsea za kwotę 37 mln euro. Wiele obiecywano sobie na San Siro po transferze Francuza, jednak skończyło się tylko na nadziei. W praktyce bowiem wyglądało to zupełnie inaczej. Napastnik na pierwszego gola czekał 4 miesiące. Przełamanie nie stanowiło jednak punktu zwrotnego. W sumie Nkunku uzbierał 8 trafień i 3 asysty w 35 meczach.

Bilans daleki od oczekiwanego, ale też nie na tyle tragiczny, by można było mówić o kompletnej katastrofie. Po prostu – przeciętny. Inaczej widzi to Amorim, który nie chce dawać mu drugiej szansy i woli pozbyć się go jeszcze tego lata, mimo, że ma ważny kontrakt do 2030 roku.

A to nie koniec potencjalnych transferów wychodzących w czerwono-czarnej części Mediolanu. Niewykluczone, że klub opuści rodak Amorima, Rafael Leao, który nosi się z zamiarem zmiany otoczenia. Portugalczyka w swoich szeregach chętnie widzi tureckie Galatasaray. Sęk w tym, że do jego sprzedaży nie jest skłonny ani Milan, ani sam Amorim.

Reklama

Milan w ostatnim sparingu zmierzy się w sobotę 15 sierpnia z Manchesterem United na Tarczyński Arena we Wrocławiu. Następnie w niedzielę 23 sierpnia Rossonerri zainaugurują sezon wyjazdowym meczem z Torino.

Fot. Newspix

 

Reklama
3 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama