Jakub Szymański zdobył brązowy medal w biegu na 110 metrów przez płotki na mistrzostwach Europy w lekkoatletyce. W wywiadzie udzielonym tuż po zawodach reprezentant Polski postanowił w mocnych słowach odnieść się do krytyki, jaka spotkała go po igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
Brąz mistrzostw Europy to dla 24-latka pierwszy medal imprezy mistrzowskiej rozgrywanej na stadionie – wcześniej krążki zdobywał wyłącznie na hali. Ten niewątpliwy sukces okazał się dla naszego płotkarza okazją, by odpowiedzieć krytykom.
Jakub Szymański przejechał się po dziennikarzu. „On chyba nie za bardzo interesuje się lekkoatletyką”
Konkretnie Szymański obrał sobie za cel Marka Rudzińskiego, komentatora TVP Sport, który negatywnie ocenił występ polskich biegaczy przed dwoma laty w Paryżu. – Ich występ jest fatalny po prostu. Wyglądają jak nieprzygotowani do igrzysk – mówił Rudziński, wówczas komentujący zawody na antenie Eurosportu.
Nawiązując do tego wpisu, dołączam komentarz. Panowie Rozum i Rudziński nie gryźli się w język, zrobili to subtelnie, ale dobitnie.
Posłuchajcie od początku do końca, bo warto.
Brawo @Eurosport_PL że dzisiaj też pięknie powiedzieliście o szermierce i patologi. https://t.co/75dmv0eF2g pic.twitter.com/EbTHn3dcvb— Monika (@MonikaG_87) August 4, 2024
Jakub Szymański nie zapomniał dziennikarzowi tych słów.
– U was pracuje taka osoba, komentator, nie pamiętam, jak on się nazywa, Rudnicki? Chodziło mi to po głowie przez dwa lata od momentu igrzysk. Jeszcze ani razu się na to nie wkurzyłem, a powinienem w sumie od razu zareagować. Ale powiedziałem sobie, że poczekam i pokażę takim osobom, jak ten pan, który maksymalnie zjechał mnie, mojego trenera, w sumie cały sztab, nie wiedząc tak naprawdę, co się dzieje. On chyba za bardzo nie interesuje się lekkoatletyką – wypalił biegacz przed kamerą TVP Sport.
– Bo wiadomo, że jak ja coś mówię, czyli osoba, która ma już medale na hali, trener, który ma zawodnika czwartego na świecie po regonie, i mówimy, że potrzebujemy czasu, że gdy ten czas upłynie, poukładamy technikę, bo to nie jest kwestia wytrzymałości, to każdy idiota, albo osoba, która się nie zna na sporcie, mówił, że to wytrzymałość. Nie ma w ogóle gadki. Nawet osoby, które są bystre i znają się na „lekkiej” musiałem wyprowadzać z błędu, bo nikt oprócz mnie i trenera nie jest na moich treningach i nie wie, że za każdym razem biję ten rekord Polski – kontynuował.
– Po prostu nauczyłem się biegać dobrze technicznie. A wytrzymałość mam normalną. Jestem normalnym człowiekiem. Co to jest za problem wytrzymać dziesięć płotków? I teraz właśnie widzimy, że nie o to tutaj chodziło – wyjaśnił.
Płotkarz uważa, że zbyt ostra krytyka może złamać karierę niejednemu obiecującemu sportowcowi.
– Takim osobom jak ten pan chciałbym po prostu powiedzieć: więcej wiary i mniej negacji. Bo czasem ludzie mogą zakończyć karierę. Wydaje mi się, że to jest po prostu niszczenie naszych talentów. Dlatego bardzo proszę o brak takich opinii, szczególnie o zawodnikach, którzy nie mają takiej psychiki jak ja – stwierdził Jakub Szymański.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix