Jagiellonia Białystok wygrała u siebie 2:1 ze szkockimi Rangersami w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Po spotkaniu głos zabrał trener gości Derek McInnes. 55-latek był rozczarowany występem swoich podopiecznych, ale jednocześnie docenił klasę rywala.
Trener Rangersów po meczu z Jagiellonią: Pokonaliśmy samych siebie
Czwartkowe spotkanie w stolicy województwa podlaskiego rozpoczęło się dla miejscowych katastrofalnie. Już w czwartej minucie piłkę do własnej siatki w kuriozalny sposób wpakował Guilherme Montoia. Niecałe dziesięć minut później nie popisał się Emmanuel Fernandez, który nieudolnie próbował blokować centrostrzał Kajetana Szmyta. Skrzydłowy Jagiellonii został ostatecznie bohaterem swojego zespołu, bo niedługo potem sam wpisał się na listę strzelców, zapewniając jednobramkowy zapas przed rewanżem w Szkocji.
Po meczu szkoleniowiec gości był bardzo niezadowolony ze sposobu, w jaki jego podopieczni tracili gole.
– Szczerze powiedziawszy, czuję, że przegraliśmy sami ze sobą. Uważam, że weszliśmy w ten mecz naprawdę dobrze, mając go pod pewną kontrolą. Skład, który wybraliśmy, miał zagwarantować, że ich rotacje w środku pola nie będą dla nas problemem – i faktycznie nie były. Myślę, że nasza trójka w środku pola radziła sobie tam momentami całkiem nieźle. Dobrze zaczęliśmy, pokazaliśmy trochę udanej gry kombinacyjnej, wykazaliśmy się cierpliwością w naszych poczynaniach i wywarliśmy presję na obrońcy, zmuszając go do reakcji. I zakończyło się to golem samobójczym, co było perfekcyjnym początkiem – zaczął McInnes, cytowany przez BBC.
Rangers one nil up away in Bialystock – own goal in four minutes from Montoia pic.twitter.com/wayG95vFNU
— FollowFollow.com News (@GrandmasterSuck) August 6, 2026
– Potem przestaliśmy robić to, co przynosiło nam efekty. Przy dwóch straconych bramkach popełniliśmy dwa błędy. Musimy być zdecydowanie bardziej skoncentrowani, o wiele bardziej skupieni, znacznie bardziej agresywni. Musimy więcej ze sobą rozmawiać i być lepiej zorganizowani, aby zapobiegać takim sytuacjom. W meczu z Jagiellonią zobaczyliśmy sporo z tego, jak moim zdaniem wyglądali Rangersi w zeszłym sezonie. Uważałem, że dopuszczali do zbyt wielu sytuacji, a także dawali przeciwnikom zbyt wiele wiatru w żagle – dodał trener szkockiej ekipy.
„Jagiellonia to mocny zespół z silnej polskiej ligi”
Na koniec McInnes docenił klasę drużyny Adriana Siemieńca.
– Analizując ich grę, wiedziałem, że to będzie trudny mecz, zwłaszcza tutaj, na ich terenie. To mocny zespół z silnej polskiej ligi, ale mimo wszystko oczekiwałem od nas, że przyjedziemy tu po zwycięstwo. Jesteśmy rozczarowani, że tak się nie stało – zakończył szkoleniowiec Rangersów.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK NA 2:1 ‼️🔥
📺 Polsat Sport 1, PS Premium 1
📲 Polsat Box Go pic.twitter.com/kfSAzh6Zeb— Polsat Sport (@polsatsport) August 6, 2026
Rewanż odbędzie się za tydzień, 13 sierpnia, na Ibrox Stadium w Glasgow. Wcześniej Rangersi zmierzą się w lidze przed własną publicznością z Hibernian FC, natomiast Jagiellonia zagra u siebie z Widzewem Łódź.
Zwycięzca polsko-szkockiego dwumeczu zmierzy się w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy z lepszym z pary Larne – Iberia 1999. W pierwszym spotkaniu padł bezbramkowy remis.
Przegrany dwumeczu zagra z kolei ze zwycięzcą rywalizacji Jablonec – RFS. W pierwszym meczu Czesi wygrali u siebie 2:0.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix