Oficjalnie: Sergi Roberto znalazł nowy klub

Maciej Piętak

08 sierpnia 2026, 19:12 • 3 min czytania 0

Reklama
Oficjalnie: Sergi Roberto znalazł nowy klub

Zapamiętany głównie z bramki przeciwko PSG, Sergi Roberto mógł zniknąć z radarów tym, którzy regularnie śledzą hiszpańską piłkę. Dwa lata temu Hiszpan zamienił Barcelonę na Como, a teraz 34-latek przeniesie się do Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Piękne lata w Barcelonie

Wychowanek Barcy zadebiutował w pierwszym zespole w 2010 roku w wysoko wygranym meczu Pucharu Króla z Ceutą. Kilka miesięcy później rozegrał pierwszy mecz w Lidze Mistrzów – wszedł w końcówce… półfinałowego spotkania z Realem Madryt. Niedługo potem przyszło pierwsze spotkanie w lidze hiszpańskiej i tak, od meczu do meczu, na koncie pomocnika, mogącego grać także na boku obrony, uzbierały się w sumie 373 występy w barwach Dumy Katalonii.

Jednak o Roberto raczej się nie mówiło. Pozostawał w cieniu takich gwiazd jak Messi, Neymar, Suarez, Iniesta czy Xavi. W 2017 roku to się na chwilę zmieniło – pojawił się na okładkach wszystkich najważniejszych dzienników sportowych. Jako twarz słynnej remontady.

Szczyt kariery? Śmiało można tak powiedzieć, bo z czasem Hiszpan grał coraz to mniej, w czym nie pomagały mu także problemy zdrowotne. W ostatnich czterech sezonach w barwach Barcy wystąpił w zaledwie 40% możliwych meczów ligowych.

Z Barceloną sięgnął po wszystkie najważniejsze trofea, na czele z mistrzostwem Hiszpanii, Ligą Mistrzów, Pucharem Króla, Superpucharem Hiszpanii i Klubowym Mistrzostwem Świata. Udało mu się także zadebiutować w reprezentacji, w której wystąpił łącznie jedenaście razy, strzelając przy tym jednego gola.

Reklama

W 2024 roku Roberto opuścił Dumę Katalonii, a klub przygotował mu specjalną ceremonię, na której Hiszpan powiedział kilka słów.

– Widziałem, jak legendy żegnały się z klubem – przyszła kolej na mnie. Od urodzenia jestem cule i zawsze oglądałem mecze Barcy. W wieku 14 lat spełniłem swoje marzenie i zostałem piłkarzem tego klubu. Później przeniosłem się do dawnej La Masii. To były najlepsze lata mojego życia. Miałem ogromny przywilej. Dzieliłem szatnię z idolami, którzy stali się moimi przyjaciółmi. Przeżyłem tu magiczne chwile. Kto by mi wtedy powiedział, że rozegram tyle meczów i zdobędę 25 trofeów – mówił wówczas Hiszpan.

Reklama

Oficjalnie: Sergi Roberto w LA Galaxy

Zawodnik przeniósł się do włoskiego Como, do czego przekonał go były klubowy kolega Cesc Fabregas. Zespół ten był beniaminkiem Serie A, jednak bez większych problemów utrzymał się w elicie. W kolejnym sezonie sprawił niespodziankę, zajmując czwarte miejsce i dostając się do Ligi Mistrzów. Roberto wystąpił w sumie przez dwa lata w 37 spotkaniach.

W tegorocznej kampanii nie pomoże jednak Włochom w Champions League. Como nie zdecydowało się na przedłużenie jego kontraktu. 34-letni Hiszpan przeniósł się na zasadzie wolnego transferu do LA Galaxy.

– Sergi wniesie połączenie przywództwa, jakości technicznej, inteligencji taktycznej i doświadczenia na najwyższym poziomie, jakie posiada niewielu zawodników. Był członkiem jednych z najlepszych drużyn swojego pokolenia i rozumie nie tylko, czego potrzeba, żeby wygrać, ale także co to znaczy mieć mentalność zwycięzcy. Jego charakter, wszechstronność i przywództwo będą nieocenione – mówił tuż po transferze Will Kuntz, dyrektor generalny amerykańskiego klubu.

Reklama

W LA Galaxy Roberto spotka się m.in. z Riquim Puigiem, z którym występował w Barcelonie w latach 2018-2022.

Były zawodnik Como związał się z klubem z MLS dwuletnim kontraktem, który zawiera opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.

Reklama

Fot. Newspix

 

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Myśliwiec: W czwartek moi piłkarze przebiegli więcej niż piłkarze Lecha

Maciej Piętak
2
Myśliwiec: W czwartek moi piłkarze przebiegli więcej niż piłkarze Lecha

Inne ligi zagraniczne

Reklama