Trump broni Infantino. „FIFA popełniłaby straszny błąd”

Kacper Korpak

11 sierpnia 2026, 12:24 • 3 min czytania 12

Reklama
Trump broni Infantino. „FIFA popełniłaby straszny błąd”

Przyjaźń na linii Trump – Infantino kwitnie w najlepsze. Panowie mają na swoim koncie już wiele współnych „sukcesów” podczas ostatnich mistrzostw świata. Po skończeniu mundialu nie zamierzają jednak o sobie zapominać. Tym razem to Donald Trump wyciągnął pomocną dłoń w kierunku prezesa FIFA. Podkreślił, jak wielką rolę odegrał w przeprowadzeniu wspaniałego turnieju, a także jasno skomentował możliwą zmianę na stanowisku prezesa wielkiej organizacji piłkarskiej.

Reklama

Trump broni Infantino

Donald Trump na platformie społecznościowej Truth Social odniósł się do potencjalnej zmiany na stanowisku prezesa FIFA. Jasno dał do zrozumienia, że decyzja o odejściu Gianniego Infantino byłaby strasznym błędem.

– FIFA popełniłaby straszny błąd, gdyby z jakiegokolwiek powodu rozważała choćby na chwilę zmianę prezesa Gianniego Infantino.

Ponadto Trump zachwala Infantino nazywając go fantastycznym. Dodatkowo chwali go za przeprowadzenie najbardiej udanego mundialu w historii.

– Jest fantastyczny, właśnie przewodniczył najbardziej udanemu mundialowi w historii, czterokrotnie lepszemu niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli odejdzie, nigdy więcej nie będzie tak udany ani dochodowy.

Reklama

Z dochodowym mundialem to akurat prawda. Mundial w Ameryce przyniósł bowiem 15 mld dolarów przychodów.

Współpraca kwitnie

Prezydent Stanów Zjednoczonych i Infantino mają za sobą bardzo udaną współpracę. Najpierw w grudniu 2025 roku Trump otrzymał Pokojową Nagrodę FIFA. Potem panowie mieli okazję przekształcić zasady piłki nożnej w czysty teatr. Mowa oczywiście o Folarinie Balogunie, napastniku reprezentacji Stanów Zjednoczonych, który obejrzał czerwoną kartkę, a już w następnym spotkaniu zagrał w meczu przeciwko Belgii. To wszystko dzięki interwencji Trumpa, który poprosił Infantino, aby FIFA jeszcze raz uważnie przyjrzała się sytuacji i dokładnie przeanalizowała, czy Balogun może jednak wystąpić w następnym spotkaniu.

Reklama

Teraz Amerykanin stara się pomóc swojemu przyjacielowi. Od kilku tygodni Infantino mierzy się bowiem z krytyką i dość dużym kryzysem. Ujawniony został projekt otwarcia FIFA na prywatny kapitał powiązany z próbą sprzedaży udziału w piłkarskich mistrzostwach świata. Ponadto coraz głośniej mówi się o starcie prezesa na kolejną kadencję. Chociaż wiele mówi się, że federację nie poprą w pełni jego osoby. Infantino może jednak liczyć na starych, dobrych pomocników z Katarem na czele.

UEFA, Concacaf i AFC nie są zadowoleni z pisma FIFA do 211 federacji. W dokumencie tym organizacja przyznaje się, że popełniła błedy przy przygotowaniu projektu spółki komercyjnej. Organizacje napisały list do całej piłkarskiej społeczności na świecie. Przekazują w nim, że piłka nożna nie należy do żadnej indywidualnej osoby, a rola prezesa FIFA to przywództwo, a nie służba. W liście nie znalazło się jednak nazwisko Infantino.

Reklama

 

Fot. Newspix

12 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Svetlin pożegnał się z Koroną. „Nigdy nie czułem się tak kochany”

Jakub Radomski
1
Svetlin pożegnał się z Koroną. „Nigdy nie czułem się tak kochany”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Svetlin pożegnał się z Koroną. „Nigdy nie czułem się tak kochany”

Jakub Radomski
1
Svetlin pożegnał się z Koroną. „Nigdy nie czułem się tak kochany”