Zdobył medal i… zaatakował dziennikarza. „Każdy idiota mówił…”

Aleksander Rachwał

13 sierpnia 2026, 10:44 • 3 min czytania 34

Reklama
Zdobył medal i… zaatakował dziennikarza. „Każdy idiota mówił…”

Jakub Szymański zdobył brązowy medal w biegu na 110 metrów przez płotki na mistrzostwach Europy w lekkoatletyce. W wywiadzie udzielonym tuż po zawodach reprezentant Polski postanowił w mocnych słowach odnieść się do krytyki, jaka spotkała go po igrzyskach olimpijskich w Paryżu. 

Reklama

Brąz mistrzostw Europy to dla 24-latka pierwszy medal imprezy mistrzowskiej rozgrywanej na stadionie – wcześniej krążki zdobywał wyłącznie na hali. Ten niewątpliwy sukces okazał się dla naszego płotkarza okazją, by odpowiedzieć krytykom.

Jakub Szymański przejechał się po dziennikarzu. „On chyba nie za bardzo interesuje się lekkoatletyką”

Konkretnie Szymański obrał sobie za cel Marka Rudzińskiego, komentatora TVP Sport, który negatywnie ocenił występ polskich biegaczy przed dwoma laty w Paryżu. – Ich występ jest fatalny po prostu. Wyglądają jak nieprzygotowani do igrzysk – mówił Rudziński, wówczas komentujący zawody na antenie Eurosportu.

Reklama

Jakub Szymański nie zapomniał dziennikarzowi tych słów.

U was pracuje taka osoba, komentator, nie pamiętam, jak on się nazywa, Rudnicki? Chodziło mi to po głowie przez dwa lata od momentu igrzysk. Jeszcze ani razu się na to nie wkurzyłem, a powinienem w sumie od razu zareagować. Ale powiedziałem sobie, że poczekam i pokażę takim osobom, jak ten pan, który maksymalnie zjechał mnie, mojego trenera, w sumie cały sztab, nie wiedząc tak naprawdę, co się dzieje. On chyba za bardzo nie interesuje się lekkoatletyką – wypalił biegacz przed kamerą TVP Sport.

Bo wiadomo, że jak ja coś mówię, czyli osoba, która ma już medale na hali, trener, który ma zawodnika czwartego na świecie po regonie, i mówimy, że potrzebujemy czasu, że gdy ten czas upłynie, poukładamy technikę, bo to nie jest kwestia wytrzymałości, to każdy idiota, albo osoba, która się nie zna na sporcie, mówił, że to wytrzymałość. Nie ma w ogóle gadki. Nawet osoby, które są bystre i znają się na „lekkiej” musiałem wyprowadzać z błędu, bo nikt oprócz mnie i trenera nie jest na moich treningach i nie wie, że za każdym razem biję ten rekord Polski – kontynuował.

Po prostu nauczyłem się biegać dobrze technicznie. A wytrzymałość mam normalną. Jestem normalnym człowiekiem. Co to jest za problem wytrzymać dziesięć płotków? I teraz właśnie widzimy, że nie o to tutaj chodziło – wyjaśnił.

Reklama

Płotkarz uważa, że zbyt ostra krytyka może złamać karierę niejednemu obiecującemu sportowcowi.

Takim osobom jak ten pan chciałbym po prostu powiedzieć: więcej wiary i mniej negacji. Bo czasem ludzie mogą zakończyć karierę. Wydaje mi się, że to jest po prostu niszczenie naszych talentów. Dlatego bardzo proszę o brak takich opinii, szczególnie o zawodnikach, którzy nie mają takiej psychiki jak ja – stwierdził Jakub Szymański.

Fot. Newspix

Reklama
34 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Były piłkarz Lecha trafił do finalisty Ligi Konferencji. Po siedmiu wypożyczeniach

Braian Wilma
0
Były piłkarz Lecha trafił do finalisty Ligi Konferencji. Po siedmiu wypożyczeniach

Inne sporty

Reklama