Hasić: Jesteśmy na dobrej drodze

Mikołaj Duda

08 sierpnia 2026, 20:17 • 3 min czytania 2

Reklama
Hasić: Jesteśmy na dobrej drodze

Patrząc na dyspozycję Cracovii w pierwszych dwóch spotkaniach nowego sezonu, jednym z nielicznych zawodników, o których można powiedzieć coś pozytywnego jest Ajdin Hasić. Bośniak zabrał głos przed meczem ze Śląskiem Wrocław i wygląda na to, że zapomniał, że piłka nożna to sport drużynowy. Do osiągania dobrych wyników potrzeba trochę więcej jakościowych graczy niż on sam.

Reklama

Lider ofensywy Pasów na konferencji prasowej przed starciem z wrocławskim beniaminkiem mówi tak (cytat za oficjalnymi mediami klubowymi):  – Czuje się pewnie, pomimo tego, że jak na razie zdobyliśmy jeden punkt w dwóch meczach. Jesteśmy na dobrej drodze i to tylko kwestia czasu, jak wygramy pierwszy mecz i wszystko będzie prostsze.

Można się tylko zastanawiać o jaką drogę chodzi Ajdinowi Hasiciowi.

Reklama

Na jakiej drodze znalazł się Ajdin Hasić? Chyba do szybkiego transferu

Jeśli Hasić powiedziałby, że znajduje się w dobrej formie to ciężko byłoby z tym jakkolwiek polemizować. Bo rzeczywiście trudno nie dostrzec, że Bośniak bardzo dobrze czuje się na starcie nowych rozgrywek. Strzelił pięknego gola w sparingu z Sevillą, mocno wyróżniał się także na tle kolegów z ofensywy w ostatnich ligowych spotkaniach.

Z lepszymi partnerami powinien mieć na koncie co najmniej jedną asystę. Choćby z Pogonią świetnie zwiódł obrońców i posłał piłkę prosto do Martina Minczewa. Problem w tym, że Bułgar do spółki z rywalami dał się nabrać na zwód kolegi i w momencie podania znajdował się na kilometrowym spalonym.

Bośniak mówi też, że kwestią czasu jest pierwsze zwycięstwo. Przypomnijmy, że Cracovia wciąż pod wodzą Bartosza Grzelaka jeszcze nie wygrała. I nie są to dwa mecze, a już uzbierało się ich siedem. Do sześciu remisów ostatnio piłkarze Pasów dołożyli pierwszą porażkę.

Piłkarzy Pasów ostatni raz wygrali w marcu z GKS-em Katowice 1:0 (gol z rzutu karnego właśnie Ajdina Hasicia). W tym sezonie póki co wyzwaniem nie do pokonania jest dla nich strzelenie gola…

Reklama

Chociaż trzeba przyznać, że Hasić dokładnie nie określił, o jaką drogę mu chodzi. Jest przynajmniej jedna, na której rzeczywiście się znajduje. Jest na dobrej drodze, by zapracować sobie na transfer do silniejszego klubu. Chyba nikogo specjalnie by nie zdziwiło, jeśli pojawiłyby się oferty za Bośniaka i władze Cracovii – oczywiście za odpowiednią opłatą – nie blokowałyby możliwości rozwoju swojemu zawodnikowi.

Bardziej złośliwi mogliby powiedzieć również, że Cracovia jest na dobrej drodze do spadku, ale, że my złośliwi nie jesteśmy, to tak nie powiemy i jeszcze wstrzymamy się z takimi osądami. W końcu zawsze może znaleźć się ktoś jeszcze gorszy…

Gorszą informacją jest, że potrzeba aż trzech takich drużyn.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Myśliwiec: W czwartek moi piłkarze przebiegli więcej niż piłkarze Lecha

Maciej Piętak
2
Myśliwiec: W czwartek moi piłkarze przebiegli więcej niż piłkarze Lecha

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Myśliwiec: W czwartek moi piłkarze przebiegli więcej niż piłkarze Lecha

Maciej Piętak
2
Myśliwiec: W czwartek moi piłkarze przebiegli więcej niż piłkarze Lecha